Strony

niedziela, 29 stycznia 2023

Jak przetrwać apokalipsę zombie - Krzysztof Bryński


Autor: Krzysztof Bryński
Data wydania: 05.12.2022
Liczba stron: 596


Wszystko o zombie.

Zombie to stały element popkultury, filmu i bardzo wdzięczna część składowa wielu koncepcji literackich, których na przestrzeni ostatnich dekad było tak wiele, że trudno je wszystkie zliczyć. Wszystko to jednak pasuje raczej do sfery czystej fantazji... A gdyby przyjąć, że coś takiego jak apokalipsa (wywołana przez) zombie będzie mieć jednak miejsce? Co wtedy? Jak się na coś takiego przygotować i jak przetrwać? O tym dowiemy się z książki Krzysztofa Bryńskiego.


Szczerze mówiąc nie sądziłem, że lektura podsumowująca jako poradnik aspekt epidemii zombie może liczyć sobie prawie 600 stron! A jednak :) Bryński nie pomija żadnej kwestii związanej z tą apokaliptyczną wizją i prowadzi nas za rękę przez każdy związany z nią temat: od przyczyn epidemii, poprzez konieczne działania ze strony ocalałych, aż do aspektu krótko- i długofalowego przetrwania w warunkach, w których to ludzkość jest zwierzyną łowną.

Obecne czasy udowodniły nam, że nawet najbardziej nieprawdopodobne wizje przyszłości mogą stać się rzeczywistością. Jako ludzkość bagatelizujemy wiele zagrożeń, naiwnie wierząc, że rozwój nauki, głównie medycyny i technologii, pozwoli przetrwać nam najgorsze. To błąd!


Tym razem postanowiliśmy - a właściwie uczynił to autor książki - uprzedzić fakty. „Jak przetrwać apokalipsę zombie” to podręcznik dla każdego, kto nie chce czekać, aż życie go zaskoczy i już dziś ma potrzebę poznania sposobów radzenia sobie w kryzysowej sytuacji, którą niewątpliwie jest inwazja zombie. Książka, którą (przewidujący i roztropny) czytelnik trzyma w rękach, ujmuje temat zarówno od strony teoretycznej, opierając się m.in. na badaniach naukowych, jak i od strony praktycznej, stając się niezbędnym podręcznikiem surwiwalu.


Ów surwiwal sprowadza się do przedstawienia czytelnikowi potencjalnych przyczyn epidemii, sposobów zarażenia się i pierwszych kroków, jakie należy podjąć w przypadku wybuchu epidemii. W tym miejscu Bryński przechodzi do kwestii niezbędnego ekwipunku, odzieży, narzędzi, broni, jak również do materii tego, gdzie się kierować, dlaczego i jaki należy obrać krótko- i długofalowy cel, aby móc przetrwać.


Wszystko to można brać za interesującą ciekawostkę i nic więcej. Jednak... czy ktokolwiek z nas przypuszczał 3 lata temu, że zarażony w Wuhan nietoperz może być przyczyną globalnej pandemii, której ofiary sięgnęły liczb wówczas (a w zasadzie także i dziś) niewyobrażalnych? Prawda jest taka, że wszystko może się zdarzyć - nawet to, co wydaje się nam dziś totalną abstrakcją. Jeśli zdarzy się apokalipsa zombie, to niniejsza książka może być na wagę złota.

Wydawnictwo Alternatywne - dziękuję.

#jakprzetrwaćapokalipsęzombie #krzysztofbryński #zombie #apokalipsa #wydawnictwoalternatywne #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #recommendedbooks     











          

Porwana - Marcin Pikula


Tytuł: Porwana
Autor: Marcin Pikula
Data wydania: 01.12.2022
Liczba stron: 294


Brutalna codzienność.

Małżeństwa i związki mogą być szczęśliwe - lub nie. Jeśli są szczęśliwe, to nie ma tematu; wtedy pozostaje tylko słodki opis sielankowej codzienności. Jeśli jednak szczęśliwe nie są, a mimo to trwają, to może to być przyczynek do wielu nieciekawych, przykrych, a w perspektywie czasu także niebezpiecznych, pełnych przemocy i agresji zdarzeń. Jednym ze scenariuszy na temat tego, dokąd i do czego taka sytuacja może doprowadzić, jest "Porwana" Marcina Pikula.


Marek jest typowym macho, który musi dobrze zjeść, napić się i zaspokoić swoje seksualne potrzeby. Jego przekonanie o własnej wartości rośnie wraz z kwotami na koncie w banku. Do idealnego obrazu świata nie pasuje mu żona, która po latach małżeństwa jakby „się zepsuła”. Odskocznią staje się kochanka.


Helena to nauczycielka z powołania. Wychowana przez babcię, szczęście znajduje u boku swego męża Marka. Jednak upływające lata udowadniają, że małżeństwo miało kruche podwaliny. Czy uda jej się zachować męża przy sobie? Kryzys w małżeństwie może prowadzić do nieracjonalnych czynów... Jak zwrócić uwagę męża? Jak pozbyć się żony? Los bywa przewrotny dla wiarołomnych małżonków. A zbrodnia niejedno ma oblicze.

Książce trzeba przyznać jedno: trzyma w napięciu! I to nawet, jeśli scenariusz fabularny tej historii jest w jakimś (może nawet sporym) stopniu przewidywalny. Wyjaśnienie tego stanu rzeczy jest bardzo proste: tam, gdzie są emocje i napięcie, tam jest też dobra historia!


"Porwana" to przede wszystkim dawka dobrej sensacji, podszyta aspektami psychologicznymi. Momentami aż by się chciało, aby aspekt psychologiczny był nieco bardziej rozbudowany, w gruncie rzeczy dostajemy jednak to, czego sobie życzymy: strach, niepokój, ból, grozę, niepewność... To wszystko jest autentyczne. A właśnie dla autentyczności sięgamy po tego rodzaju lektury.

Polecam.

Wydawnictwo Alternatywne - dziękuję.

#porwana #marcinpikula #wydawnictwoalternatywne #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #recommendedbooks


Autor: Ja Karmazynowy
Data wydania: 12.12.2022
Liczba stron: 160


Niepewność w świecie postapo.

Czym postapokaliptyczny świat może różnić się od naszego? Pozornie można na to pytanie odpowiedzieć bardzo łatwo: wszystkim! Nie jest to jednak takie proste, bo - nawet zakładając, że świat po zagładzie może być kiedyś czymś realnym - takie realia postapo w jakiś sposób jednak łączyłyby się z naszym światem. Tylko... w jaki sposób? Na czym miałoby to polegać? I jak w ogóle funkcjonowanie w warunkach świata po zagładzie (także na gruncie duchowym) miałoby wyglądać? Tego rodzaju, bardzo ciekawe pytania, stawia Ja Karmazynowy w książce pt. "Mała księga niczego. Nowoczesne średniowiecze".


Wędrowny recytator opowiada historię. Znajdujecie się w postapokaliptycznym świecie, w którym na pierwszy rzut oka nie da się odróżnić człowieka od humanoida. Na drugi i trzeci – często też nie. Poznajecie naukowca, gangstera, mesjasza, policjanta i wynalazcę – wszyscy oni doszukują się sensu życia. Romah – recytator – nie przerywa opowieści. Czasem gada bez ładu i składu, czasem zdaje się, że brak mu piątej klepki. Wysłuchacie go?


Wiele perspektyw, wielu bohaterów, jedna narracja. Temat bardzo ciekawy, prowadzący do równie ciekawych wniosków - na przykład do wniosku na temat tego, że ludzkie dylematy w kwestiach duchowości, wolności, prawdy, dobra i zła pozostają w zasadzie niezmienne niezależnie od towarzyszących im okoliczności. Pewne kwestie są bowiem uniwersalne - konwencja postapo to tak samo dobra (o ile nie lepsza!) okazja do opowiadania o nich, jak każda inna.

Różowo jednak w książce tak do końca nie jest i trudno pisać o niej peany (a szkoda, bo potencjał ma ona olbrzymi - trudno oprzeć się wrażeniu, że nieco go zmarnowano...). A wszystko przez dwie sprawy: narracyjny chaos i wszechobecne wulgaryzmy w ilości, która interesujące treści skutecznie momentami w trakcie lektury zohydza...


Szkoda przede wszystkim tego chaosu. Fakt, że nie wiemy tak do końca, gdzie kończy się jedna część opowieści, a gdzie zaczyna następna, zwyczajnie przeszkadza w lekturze. Być może odgórny zamysł był taki, aby uczynić narrację "płynną" - jeśli tak, to zabieg ten poszedł o kilka faz zbyt daleko. Co do rzucania mięsem... Trudno dyskutować z czymś, co wtrącane w odpowiedni sposób i w dobrze odmierzonej ilości podbija w pozytywny sposób pewne treści, a wrzucane nachalnie i w ilości stosowanej tu przez autora czyni z dobrych fabularnie treści wywody o intelektualnym poziomie rynsztoka. Zdecydowanie tu tego ZA DUŻO (pytanie tylko, czy gdyby wyciąć wulgaryzmy, to czy ostałoby się z książki choćby 100 stron...).


Reasumując: pomysł znakomity, myśl przewodnia niesamowicie wciągająca, inspirująca i z wielkim potencjałem, jednak całość - względem potencjału - roztrwoniona przez wszechobecny chaos i mięso w ilości, która nie tylko wegetarian może zniesmaczyć.

Wydawnictwo Alternatywne - dziękuję.

#małaksięganiczego #nowoczesneśredniowiecze #jakarmaznowy  #wydawnictwoalternatywne #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #recommendedbooks












Miasto Zegarów i Wyspa - Marcin Dębicki


Autor: Marcin Dębicki
Data wydania: 13.12.2022
Liczba stron: 194


Sny kontra rzeczywistość.

Czy mieliście kiedykolwiek mieszane wrażenia tuż po przebudzeniu? Na przykład wrażenie, że wydarzyło się coś złego, albo coś innego, istotnego, co może zaważyć na całej Waszej codzienności? Być może wrażenie to było ulotne i minęło za sekundę... A być może zdeterminowało to, co za chwilę stanie się w prawdziwym życiu. Dwie nowele Marcina Dębickiego wydane w jednej książce, "Miasto Zegarów" oraz "Wyspa", poruszają temat granicy pomiędzy snem, a jawą. Granica ta może być bardzo cienka...


MIASTO ZEGARÓW
Życie jest snem, a przebudzenie przenosi nas do innego wymiaru. Gdy nie wiadomo, co jest rzeczywiste, a co jedynie wytworem umysłu, łatwo popaść w obłęd. Jednak istnieje szansa na rozwiązanie zagadki… Jaką tajemnicę kryje miasto zegarów? Co znajduje się w mrocznym domku bez drzwi? Czy Doug odnajdzie swoje przeznaczenie i odzyska prawdziwe życie?


WYSPA
Kim naprawdę jesteśmy? Czym jest życie? Co czyni z nami śmierć? Gdy ginie nastolatka, detektyw Jones bierze sprawy w swoje ręce. Obecność tajemniczego ducha nie ułatwia mu rozwiązania sprawy.
Co kryje tajemnicze Czarne Jezioro? Czy ma coś wspólnego z zaginięciem dziewczyny? Czytelniku, te dwie nowele wprowadzą Twoje myślenie o egzystencji człowieka na nowe tory. Jesteś gotowy otworzyć oczy… i umysł?


Utwory Dębickiego to dobra okazja do rozważań na temat tego, co w naszym życiu jest jawą, a co snem, a w dalszej kolejności - co jest prawdą, a co fałszem? Te kwestie są zawsze aktualne, a o ich atrakcyjności dla czytelnika świadczy dobrana przez autora konwencja i sposób prowadzenia fabuły, która może być albo interesująca, albo nie. Trzeciej możliwości nie ma. Jak jest w przypadku Dębickiego?


Najprościej będzie rzec, że jest bardzo dobrze. A nawet świetnie! Wszystko przez to, że obie nowele - niezależnie od rozbieżności tematycznych - łączy jedno: NIEPEWNOŚĆ. Bohaterowie nie wiedzą tak do końca, jakie są fakty, co jest rzeczywistością, co im się tylko wydaje, co im zagraża. Żaden ich następny krok nie jest pewny, a przez to poziom emocji obu nowel fantastycznie wzrasta wraz z każdą kolejną stroną. Coś takiego naprawdę dobrze się czyta!

Oby jak najwięcej takich książek :)

Wydawnictwo Alternatywne - dziękuję.

#miastozegarów #wyspa #marcindębicki #wydawnictwoalternatywne #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #recommendedbooks












Znamię Boga. Tom I. Kraina Andona - Jolanta Kupiec


Cykl: Znamię Boga (tom 1)
Autor: Jolanta Kupiec
Data wydania: 21.10.2021
Liczba stron: 212


Pochodzenie życia.

Skąd pochodzi życie? Czy oficjalna, naukowa doktryna ewolucji życia oraz ludzkiej inteligencji nie ma w sobie ani jednego wyłomu? Dla jednych te pytania są stratą czasu, lecz dla innych mocno zasadne jest ich głośne stawianie. Stawiają je głośno zwłaszcza zwolennicy "Księgi Urantii", która w dużej mierze neguje obowiązujące, naukowe ustalenia w kwestiach związanych z ewolucją. Jak każda z teorii, które znacząco odbiegają od oficjalnego nurtu, także i ta doczekała się książkowego rozwinięcia - choćby takiego, jak "Znamię Boga. Kraina Andona" autorstwa Jolanty Kupiec.


Szmira? Idiotyczna teoria spiskowa? Literacka obraza dla zdobyczy współczesnej nauki? Farmazony mieszające w głowach i robiące wodę w mózgu? Czy może zasadne pytania, których stawanie może nas rzeczywiście dokądś zaprowadzić? Wszystkie te znaki zapytania to coś, z czym musicie uporać się, w oparciu o niniejszą książkę, sami. W niniejszej, krótkiej opinii, nie będę bowiem tych treści w żaden sposób oceniał - byłoby to totalnie subiektywne, a tego chciałbym uniknąć. Do dyskusji pozostają tylko aspekty obiektywne, a więc zwłaszcza to, czy książka daje jakieś podstawy do znalezienia odpowiedzi na postawione na wstępie pytania. I na tym zamierzam się w niniejszej opinii skupić. 


Jak już wspomniałem, lektura czerpie całymi garściami z "Księgi Urantii" - dzieła o charakterze duchowym i filozoficznym, którego tematyka obejmuje Boga, nauki przyrodnicze, religię, historię, filozofię oraz przeznaczenie. Księgę, jak się zapewnia, stworzyły niebiańskie byty, które za sprawą objawień przekazały ludzkości wiedzę na tematy poruszone na łamach tego obszernego, liczącego około 2000 stron, dzieła.

W jaki sposób to wszystko ma się do "Znamienia Boga. Krainy Andona"? No cóż... Autorka mocno nawiązuje do Urantii, snując swą opowieść od momentu, w którym poznajemy parę z człowieczego praplemienia. Owa para doświadcza obecności niebiańskich bytów, których nauki w ogromnym stopniu determinują dalszy rozwój całej ludzkiej społeczności...


Nieco szerzej można o tym przeczytać w książkowym opisie:
Wysłuchajcie słów Posłańców Życia i Opiekunów. Oni to przed milionami lat postanowili zapoczątkować życie na Ziemi i przenieśli zalążki istnienia na naszą planetę. Im zawdzięczamy istnienie, rozwój, wiedzę. Stwarzając człowieka, nie pozostawili go samemu sobie, lecz towarzyszyli mu przez wieki, obserwując z daleka i ingerując w dzieje ludzkości, dopiero gdy konieczność tego wymagała.

Powieść inspirowana jest "Księgą Urantii", która opowiada historię człowieka od jego prapoczątków, analizuje kolejne etapy kształtowania się cywilizacji wspomaganej przez istoty z kosmosu. Połączenie naukowych teorii z wątkami fantasy pozwala Czytelnikowi zastanowić się nad genezą swojego gatunku. Ile treści zawartych w książce jest fikcją, a ile prawdą?


Tak jak wspomniałem na wstępie - powyższe pytania można zignorować i wyśmiać lub wziąć je na serio. Jakiego dokonacie wyboru, to już Wasza sprawa. Ja nie będę Wam tutaj niczego podpowiadał, tak samo jak nie będę oceniał zawartości merytorycznej książki, ani też nie będę się do niej subiektywnie odnosił. W zamian, czysto obiektywnie, powiem tak: czytając "Znamię Boga. Krainę Andona" możecie albo potwierdzić swoje powody do śmiechu i postukać się wymownie w czoło, albo też zyskacie podstawę do samodzielnego stawiania pytań oraz do drążenia tematu. Co z tym zrobicie - to tylko i wyłącznie Wasza sprawa :)

Wydawnictwo Alternatywne - dziękuję.

#znamięboga #krainaandona #jolantakupiec #księgaurantii #wydawnictwoalternatywne #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #recommendedbooks












Księstwo Trzech Śmierci - Emilia Ziółkowska


Autor: Emilia Ziółkowska
Data wydania: 14.12.2022
Liczba stron: 356


Fantasy po nowemu.

Fantasty, elfy, skrzaty... i striptiz? W sumie - dlaczego nie! To oczywiście bardzo duże uproszczenie, ale "Księstwo Trzech Śmierci" Emilii Ziółkowskiej to nie tylko interesujący tytuł, ale także tytuł, który bardzo skutecznie przełamuje pewne schematy, od zawsze rządzące lekturami z gatunku fantasy. Taki literacki manewr wygląda na całkiem niezły powiew świeżości!


Marabel pracuje w klubie ze striptizem. Zna swoją wartość i nie każdy z gości klubu może liczyć na zaszczycenie go choćby spojrzeniem, nie mówiąc o prywatnym pokazie. Sytuacja zmienia się, gdy szef nakazuje jej, by zatańczyła dla wyjątkowo ważnych gości. Mara odmawia, mimo że trzej mężczyźni robią na niej spore wrażenie. Tym razem niesubordynacja dziewczyny nie może przejść bez echa.
Marabel zostaje zamordowana, jednak to nie koniec jej życia…


Z opisu Wydawcy dowiemy się jeszcze m.in.:
Jeśli niewyjaśnione zjawiska, strach, wojna i wszechobecna śmierć to za mało, by Cię pobudzić, sięgnij po „Księstwo Trzech Śmierci”. Ta powieść przeniesie Cię do innego świata, pełnego elfów, skrzatów i innych fantastycznych istot, które na wszelkie sposoby przekraczają granice znanej nam moralności, otwierając na nowe doznania przyprawiające największych bezwstydników o rumieniec.


Lektura jest naprawdę ciekawa! W środku znajdziecie przełamaną na kilka zaskakujących sposobów konwencję fantasy, wciągającą historię i ewoluujący ciągle (również w ciekawą stronę!) wątek miłosny. Wszystko o wzięte razem do kupy z pozoru niekoniecznie się ze sobą klei, ale nie dajcie się tym pozorom zwieść - Emilia Ziółkowska pokazuje, że takie połączenie fabularne ma sens!


Nie pozostaje nic innego, jak polecić książkę i... poczekać na więcej :)

Wydawnictwo Alternatywne - dziękuję.

#księstwotrzechśmierci #emiliaziółkowska #wydawnictwoalternatywne #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #recommendedbooks












Deklaracja nieśmiertelności - Szymon Ligocki


Autor: Szymon Ligocki
Data wydania: 30.11.2022
Liczba stron: 306


Krakowska bohema.

Czy bycie artystą gwarantuje nieśmiertelność? W sensie tego, co artysta po sobie pozostawia, zapewne tak. Jednak doczesna egzystencja żadnego człowieka bynajmniej nieśmiertelna nie jest. Przekona się o tym wybitny artysta, Grzegorz Kant, a zagadką jego śmierci i jej rozwiązaniem zajmie się niecodzienny duet: wykładowca akademicki wraz z prywatnym detektywem.


Kraków, przełom XIX i XX wieku. W przedziwnych okolicznościach odbiera sobie życie jeden z wybitnych krakowskich artystów, Grzegorz Kant (o ile oczywiście rzeczywiście było to samobójstwo). Dorobek mistrza zostaje rozkradziony, a kontrowersje rosnące wokół jego śmierci nie pozwalają na spokojne zamknięcie sprawy.

Alfred Ridlau - miłośnik absyntu, kobiecych wdzięków i przeróżnych rozkoszy, a nade wszystko szanowany wykładowca literatury w Szkole Sztuk Pięknych i ekspert w kwestii twórczości Grzegorza Kanta, wbrew swojej woli zostaje wciągnięty w prowadzone przez służby dochodzenie. W rozwiązaniu sprawy ma mu pomóc Jurij Sorokin, rosyjski detektyw.


Trop wiedzie na południe, na górskie szlaki. Niepozorne początkowo śledztwo przybiera nieoczekiwany obrót, a wiedza o tym, co naprawdę się zdarzyło, kosztować może ludzkie życie... Jaką rolę w poszukiwaniach prawdy odegrają postępowa Lidia, wyniosła Juliet i prostoduszna Jagódka? Kim jest Anja? Uff... Mnóstwo tu pytań i wygląda na to, że właśnie kobiety będą kluczem do ich rozwiązania.

Zaletą książki Szymona Ligockiego jest przede wszystkim to, że dzięki niej mamy okazję przenieść się w pociągający świat krakowskiej bohemy z przełomu wieków. Realia dawno minionego świata stają nam przed oczami jak żywe, a mała, literacka wycieczka do dawno minionej epoki staje się naprawdę ekscytująca.


Tak naprawdę kryminalna zagadka jest dla autora jedynie pretekstem do pokazania, czym była i na czym polegała urokliwa oraz niesamowicie pociągająca moc krakowskiej bohemy. Atmosfera sztuki, kobiety, zakazana rozkosz, lejący się absynt i mnóstwo tajemnic - wszystko to znajdziemy na łamach "Deklaracji nieśmiertelności".

Lektura może się podobać, jeśli jednak dalekie są Wam klimaty artystyczne, to możecie czuć się dziwnie. Fakt faktem - podstawą fabuły jest zbrodnia i próba rozwikłania powiązanych z nią tajemnic, jednak ze sztuką łączy się to wszystko w sposób nierozerwalny, tak więc... czujcie się ostrzeżeni :)

Mi osobiście taki klimat bardzo odpowiada - a zatem polecam.

Wydawnictwo Alternatywne - dziękuję.

#deklaracjanieśmiertelności #szymonligocki #wydawnictwoalternatywne #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #recommendedbooks












Gorąca premiera już 22 lutego!


22 lutego 2023 nakładem Wydawnictwa Insignis do polskich księgarń trafią „Opowieści o Ojczyźnie” - pierwsza książka Dmitrija Glukhovsky’ego publikowana w Polsce po wybuchu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Pisarz, znany w Polsce przede wszystkim z bestsellerów „Metro 2033” i „Futu.re” dorobił się w tym czasie w Rosji tytułu „agenta obcego wpływu” - za to, że od samego początku publicznie przeciwstawiał się rozpętanej przez swój kraj wojnie i bazpardonowo krytykował jego rząd. Książki Glukhovsky’ego w rosyjskich księgarniach najpierw zaczęły być oznaczone stosowną zawieszką, by potem zupełnie z nich zniknąć. Sam Glukhovsky jest poszukiwany przez putinowski reżim listem gończym. Czytając „Opowieści o Ojczyźnie”, nie sposób nie zrozumieć dlaczego.

Dobra wiadomość jest taka, że ruszyła już przedsprzedaż!


#OpowieściOOjczyźnie #DmitryGlukhovsky #Glukhovsky #Metro2033 #Future #Text #UniwersumMetro2033 #Metro2035 #WitajcieWRosji #nowość #czytam #czytambolubię #bookstagrampl #bookstagrampolska #ksiazka #polecam 















wtorek, 24 stycznia 2023

Opowiedz mi, Dziadku. Książka do przechowywania wspomnień - Monika Koprivova

Autor: Monika Koprivova 
Wydawnictwo: Moi Dziadkowie
Data wydania: 22.10.2015
Liczba stron: 132


Dziadkowe opowieści.

Za nami Dzień Babci i Dziadka - jeśli nie mieliście z jakiegoś powodu czasu odwiedzić Waszego Dziadka, to czas najwyższy to zrobić, ale... nie z pustymi rękami :) Wyjątkowym upominkiem może być piękny album „Opowiedz mi, Dziadku...” - świetny pomysł na prezent dla naszych seniorów, który na pewno ich ucieszy, a przy okazji stanie się pretekstem do odkurzenia starych, pięknych, a przede wszystkim RODZINNYCH opowieści!


Wspomnienia są nieodłączną częścią życia każdej rodziny. Nie zawsze jednak znajdujemy okazję do tego, aby podzielić się nimi z naszymi bliskimi i ocalić w ten sposób piękne chwile z przeszłości nie tylko od zapomnienia, ale także od utraty okazji, aby pewne historie na nowo - już współcześnie - powtórzyć. Taką okazją do snucia opowieści, do utrwalenia pięknych wspomnień oraz do inspiracji młodych pokoleń może być ten fantastyczny album!


Całościowa koncepcja albumu nie ma słabych stron ani minusów. Przeznaczony jest on do samodzielnego wypełnienia przez naszych dziadków – z całą pewnością mają oni wiele do opowiedzenia! Dzięki fajnie przemyślanym pytaniom odpytywani dziadkowie będą mogli nie tylko opowiedzieć historię swojego życia, ale także będą mieć okazję do powrotu do swoich najpiękniejszych wspomnień.


Ów powrót będzie - już po wszystkim - bardzo dobrze utrwalony. Album ma duży format, twardą okładkę, gruby papier i solidną oprawa, które zapewnią wysoką trwałość, łatwość dokonywania wpisów i przyjemność lektury w przyszłości. Jak już utrwalać wspomnienia, to porządnie :)


Punkt wyjścia całego pomysłu puste karty, które trzeba zapełnić. Dobrze przemyślane pytania sprawiają, że każdy dziadek będzie mógł napisać np. o tym, co zapamiętał z dzieciństwa, czy lubił swoją pracę, jak poznał babcię, jacy byli jego rodzice, jakie miał marzenia, plany… Każda strona to zachęta do zwierzeń i do snucia wspomnień. Do ich utrwalenia już na zawsze. Każdy człowiek ma swoją własną historię – album taki jak ten to wielka szansa na opowiedzenie jej najmłodszym, a także przyszłym pokoleniom.


Obok zadanych babciom pytań w albumie nie zapomniano także o pustych miejscach, których sposób zapełnienia w całości zależy od obdarowanej osoby. Co druga strona daje szansę na wklejenie zdjęć, może jakichś wycinków prasowych, szkiców, rysunków – dowolność działania jest tutaj całkowita :) Ograniczeniem mogą być jedynie chęci i wyobraźnia ;)


Wszyscy kochamy Naszych Seniorów - w szczególności Babcie i Dziadków, spośród których każde niedawno obchodziło swoje święto. Takie dni jak Dzień Babci i Dzień Dziadka są potrzebne, jednak miłość kierowana do nich przez wnuków (i nie tylko) powinna być jak wspomnienia - trwać przez cały czas. Miłość na pewno już mamy - a jeśli nie mamy jeszcze (wszystkich) wspomnień, to fajnie będzie skorzystać z niniejszego albumu i zapamiętać je raz na zawsze :) A później wracać do nich, ilekroć tylko tego zechcemy :)

Gorąco polecam!

Zapraszam także na dedykowaną całemu projektowi stronę 
moidziadkowie.pl :)

#OpowiedzMiDziadku #KsiążkaDoPrzechowywaniaWspomnień #Wspomnienia #Prezent #DzieńDziadka #prezentdladziadka #cosnapolce #memories #familytime #bookforfamily












Opowiedz mi, Babciu. Książka do przechowywania wspomnień - Monika Koprivova

Autor: Monika Koprivova 
Wydawnictwo: Moi Dziadkowie
Data wydania: 22.10.2015
Liczba stron: 132


Zachowane wspomnienia.

„Opowiedz mi, Babciu...” to fantastyczny pomysł na prezent dla rodowych seniorek, który nie tylko pozwoli obdarowywanym babciom na pełen uśmiechu powrót do dawno minionych dni, ale także sprawi, że najmłodsze pokolenia będą miały okazję dowiedzieć się jak kiedyś wyglądało życie, świat i młodzieńcze lata własnych babć. Idea jest świetna, a pomysł na prezent naprawdę fantastyczny (i to nie tylko z okazji minionego niedawno Dania Babci).


Całościowa koncepcja niniejszego albumu nie ma słabych stron ani minusów. Przeznaczony jest on do samodzielnego wypełnienia przez kochające nas wszystkich babcie – z całą pewnością mają one wiele do opowiedzenia! Dzięki fajnie przemyślanym pytaniom seniorki każdej rodziny będą mogły nie tylko opowiedzieć krok po kroku historię swojego życia, ale także będą mieć okazję do powrotu do przyjemnych dla siebie wspomnień. Czy taki pomysł może mieć złe strony? :)


Punkt wyjścia całego pomysłu puste karty, które trzeba zapełnić. Dobrze przemyślane pytania sprawiają, że każda babcia będzie mogła napisać np. o tym, jak poznała dziadka, co robiła w życiu, jacy byli jej rodzice, jak wyglądało życie w czasach jej młodości, jakie miała marzenia, plany… Każda strona to zachęta do zwierzeń i do snucia wspomnień. Do ich utrwalenia już na zawsze. Każdy człowiek ma swoją własną historię – album taki jak ten to wielka szansa na opowiedzenie jej najmłodszym, a także przyszłym pokoleniom.


Obok zadanych babciom pytań w albumie nie zapomniano także o pustych miejscach, których sposób zapełnienia w całości zależy od obdarowanej osoby. Co druga strona daje szansę na wklejenie zdjęć, może jakichś wycinków prasowych, szkiców, rysunków – babcie mają tutaj zupełną dowolność działania :) Ograniczeniem mogą być jedynie chęci i wyobraźnia ;) (ewentualnie braki w rodzinnych archiwach fotograficznych).


Album będzie z całą pewnością świetnym prezentem. Wspomnienia zawsze warto utrwalać, uchronić je od zapomnienia. Niniejszy album daje na coś takiego szansę. Warto z niej skorzystać i podarować tę szansę tym, których bardzo kochamy: naszym babciom :)


Gorąco polecam!

Zapraszam także na dedykowaną całemu projektowi stronę 
moidziadkowie.pl :)

#OpowiedzMiBabciu #KsiążkaDoPrzechowywaniaWspomnień #Wspomnienia #Prezent #DzieńBabci #prezentdlababci #cosnapolce #memories #familytime #bookforfamily












poniedziałek, 23 stycznia 2023

Virion. Szermierz Natchniony tom 3. Legion - Andrzej Ziemiański


Tytuł: Virion. Szermierz Natchniony tom 3. Legion
Cykl: Szermierz Natchniony (tom 3)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 25.01.2023
Liczba stron: 576


!PRZEDPREMIEROWO!

Kres na horyzoncie.

Bezkresne piaski pustyni. Bezlitośnie palące słońce i przebijająca się przez potworny ból pokiereszowanego ciała świadomość poniesionej chwilę temu klęski... Nasz dobry znajomy, szermierz natchniony Virion, jest w niezłych opałach... Głowę ma póki co całą, ale lepiej, żeby szybko się ze swych aktualnych kłopotów wykaraskał - na stolicę Luan maszeruje bowiem kolejna, niszczycielska siła: Legion Moy! Czy i tym razem Virion i jego ekipa ocalą swoje głowy? Czy Luan przetrwa? Przekonamy się o tym w finałowym tomie cyklu "Szermierz Natchniony", zatytułowanym "Legion"!


Krótko i na zachętę napiszę tyle, że Andrzej Ziemiański jest wciąż w znakomitej formie - co najmniej takiej, jak Virion w swych najlepszych chwilach! Różnica między nimi jest taka, że Ziemiański zapisuje karty opowieści słowem, a Virion krwią, mieczem i kolejnymi pojedynkami. Obojgu wciąż świetnie to wychodzi!


Z Virionem spotykamy się w chwili, gdy jego oddział zostaje rozgromiony na pustyni przez - aż dziw! - jedną, za to jakże mroczną (i skuteczną w swych poczynaniach) postać. Ów mroczny wojownik nosi miano Nekros i jest to (poniekąd)... sam Virion! A właściwie jest to nieumarły twór, który czerpiąc z zakazanej magii i z niespalonego ciała zmarłego za młodu brata Viriona tworzy "coś" (trudno bowiem nazywać nieumarłego osobą), co jako niszcząca siła zdolne jest zmieść z powierzchni ziemi najlepszego szermierza natchnionego wszech czasów. Wszystko jest dziełem spiskujących przeciw Luan zdrajców, którzy dobrze wiedzą, jak zabrać się za likwidację największego grożącego im zagrożenia...


Na czele wspomnianych zdrajców stoi Geberik - człowiek, który zinfiltrował Zamek i skutecznie doprowadził do tego, że cesarstwo znajduje się ni mniej, ni więcej, tylko na krawędzi upadku. Sprawa nie wygląda dobrze także z tego względu, że w granice Luan wkroczyła niszczycielska, złowroga siła. Osławiony Legion Moy. Niszczone od środka przez zdrajców i najechane z zewnątrz w sytuacji, w której nie sposób zorganizować realnej obrony, Luan staje w obliczu nieuchronnej klęski... Do murów Syrinx zbliża się apokalipsa i nic już nie stawi jej czoła. Nic... poza Virionem!


Virion z nowego cyklu to wciąż zbir, ale zbir szanowany i poważany. Ludzie go podziwiają lub się go boją (zależnie kto się wypowiada), jednak pewne jest jedno: jest sławny, a jego opinia sprawia, że nikt wobec jego osoby nie pozostaje obojętny. Sam Virion to już pewny siebie, dojrzały mężczyzna, którego spojrzenie na życie i na świat stwardniało i w pewien właściwy dojrzałości sposób już się ukształtowało. Nie bez znaczenia dla postawy życiowej Viriona jest także jego prywatna upiorzyca, Niki – małżonka spodziewa się dziecka (!), co także odbija się na postrzeganiu świata przez naszego bohatera.


Jak Wam pewnie wiadomo, szermierz natchniony już od pewnego czasu przemierza cesarstwo wraz ze swoim teamem marzeń, który śmiało można nazwać „Avengersami Ziemiańskiego”! W grupie tej znajdzie się bowiem nie tylko żona Viriona (świetny i skuteczny w walce, nawet mimo ciąży, zwiadowca), ale także nasi dawni znajomi z kart „Achai”, którzy także przeszli do legendy uniwersum. Kto to taki? Hekke i Nolaan, kolejnych dwóch szermierzy natchnionych we własnych osobach! Całość uzupełni pewna znakomita nożowniczka oraz stary, budzący grozę żołnierz (mistrz w swoim fachu – jeśli ktoś jednym cięciem miecza jest w stanie przepołowić człowieka, to zdecydowanie powinien znaleźć się w tej grupie).


Team marzeń jak dotąd radzi sobie świetnie i wygrywa z każdym, jednak teraz... dostaje łomot. Jak wygrać z czymś, co jest de facto nami samymi i, na dodatek, z czymś nieumarłym? A nawet jeśli ta sztuka się uda, to w jaki sposób kilka mieczy może pokonać cały legion maszerujących na stolicę wrogów? Niewykonalne... Ale czy na pewno? Beznadziejne sytuacje to specjalność Viriona i jego ekipy, nie skreślajmy ich więc tak prędko!


Nowy Virion robi dokładnie to, czego można od niego oczekiwać: nie rozczarowuje. Trzyma poziom poprzednich części. Daje czytelnikowi kolejną porcję znakomitej rozrywki, w której frajda z czytania i jeszcze jedna przygoda w dobrze znanym uniwersum stoją na pierwszym miejscu. Autor dokłada kolejną ważną i ciekawą cegiełkę do świata Achai, co może tylko i wyłącznie cieszyć - wszak kolejna seria osadzona fabularnie w tym uniwersum to nie przypadek, lecz wypadkowa jakości poprzednich opowieści i zapotrzebowania wynikającego z oczekiwań pokaźnego ilościowo fandomu.


Andrzej Ziemiański nie zdejmuje nogi z gazu i jadąc na pełnej prędkości porywa nas ze sobą prosto w piach pustyni, a następnie pod mury Syrinx, gdzie będziemy świadkami epickich walk i zapierających dech w piersiach pojedynków, w których ogłuszająca nawałnica mieczy będzie szła o lepsze z błyskawicznym tempem akcji. Świat Viriona jest szybki, błyskotliwy i ostry niczym jego miecz. To nie jest miejsce dla ludzi słabych. Jednak dla legend pokroju Viriona jak najbardziej.


Cykl "Szermierz Natchniony" dobiega na naszych oczach końca, lecz nie jest to bynajmniej koniec historii samego Viriona. Już jakiś czas temu zapowiedział to sam autor, nie pozostaje więc nic innego, jak zacząć zacierać ręce w oczekiwaniu na kolejną przygodę (która, miejmy nadzieję, czeka nas już niebawem!).

Gorąco polecam!

Fabryko - dziękuję!

#virion #szermierznatchniony #legion #andrzejziemianski #legionmoy #fabrykasłów #imperiumachai #cosnapolce #hekke #nolaan #fantastyka #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #recommendedbooks