czwartek, 5 grudnia 2024

Goblin Coaster - Jan Meyberg, Ursula Hermens-Meyberg, Piotr Sokołowski

Autor: Jan Meyberg, Ursula Hermens-Meyberg, Piotr Sokołowski
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 13.11.2024
Wiek: 8+
Liczba graczy: 2-6
Czas gry: 20 minut


Kolejka goblinów.

Wyścig z czasem? Kooperacja? Element zaskoczenia i strategii dla graczy w każdym wieku, a wszystko to w jednej grze planszowej? Proszę bardzo! - gra "Goblin Coaster" oferuje wszystko to, co powyżej, a nawet więcej!


GOBLIN COASTER to gra kooperacyjna: wszyscy razem ścigacie się z czasem, by skompletować Goblińską Kolejkę Górską. Każdy kolejny gracz pobiera z woreczka kafelek niezbędny do kontynuowania budowy trasy kolejki. Klepsydra to symbol wagonika Goblińskiej Kolejki Górskiej, który musicie przesuwać do przodu i przekręcać. Jednocześnie nigdy nie możecie przekroczyć limitu czasu! Musicie współpracować, aby ominąć przeszkody na torach, losując w tym celu odpowiednie narzędzia z woreczka i podejmując różne wyzwania po drodze.


Pamiętajcie, by działać razem! Tylko wtedy zdołacie ominąć skały, roje nietoperzy i pajęczyny! Czy uda wam się ukończyć trasę kolejki goblinów na czas? W „GOBLIŃSKIEJ KOLEJCE GÓRSKIEJ” wszyscy gracie w jednej drużynie – a waszym przeciwnikiem jest czas!


Dlaczego warto zagrać w grę:
- wszyscy gracze grają w jednej drużynie a ich przeciwnikiem jest czas
- gra kooperacyjna dla rodzin ze starszymi dziećmi i grup przyjaciół
- wymaga dużej koncentracji i wyczucia odpowiedniego kształtu
- ćwiczy komunikację w grupie.


Atutem gry jest na pewno to, że ma ona aż 5 (!) poziomów trudności. Taka rozpiętość skomplikowania rozgrywki sprawia, że w grę może zagrać absolutnie każdy (nawet młodsi gracze, niż sugeruje to instrukcja, pozycjonująca grę w przedziale wiekowym od 8 lat wzwyż).


Oprócz elementu strategii i zaskoczenia (nigdy nie wiadomo, co wylosujemy z woreczka) planszówka uczy kooperacji, albowiem jej założeniem jest gra zespołowa. Niemniej jednak i tę zasadę można nieco nagiąć i z powodzeniem spróbować gry np. we dwójkę (np. umawiając się na to, że - skoro gra się 1 na 1 - wydłużamy czas działania klepsydry do dwóch obrotów, itp.).


Zabawa jest bardzo szybka, wesoła i bez wątpienia atrakcyjna dla graczy naprawdę w każdym wieku. Świetny pomysł na wieczór!


Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Goblin-Coaster,83493893,p.html

Egmont Polska - dziękuję.

#goblincoaster #egmontpolska #gramywplanszówki #gryplanszowe #planszówkowelove #grybezprądu #planszówki #cosnapolce #gamesforkids #planszówkidoplecaka












Chwała klanom. Narady w kiltach - Gabriele Bubola, Leo Colovini

 
Autor: Gabriele Bubola, Leo Colovini 
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 13.11.2024
Wiek: 8+
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 20 minut


Szkocka rozgrywka.

Gry planszowe to zawsze ciekawy wybór względem wspólnie spędzanego czasu. Najnowsza propozycja Egmont Polska - "Chwała klanom. Narady w kiltach" - to bardzo fajna i niezbyt skomplikowana w rozgrywce strategiczna propozycja, w której zadaniem graczy będzie zbudowanie własnego, szkockiego klanu.


Szkocja, dawno, dawno temu. Nad wzgórzami Gór Kaledońskich unosi się mgła. Pojedynczy promień słońca przedziera się przez gęste chmury, oświetlając legendarne miejsce spotkań klanów. Wolni ludzie gór przybyli tutaj z różnych odległych stron, by spojrzeć w przyszłość. Po zajęciu miejsc zgodnie ze starodawną tradycją naczelnicy klanów rozpoczynają proces naboru najlepszych kandydatów spośród tych, którzy zebrali się tutaj, by przystąpić do klanu.


Jako naczelnik klanu będziesz starać się pozyskać jak najwięcej nowych rekrutów do swojego klanu, mądrze wykładając karty, tak by zdobyć jak najwyższą liczbę punktów. Kiedy nadchodzi twoja kolej, musisz zawsze położyć 1 kartę na miejscu spotkania. Możesz także zdecydować się na umieszczenie jednej ze swoich tarcz na polu tarczy, aby pozyskać przychylność potencjalnych zwolenników.


Musisz podejmować przemyślane decyzje: kiedy jest najlepszy moment na skorzystanie z tarczy? Jak obrócić wszystko na swoją korzyść za pomocą jednej karty? Zadaniem graczy jest dokładanie kart z postaciami do kafelków stołów tak, aby sąsiadowały z innymi kartami zgodnie z kolorem lub wartością na karcie. Karty mogą być dołożone także „naprzeciwko”. Następnie gracze decydują, czy oznaczyć dany stół swoją tarczą. Po zakończeniu zajmowania miejsc, dokonywane jest podliczanie punktów. Wygrywa gracz, który ma ich najwięcej.


Gra bez wątpienia jest ciekawą rozrywką, a przy okazji pozwala ćwiczyć umiejętność kombinowania i strategicznego myślenia - nasze szare komórki powinny być zadowolone ;) Według instrukcji gra przeznaczona jest dla osób powyżej 8-mego roku życia, ale nawet młodsi gracze mogą sobie tutaj z powodzeniem poradzić - próbujcie więc śmiało!


Jak każda planszówka gra ma swoje niezaprzeczalne plusy. Jest nie tylko ciekawym pomysłem na wspólnie spędzony wieczór (rodzinnie lub wśród znajomych), ale także odciąga od wszelkiego rodzaju ekranów (których w naszym otoczeniu nie brakuje) i pozwala na fajną rozrywkę trenującą przy okazji nasza szare komórki.

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Chwala-klanom.-Narady-w-kiltach,83493895,p.html

Egmont Polska - dziękuję.

#chwałaklanom #naradywkiltach #egmontpolska #gramywplanszówki #gryplanszowe #planszówkowelove #grybezprądu #planszówki #cosnapolce #gamesforkids #planszówkidoplecaka












środa, 4 grudnia 2024

Asteriks gladiator - René Goscinny, Albert Uderzo

Seria: Asteriks (tom 4)
Autor: René Goscinny,  Albert Uderzo
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 13.11.2024
Liczba stron: 96


Na arenie.

W jaki sposób dzielni mieszkańcy ostatniej wolnej galijskiej wioski mogli znaleźć się na arenie rzymskiej areny? Wszak Galię od serca rzymskiego imperium dzieli spory kawał drogi... Czwarta odsłona komiksowej serii pt. "Asteriks gladiator" przybliża nam nieco niecodzienne okoliczności tej przygody.


Juliusz Cezar otrzymuje od jednego z dowódców niezwykły podarunek – Kakofoniksa – słynnego galijskiego barda. Nieświadomy sytuacji bohater jest przekonany, że czekają go występy. Jednak Cezar nie okazuje zainteresowania muzycznym talentem Kakofoniksa i po stwierdzeniu, że ten nie nadaje się na gladiatora, postanawia rzucić go lwom na pożarcie w trakcie zbliżających się igrzysk. Na ratunek spieszą mu Asteriks i Obeliks i, żeby dostać się do Koloseum, w którym ma być stracony ich towarzysz, postanawiają zostać gladiatorami. 

Historia galijskiej osady, która dzielnie stawia opór rzymskim najeźdźcom, to obowiązkowa pozycja na półce każdego fana komiksów. Nieśmiertelny francuski dowcip serii stworzonej przez Renégo Goscinny'ego i Alberta Uderzo od wielu lat przyciąga kolejne pokolenia czytelników, a sprytny Asteriks, naiwny Obeliks i ich towarzysze znaleźli się w gronie ulubionych bohaterów masowej wyobraźni.


Nowa edycja w twardej oprawie oprócz komiksu zawiera także ponad czterdzieści stron dodatków, w których czytelnik pozna okoliczności powstawania albumu, zobaczy archiwalne materiały i dowie się wielu ciekawostek o bohaterach, autorach i historii.

Historia jak zawsze jest wesoła i pełna niepodrabialnego humoru, za który całe rzesze czytelników pokochały wojowniczych, dzielnych Galów. W książeczce nie zabraknie ani humoru, ani dzików, ani zabawnych perypetii uwielbianych przez wszystkich komiksowych postaci :) Mamy tu wszystko, za co kochamy całą serię.

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Asteriks-gladiator.-Tom-4,84802575,p.html

Egmont Polska - dziękuję.

#asteriks #asteriksgladiator #renegoscinny #albertuderzo
 #egmontpolska #egmont #światkomiksu #cosnapolce #comicbook #komiks #dladzieci #komiksdladzieci #comicbookforkids












Asteriks i Goci - René Goscinny, Albert Uderzo

Seria: Asteriks (tom 3)
Autor: René Goscinny,  Albert Uderzo
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 13.11.2024
Liczba stron: 96


Galowie i Goci.

Klasyka wyśmienitego komiksu - i to nie tylko w jego francuskim wydaniu - powraca wraz z naszymi dzielnymi Galami w odsłonie numer trzy. "Asteriks i Goci" to genialna w swej prostocie historia dzielnie stawiającej odpór Rzymianom galijskiej wioski, dla której tym razem zagrożeniem będą podstępni Goci.

Jak co roku Panoramiks udaje się na zjazd druidów odbywający się w Lesie Karnuckim. Jest to spotkanie wszystkich galijskich druidów połączone z konkursem na najlepszego Druida Roku. Łatwo się domyślić, że dzięki wynalezieniu magicznego wywaru Panoramiks wygrywa konkurs i otrzymuje Złoty Menhir.


Na kogoś takiego właśnie czekali zaczajeni w lesie Goci, którzy porywają zwycięzcę, żeby jego magiczne zdolności wykorzystać do podbicia imperium rzymskiego i Galii. Śladami porywaczy wyruszają Asteriks i Obeliks...

Historia galijskiej osady, która dzielnie stawia opór rzymskim najeźdźcom, to obowiązkowa pozycja na półce każdego fana komiksów. Nieśmiertelny francuski dowcip serii stworzonej przez Renégo Goscinny'ego i Alberta Uderzo od wielu lat przyciąga kolejne pokolenia czytelników, a sprytny Asteriks, naiwny Obeliks i ich towarzysze znaleźli się w gronie ulubionych bohaterów masowej wyobraźni.


Nowa edycja w twardej oprawie oprócz komiksu zawiera także ponad czterdzieści stron dodatków, w których czytelnik pozna okoliczności powstawania albumu, zobaczy archiwalne materiały i dowie się wielu ciekawostek o bohaterach, autorach i historii.

Historia jak zawsze jest wesoła i pełna niepodrabialnego humoru, za który całe rzesze czytelników pokochały wojowniczych, dzielnych Galów. W książeczce nie zabraknie ani humoru, ani dzików, ani zabawnych perypetii uwielbianych przez wszystkich komiksowych postaci :) Mamy tu wszystko, za co kochamy całą serię.

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Asteriks-i-Goci.-Tom-3,84802585,p.html

Egmont Polska - dziękuję.

#asteriks #asteriksgladiator #renegoscinny #albertuderzo #egmontpolska #egmont #światkomiksu #cosnapolce #comicbook #komiks #dladzieci #komiksdladzieci #comicbookforkids












Gargamel, przyjaciel Smerfów - Alain Jost, Thierry Culliford

Seria: Smerfy Komiks
Autor: Alain Jost, Thierry Culliford
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 13.11.2024
Liczba stron: 48


Przyjacielski Gargamel.

Czy Gargamel może się zmienić i ze śmiertelnego wroga przemienić się w szczerego przyjaciela Smerfów? Na kilometr pachnie to podstępem... A może stary czarownik rzeczywiście uległ tajemniczej przemianie? Odpowiedź na to nurtujące pytanie poznamy dzięki najnowszej odsłonie przygód niebieskich skrzatów pt. "Gargamel, przyjaciel Smerfów".


Wszyscy wiedzą, że Gargamel nie cierpi Smerfów i bezlitośnie na nie poluje. Czy więc czarownik może się zmienić i zostać przyjacielem niebieskich istot? Wszystko na to wskazuje, bo pewnego dnia zaczyna dbać o bezpieczeństwo Smerfów, a nawet broni je przed natrętnym uczonym! Czyżby stał się cud i okropny mag przeszedł wielką metamorfozę? Odpowiedź na to pytanie zna tylko Gargamel... No i może jeszcze Papa Smerf!

Świetna zabawa, znakomity humor, dobry pomysł na fabułę, cały czas ten sam wysoki poziom rozrywki - wszystko w smerfowej serii jest w dalszym ciągu na swoim miejscu :) To niezmiernie cieszy, wszak Smerfy to jedna z moich ulubionych bajek z dzieciństwa, z której... chyba nigdy tak do końca nie wyrosłem ;)


Cóż można rzec prócz rzeczy oczywistej - mamy do czynienia z absolutną klasyką komiksu. Kreska świetna, Smerfy przyjemnie znajome, perypetie za perypetiami, znakomity humor pełen gagów; jest tutaj wszystko to, za co kolejne pokolenia kochają tę historię :)

Historie ze Smerfami się nie starzeją. I prawdopodobnie nie zestarzeją się nigdy, co jest dobrą wiadomością - miło jest patrzeć jak młode pokolenie poznaje coś, co samemu bardzo się lubiło będąc dzieckiem :)

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Gargamel-przyjaciel-Smerfow.-Tom-41,84802572,p.html

Egmont Polska - dziękuję.

#smerfy #smerfykomiks #gargamelprzyjacielsmerfów #egmontpolska #światkomiksu #dladzieci #komiksdladzieci #peyo #cosnapolce #booksforkids #comicbook #comicbookforkids #bookstagrampolska












Nauka z komiksem. Miasta przyszłości. Jak żyć lepiej - praca zbiorowa

Seria: Nauka z komiksem. Miasta przyszłości (tom 3)
Autor: Edwige Pezzulli, Jacopo Olivieri, Francesca De Filippi, Sara Storino, Emilio Urbano, Denise Shimabukuro, Andrea Greppi, Benedetta Barone, Marino Gentile, Blasco Pisapia, Marco Palazzolo
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 13.11.2024
Liczba stron: 64


Lepsze życie w metropolii.

Rozpoczęta pewien czas temu komiksowa seria "Nauka z komiksem. Miasta przyszłości" doczekała się niedawno trzeciej odsłony pt. "Jak żyć lepiej". Bohaterowie animacji "Zwierzogród" kontynuują na jej łamach ważne wywody dotyczące tego, jak żyć w mieście w sposób, który dla wszystkich będzie najlepszy z każdego możliwego punktu widzenia.


Kolejny tom serii to propozycja dla dzieci w wieku 8–12 lat. Zakres tematów poruszanych na łamach komiksu został opracowany we współpracy z multidyscyplinarnym międzynarodowym komitetem naukowym posiadającym kompetencje w zakresie pisania dla młodych czytelników.

Dzielni stróże prawa Judy Hops i Nick Bajer zamierzają powstrzymać nikczemnych trucicieli środowiska. Kiedy mieszkańcy Szarakówka odzyskają czystą wodę? Czy państwo Hops znów będą mogli uprawiać pyszne marchewki? Trop prowadzi do nowej, eksperymentalnej dzielnicy Zwierzogrodu. Kontynuuj przygodę, a dowiesz się, czym są odnawialne źródła energii i banki czasu, jak działa internet rzeczy i czy miasta mogą być inteligentne.


Tom obejmuje zabawny komiks o przygodach postaci znanych z filmów Disneya, zawierający fakty naukowe, a na dodatkowych stronach znajdują się teksty bardziej szczegółowo omawiające treści naukowe zawarte w komiksie.

Pozycje takie jak ta mają szansę - i nie jest to kokieteria - przekonać dzieciaki do świata nauki i do szeroko pojętych nauk ścisłych. Serio. Atrakcyjne i przemawiające do wyobraźni przedstawienie jakiegoś zagadnienia zawsze przyciąga czytelnika. Ta pozycja spełnia te kryteria - zdecydowanie ma ona w sobie to "coś".

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Nauka-z-komiksem.-Miasta-przyszlosci.-Jak-zyc-lepiej.-Tom-3,84802578,p.html

Egmont Polska - dziękuję.

#naukazkomiksem #miastaprzyszłości #jakżyćlepiej #egmontpolska #egmont #światkomiksu #cosnapolce #comicbook #komiks #dladzieci #komiksdladzieci #comicbookforkids












Gigant Poleca Premium. Kalendarz adwentowy - praca zbiorowa


Tytuł: Gigant Poleca Premium. Kalendarz adwentowy
Seria: Gigant Poleca Premium (tom 1/2024)
Autor: praca zbiorowa
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 08.11.2024
Liczba stron: 294


Kacze Święta.

Co byście powiedzieli na mix komiksu i kalendarza adwentowego? Jeśli wizja takiego pomysłu do Was przemawia, to polecam sięgnąć po wydany specjalnie z myślą o Gwiazdce "Gigant Poleca Premium. Kalendarz adwentowy".


Regularny komiks „Gigant poleca” jest skierowany głównie dla chłopców w wieku szkolnym, skupiony na ulubionych postaciach Disney’a. Na rynku polskim tytuł ukazuje się od 1996 r. i zyskuje coraz więcej czytelników. Wychodząc naprzeciw czytelnikom, po raz kolejny rozszerzono ofertę komiksów „kaczorowych”. Obok serii podstawowej, tworzone są także wydania Extra i najnowszy projekt czyli wydanie Premium z różnymi opowieściami dla prawdziwych koneserów gatunku.


Wierny fan ale też nowy czytelnik znajdą tu fantastyczne przygody znanych bohaterów, inspirujące do szalonej zabawy. A wszystko to za sprawą wciągających i pełnych zwrotów akcji kolorowych komiksów.

Omawiany tytuł to łakomy kąsek dla każdego fana komiksów, któremu kilkudziesięciostronicowe wydania nie wystarczą. W tym przypadku problemu objętościowego w żadnym razie nie ma - grubo ponad 200 stron to nie byle co! A komiksowy kalendarz adwentowy jest tylko i wyłącznie jeszcze jedną zachętą :)

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.

#gigantpolecapremium #kalendarzadwentowy #egmontpolska #komiks #egmont #światkomiksu #dladzieci #dladorosłych #cosnapolce #bookstagram #comicbook












Gigant Poleca Special. Tom 4/2024. Świąteczny chaos - praca zbiorowa


Seria: Gigant Poleca Special (tom 4/2024)
Autor: praca zbiorowa
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 28.11.2024
Liczba stron: 256


Komiksowe Święta.

Święta to szczególny czas, a więc i szczególne wydania lubianych (przez dużych i małych) komiksów. Bez wątpienia szczególnym jest najnowsze wydanie komiksu "Gigant Poleca Special": "Świąteczny chaos", które w całości poświęcone jest świątecznej tematyce.


Ile w środku znalazło się komiksowych historii? Całkiem sporo - są to bowiem pięcioczęściowe Świąteczne kłopoty, Długa droga do domu, Gazela Północy, Dom Tysiąca Kruków, W domu Świętego Mikołaja i Większa niedźwiedzica.


Odliczanie do świąt trwa, choinka zniknęła, a bracia Be jak zwykle nie pomagają. Święta pędzą… w złym kierunku! Jest to jednak - że pozwolę tak się wyrazić - "przyjemnie zły" kierunek, albowiem dzięki takiemu a nie innemu rozwojowi sytuacji czytelnicy mają nie lada frajdę! I to nie tylko świąteczną.

"Gigant Poleca Special" to łakomy kąsek dla każdego fana komiksów, któremu kilkudziesięciostronicowe wydania nie wystarczą. W tym przypadku problemu objętościowego w żadnym razie nie ma - grubo ponad 200 stron to nie byle co!

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Gigant-Poleca-Special.-Tom-4-2024.-Swiateczny-chaos,86099971,p.html

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.

#gigantpolecaspecial #świątecznychaos #egmontpolska #komiks #egmont #światkomiksu #dladzieci #dladorosłych #cosnapolce #bookstagram #comicbook












Gigant Poleca. Dziesięciocentówka Nieskończoności - praca zbiorowa

Seria: Gigant Poleca (tom 8/2024)
Autor: praca zbiorowa
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 03.12.2024
Liczba stron: 256


Znów w Kaczogrodzie.

Lubicie komiksy? tak? To świetnie :) Przed nami bowiem komiksowa uczta w postaci ósmego w tym roku wydania Gigant Poleca - tym razem przyjemnie obszerny, komiksowy tom nosi tytuł "Dziesięciocentówka Nieskończoności".

Na łamach tomu czeka na nas dziesięć opowieści: tytułowa Dziesięciocentówka nieskończoności, Film za milion, Przypadkowy wynalazek, Jak zostać naddrużynowym, Współpraca mimo woli, Powrót króla Klondike, Sieciowy złodziej, Kulinarne komplikacje, Cień wielkiej chmury i Nowa energia.


Gigant 8/24 to prawdziwy prezent gwiazdkowy dla fanów historii z Kaczogrodu! Kompilacje Gigantów w 2024 Egmont zamyka wyjątkowym wydaniem z wyczekiwanym komiksem scenarzysty Jasona Aarona, zdobywcy nagrody Eisnera, kreski rysowników: Francesco D’Ippolito, Vitale Mangiatordi, Paolo Mottura, Alessandro Pastrovicchio, Giada Perissinotto. 
Bez tego Twoja kolekcja nie będzie pełna!

"Gigant Poleca" to łakomy kąsek dla każdego fana komiksów, któremu kilkudziesięciostronicowe wydania nie wystarczą. W tym przypadku problemu objętościowego w żadnym razie nie ma - grubo ponad 200 stron to nie byle co!

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Gigant-Poleca.-Tom-8-2024.-Dziesieciocentowka-Nieskonczonosci,86882305,p.html

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.

#gigantpoleca #dziesięciocentówkanieskończoności #egmontpolska #komiks #egmont #światkomiksu #dladzieci #dladorosłych #cosnapolce #bookstagram #comicbook











wtorek, 3 grudnia 2024

Rozdroże kruków - Andrzej Sapkowski

Cykl: Wiedźmin (tom 0.1/licząc wg daty wydania i wynikającej stąd chronologii wydań w ramach sagi: tom 9/licząc fanowski zbiór opowiadań "Szpony i kły": tom 10)
Wydawnictwo: superNOWA
Nowość
Data wydania: 29.11.2024


Opowieść TRWA.

Ponad 11 lat oczekiwania (osłodzonego nieco zbiorem fanowskich tekstów "Szpony i kły" z 2017 roku - swoją drogą miejscami bardzo udanych) i OTO JEST! Geralt i Andrzej Sapkowski powracają do czytelników, zdeklarowanych wielbicieli i do całego lubującego się w przygodach Białego Wilka fandomu, a powrót ten jest co najmniej GODNY. Na pewno klimatyczny (pomimo konwencji prequela, który - siłą rzeczy - nie powinien z racji innej optyki czasu zdarzeń nosić w sobie wszystkich elementów klimatu pierwotnej sagi; ale o dziwo nosi). A ja mam niesamowitą radochę z tego, że mogę napisać o "Rozdrożu kruków" kilka słów na blogu w czasie, gdy mamy do czynienia z premierą książki :) Bo na czym, jak na czym, ale m.in. właśnie na Wiedźminie wyrosła cała moja miłość do (nie tylko polskiej!) fantastyki.


"Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy; od Bramy Powroźniczej. Szedł pieszo, a objuczonego konia prowadził za uzdę. Było późne popołudnie i kramy powroźników i rymarzy były już zamknięte, a uliczka pusta." - To już znamy ;) Czas na zupełnie nową przygodę!

Wiedźmin. Biały Wilk. Geralt z Rivii... Zmutowany łowca potworów, w mniemaniu ogółu pozbawiony ludzkich odruchów odmieniec, który jednakowoż nie tylko owe uczucia posiada, ale także się nimi kieruje. Mało kto nie zna tej postaci (rozsławionej nie tylko książkami Andrzeja Sapkowskiego, ale także serią gier i serialami - polskim i od pewnego momentu pożałowania godnym netflixowym). I ta znajomość jest chyba najlepszym wyznacznikiem tego, czy Andrzej Sapkowski nadal "robi robotę". Otóż robi.


Tym razem arcymistrz polskiej fantasy cofa się do młodzieńczych lat Geralta, który stawia dopiero pierwsze kroki w wiedźmińskim fachu i musi sprostać licznym wyzwaniom. Uzbrojony w dwa runiczne miecze zwalcza potwory, ratuje niewinne dziewice i pomaga nieszczęśliwym kochankom. Zawsze i wszędzie stara się przestrzegać niepisanego kodeksu, który przejął od swoich nauczycieli i mentorów. Jak to zwykle bywa, życie nie szczędzi mu rozczarowań – młodzieńczy idealizm raz po raz zderza się w jego przypadku z rzeczywistością.

Co nas czeka? Tak w praktyce? Nie chcę zanadto spoilerować, ale przed nami pierwsza wyprawa Geralta na szlak (głównie po Kaedwen), poznanie przezeń starszego kolegi po fachu, a także spora garść informacji na temat znanych nam z klasycznej sagi zniszczeń Kaer Morhen i ich przyczyn (kłania się w tym miejscu anonimowy paszkwil "Monstrum albo wiedźmina opisanie", który podjudził tłuszczę do ataku na wiedźmińskie siedliszcze; na łamach "Rozdroża..." poznamy autora owego "dzieła", jego motywy i... smak wiedźmińskiej zemsty po latach!).


Nie zabraknie także walk, szczęku geraltowych mieczy, potworów (!), uwielbianego przeze mnie u Sapka sarkazmu i jego celnych puent, trafiających niczym strzała w sedno rzeczy, a sednem tym jest ludzka głupota, ciemnota i zaściankowe myślenie. Ponadto Sapkowski bardzo zręcznie parafrazuje sam siebie, co jest bardzo fajne (tutaj wyjątkowo MAŁY SPOILER!: poznamy alternatywną wersję starcia Geralta ze strzygą i dowiemy się, czemu Płotka jest Płotką; poniekąd przy okazji przekonamy się, dlaczego Eskel jest w klasycznej sadze właśnie kimś mianującym się Eskelem).


Reasumując: jest bardzo dobrze! To jest dokładnie to, czego po tej książce oczekiwałem i czego się po Sapkowskim spodziewałem. Oczywiście nie totalnie dosłownie, bo fabuły "Rozdroża..." przed jego czytaniem nie znałem. Idzie raczej o to, że właśnie na takie wrażenia po lekturze liczyłem: a te są pełne satysfakcji, radości z powrotu do uniwersum i dobrej rozrywki. Okraszono je co najmniej kilkoma fantastycznymi cytatami (które na bank wejdą do kanonu Wiedźmina) i, tradycyjnie u Sapkowskiego, paroma tematami do przemyśleń. Jest moc!


Czy "Rozdroże kruków" można już teraz zaliczyć do wiedźmińskiego kanonu? Bez wątpienia tak. To część pewnej całości (pełnoprawna), a opowieść ta jest ponadczasowa (przy czym zaznaczyć trzeba, że Sapkowski trzyma świetny poziom; to istotne, zwłaszcza po 11-letniej przerwie). Historia Geralta dotyczy co prawda fikcyjnych wydarzeń mających miejsce w fikcyjnym świecie (podobnym jednakże do naszego, słowiańskiego, średniowiecznego poletka), aczkolwiek w gruncie rzeczy Sapkowski snuje (wciąż) opowieść o sprawach uniwersalnych: czyli o takich tematach jak miłość, poświęcenie, uczciwość, sprawiedliwość, wiara we własne wartości, dążenie do celu i pozostanie sobą w świecie, który już dawno zszedł wokół nas na psy. To także historia o zmianach, jakie zachodzą wokół ludzi i które są de facto nieuniknione, a wraz z nimi pojawia się refleksja: co zyskujemy, a co tracimy? I czy rzeczywiście ostateczny bilans zysków i strat jest na plus? Takie właśnie pytania stawia Sapkowski za zasłoną opowieści o potworach, mutantach, czarodziejach, ludzkich przywarach i ogarniającej wszystko (w późniejszej, od dawna kanonicznej części sagi) wojnie.


Andrzej Sapkowski stworzył coś naprawdę wyjątkowego. Sprawił, że milionom czytelników na dźwięk słowa "Wiedźmin" błyszczą i rozszerzają się oczy. To jest właśnie bezcenne. Jest w tym przebłysk geniuszu. A w samej historii jest coś tak osobiście mi bliskiego, że, chociaż nie potrafię tego nazwać, czuję się jakby wszystko w tej książce było mi już znane, a każda napotkana na drodze postać była starym znajomym, a nieraz przyjacielem. A wiecie, co jest najlepsze? Magia tych słów i stwierdzeń ciągle działa! Także w przypadku najnowszej części serii. A ja mam z tego niesamowitą radochę - no jak dziecko normalnie :) :) :)

„Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich”. Pamiętajcie o tym cytacie z klasycznej sagi zanim weźmiecie do ręki "Rozdroże kruków", Geralt z Rivii i jego przygody są bowiem opowieścią wyjątkową, która z pewnością się wyróżnia i w żadnym wypadku nie jest taka, jak „wszystkie”! (i jest to w dalszym ciągu empirycznie sprawdzalne oraz bardzo adekwatne memento na wszystko, co tyczy się Geralta).


Niemniej jednak... Są w tym wszystkim pewne minusy (raczej natury "okołoksiążkowej", lecz takowe jednak są - i warto o nich wspomnieć, bo gdyby nie premiera książki, to by ich nie było; a skoro są, bo premiera jest ich przyczyną, to są nierozerwalnie z książką związane - według mnie). Trudno bowiem w całym tym medialnym szumie w dniach premiery nie wspomnieć o tym, co wyprawia wydawnictwo superNOWA, a wyczynia ono rzeczy moim zdaniem skandaliczne i (patrząc na rzecz z pewnego punktu widzenia) mające w głębokiej d*** starych fanów. I nie chodzi nawet o to, że za niecałe 300 stron cena jest, jaka jest (płacimy wszak za jakość, a ta jest wysoka - co trzeba autorowi uczciwie oddać i przyznać). Problem tkwi w tym, jak przeprowadzona została akcja promocyjna książki (rzecz ważna w obecnych czasach) i w jakich okolicznościach pojawiły się informacje o kolejnych wersjach wydania "Rozdroża..." (obecnie mamy - a właściwie od 10 grudnia mieć będziemy - do wyboru, do koloru: pierwotne wydanie w miękkiej okładce z Geraltem i strzygą na okładce; wydanie serialowe w czarnej, miękkiej oprawie; serialowe w twardej oprawie; wydanie w miękkiej okładce ze skrzydełkami, w czerwonej szacie graficznej, pasujące do wydania z okazji premier gier; wydanie w białej, twardej oprawie, pasujące do niegdysiejszego wydania kolekcjonerskiego; ba!, nawet widziałem - choć nie wiem, czy to nie fake - wersję okładki pasującą do pierwszego polskiego wydania w miękkiej okładce z lat 90-tych).


Rzecz rozbija się o to, że sprawa kształtowała się na przestrzeni ostatnich tygodni następująco. Zapowiedziano oficjalnie książkę i datę premiery. Ruszyła przedsprzedaż. Fani ruszyli klikać i kupować (nie trzeba było nawet jakiejś specjalnej promocji - wiadomo, Sapkowski!). Ludzie kupili i odliczali dni do wizyty kuriera. I bum! Tuż po premierze (DOPIERO WTEDY) pojawiły się informacje o wszystkich innych wersjach wydania, o których wspomniałem wyżej. Czyli stało się to w momencie, gdy (prawie, ale pewnie w większości) wszyscy, którzy kupić chcieli, już kupili (wersję z Geraltem i strzygą na okładce). No i jeszcze - tak na dokładkę... - pojawił się wątek tego, że w wydaniu w "twardej-białej" miał być bestiariusz, a jednak go nie będzie (o czym poinformowano też z poślizgiem, więc na bank ktoś kupił w nieświadomości, a bestiariusza w tej wersji jednak nie dostanie)...

Czy to jest fair? Według mnie nie. Czy jest to skok na kasę obliczony na starych fanów, którzy i tak dokupią inną, drugą już wersję wydania - tak, aby pasowała do tego, co już mają na półce? Według mnie tak. Gdybym chciał być złośliwy, to bym powiedział, że albo superNOWA ma u siebie niezły bur*el (patrząc na ich stronę główną, żywcem wyjętą z lat 90-tych, jest to możliwe), albo objawiły się "zalety" (zalety tylko dla wydawcy rzecz jasna) tej maksymalizującej zyski (lecz w gruncie rzeczy chamskiej w stosunku do fanów) strategii wynikającej z marketingowych talentów i ekonomicznego wykształcenia autora. Nie wiem jak było. Wiem tyle, że ludzie kupili to, co było dostępne w dzień premiery, a teraz zapewne dokupią którąś z innych wersji wydania (do czego nikt nikogo oczywiście nie zmusza, ale zapewne tak się stanie - fandom jest fandomem i wiele dla ulubionej serii zrobi, czego tłumaczyć nie muszę). A wystarczyło W PIERWSZYCH ZAPOWIEDZIACH (przed datą premiery) dodać info, że niebawem pojawią się inne wersje wydania. No ale wtedy nie byłoby kupujących dwa razy i zwiększających w efekcie zyski... Budzi to wszystko niesmak i jest jak przysłowiowa łyżka dziegciu w beczce miodu.

Sama książka - bomba, cud miód i malina! :) Długo będę się nią zachwycać i pewnie strzelę sobie niebawem sesję (prze)czytania całej serii od nowa :) Ale sposób dystrybucji książki i związane z nią działania antyfanowskie wydawcy... Tutaj jest kaplica, stek przekleństw i tragedia!!!... Czuję się w obowiązku o tym wspomnieć, choć wcale nie muszę. Dlaczego? Bo tak.

#rozdrożekruków #andrzejsapkowski #wiedźmin #geralt #geraltzrivii #gwynbleidd #kaermorhen #thewitcher #fantastyka #polskafantastyka #czytamfantastyke #kaedwen #cosnapolce #instabooks #instabookspoland #bookstagram #bookstagrampolska













Premiera 09.12.2024! (a na warszawskich targach... rarytas!)


Już niebawem świetna premiera od Fabryki Słów!

Najlepiej rzecz ogarnie zapowiedź samego Wydawcy, więc bezczelnie kopiuję 😎

Nadchodzi nowa książka Michała Gołkowskiego Michał Gołkowski - ofiszyl fanpejcz i Macieja Głowackiego Głowacki StoryYelling – dzieło, które już teraz zdobywa serca, zanim zdążycie otworzyć jego pierwsze strony. Cyfrowe czasy wymagają cyfrowych rozwiązań, dlatego po raz kolejny oddamy w Wasze ręce wersje ebook oraz audiobook, który czyta… Grzegorz Pawlak! 🎧 Tak, to ten głos, który przeniesie Was prosto w sam środek fantastycznej przygody.

Ale uwaga! Na Wasze prośby, błagania i... groźby postanowiliśmy zrobić coś więcej. Wersja tradycyjna? Oczywiście!

Jednak, aby uczynić ten moment wyjątkowym, książka w papierze będzie dostępna wyłącznie podczas Targów Fantastyki w Warszawie, które odbędą się w dniach 7-8 grudnia. To będą dwa dni pełne magii, literackiej pasji i fantastycznych spotkań – a my będziemy tam z Wami, na stoisku Fabryki Słów.

To nie jest zwykła książka. To śmiała, nowatorska wizja, która powstała jako żart, ale przerodziła się w opowieść o sile, sprawiedliwości i walce z nierównością. Jak mówią sami autorzy:
😎"Gołkowski w najlepszym wydaniu, dzieło, które zapisze się w kanonie literatury na pokolenia." – Maciej Głowacki

😎"Głowacki wspiął się na szczyty literackiego kunsztu, tworząc dzieło bogate i zaangażowane społecznie." – Michał Gołkowski

😎"Puentą staje się tryumf tych, którzy przez lata byli marginalizowani." – MG & MG












Lord Wieży - Anthony Ryan

Tytuł: Lord Wieży
Cykl: Trylogia Kruczy Cień (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 15.11.2024
Liczba stron: 848


Ku wojnie.

Do stworzenia dobrego cyklu spod znaku high fantasy potrzeba czegoś więcej niż wielkiego talentu. Potrzeba do tego rozmachu, umiejętności kreacji świata oraz historii, która mnogością swoich wątków będzie w stanie ten świat wypełnić i zahipnotyzować sobą czytelnika. Ryan ma te wszystkie atuty w ręku i potrafi przekuć je w coś wyjątkowego. W "Lordzie Wieży" mamy przyjemność być świadkami tego procesu (i to zresztą po raz drugi, sprawy wyglądały bowiem podobnie już w przypadku niedawnego tomu numer jeden cyklu, czyli w "Pieśni Krwi").


Vaelin Al Sorna, legendarny wojownik, Morderca Nadziei, człowiek, który widział, jak jego królestwo tonie we krwi – wraca do domu. Niesie ze sobą ból, brzemię zdrady i jedno postanowienie: nigdy więcej nie sięgać po miecz. Ale los ma swoje plany, a pieśń krwi, która tętni w jego żyłach, nie zamierza milczeć. "Lord Wieży" to opowieść o wojnie, zdradzie i potędze, która nie daje wytchnienia nawet tym pragnącym pokoju.

Czasem, by ocalić wszystko, co ważne, trzeba raz jeszcze chwycić za broń – choć serce błaga o coś innego. „Wojna czyni głupców z nas wszystkich”.


Dobro i zło przeplatają się w każdym aspekcie trylogii, a cały cykl jest ich wielką metaforą. Żadna z tych wartości nie jest bowiem nigdy zerojedynkowa. Istnieje bowiem czasami zło, którego wyrządzenie może dać w efekcie dobro, ale także i dobro, które wydaje się być w danej chwili czymś słusznym, a jednak długofalowo patrząc jest w swej istocie złem... Co jest zatem słuszne? Czy na świecie istnieje coś takiego jak obiektywna prawda, czy też tylko jeden słuszny wybór? A może spotykamy się zawsze tylko albo z mniejszym lub większym złem, lub też z dobrem, które jest tylko namiastką słusznego wyboru? Pytania te kołaczą się w głowach głównych bohaterów przez cały czas, a istniejące na tym polu wątpliwości stale i dramatycznie narastają - dzieje się tak aż do ostatnich stron i do chwili, w której będzie trzeba dokonać ostatecznych wyborów.


Długo można by sobie dywagować, pewne jest jednak jedno: Anthony Ryan ma naprawdę niezły dar do snucia opowieści, do kreacji świata oraz postaci, które pozornie nie mają zbyt wiele do zaoferowania, lecz jeśli przyjrzeć się im głębiej, to w ich losach (niczym w soczewce) skupiają się losy całego otaczającego ich świata.

Co oferuje czytelnikowi "Trylogia Kruczego Cienia"? Przede wszystkim rozbudowany świat, epicką fabułę, odwieczne starcie dobra ze złem, zmagania o ocalenie świata oraz heroiczną walkę człowieka z samym sobą, z własnym przeznaczeniem i z tym, co uczynił w przeszłości. Jest to bowiem historia także o tym, że nic nie jest w życiu oczywiste, a puenta na koniec dnia jest zawsze taka, że nie ma innego wyjścia, jak jakoś żyć z własnymi wyborami, których trzeba po prostu dokonywać mądrze. Tylko tyle i AŻ tyle - w tych słowach mieści się bowiem wszystko to, co istotne, a w swej istocie jednak tak trudne (nie tylko w fikcji opisanej na łamach powieści). Opowieść snuta przez Ryana to na pewna jedna z najlepszych historii na przestrzeni ostatniego roku i zapewniam Was - nikogo nie pozostawi ona obojętnym!


Wojna, trzymające czytelnika w swych szponach napięcie, zwroty akcji, zmienne koleje losu, potężne zmiany optyki sytuacji - uff! Ryan wyrasta w moich oczach nie tylko na mistrza narracji, lecz także na wirtuoza twistów fabularnych. Brawo!

W przeciwieństwie do czytanego przeze w zeszłym roku "Pariasa" (pierwszy tom "Trylogii Przymierza Stali") rozwinięcia wątków fantastycznych doświadczamy na łamach "Trylogii Kruczego Cienia" całe multum! Lecz nawet takie bogactwo, to jeszcze za mało - chciałbym o wiele więcej! I jest na to spora szansa w kolejnych (finalnym już) tomie, na co bardzo liczę.


Warto jeszcze powtórzyć, że główną rolę gra w tym wszystkim NIESAMOWICIE ROBUDOWANA EPIKA całej historii, której kolejne strony po prostu SIĘ POŁYKA. Syndrom "jeszcze jednej strony" bez wątpienia tutaj występuje - i to w najbardziej uzależniającej formie!


Klasyczny już format powieści "from zero to hero" nabiera na łamach "Lorda Wieży" (podobnie zresztą jak miało to miejsce na łamach "Pieśni Krwi") całkiem nowego wymiaru. Dzięki autorowi doświadczamy czegoś, co nie jest częste (i to nie tylko w powieściach fantasy), poznajemy bowiem głównego bohatera już w momencie jego dziecięcych lat, a następnie razem z nim przechodzimy przez trudy dorastania, hartujące doświadczenia i dochodzimy do chwili, w której obleczony ludzką i magiczną potęgą musi on dokonać wyboru drogi, którą w dalszej części swej historii podąży. Wszystko to dzieje się na naszych oczach w wyjątkowym, drobiazgowo budowanym przez autora uniwersum, co czyni z całej opowieści doświadczenie zaiste dla czytelnika unikalne.


Jako jeszcze jedną "zachwalajkę" - jakby było ich mało! - muszę dodać też wzmiankę o bardzo fajnych elementach powieści szufladkowej, których doświadczamy (już od pierwszego tomu) za sprawą zmiennej narracji, operującej nie tylko na wydarzeniach bieżących oraz na retrospekcjach, lecz także na fabularnych wstawkach autorstwa kronikarza, lorda Verniersa, którego punkt widzenia urasta do roli nie tylko bezwiednego skryby, lecz także kogoś, kto ewoluuje z pozycji zaciekłego przeciwnika Vaelina Al Sorny ku roli obserwatora, który co najmniej skrycie naszego bohatera podziwia (pomimo dzielących ich różnic). Ot, jeszcze jeden powód do tego, by sięgnąć po cały cykl i przekonać się, co takiego wyjątkowego jest w niezwyciężonym Vaelinie :)

Fabryko - dziękuję!

#lordwieży #pieśńkrwi #trylogiakruczycień #anthonyryan #fabrykasłów #fantastyka #cosnapolce #bookstagram #bookreview #czytamksiazki #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland