wtorek, 10 kwietnia 2018

"Historie spod podłogi. Serce" - Justyna Bednarek


Tytuł: Historie spod podłogi. Serce
Seria: Czytam sobie (poziom 3)
Autor: Justyna Bednarek
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 14.03.2018r.
Liczba stron: 64


Kurz może być miły ;)

Ostatnia z serii historyjek o dwóch sympatycznych kłębkach kurzu ;) Troszeczkę szkoda, bo to urocze historyjki ;) ... Kudełek i Grubelek przeżywają w trzeciej części tej historii zdecydowanie najwięcej przygód (nic zresztą dziwnego - to już kolejny etap nauki czytania, a więc i więcej samego tekstu, zatem i więcej przygód głównych bohaterów). Z historyjek morał idzie taki, że dom to nie tylko cztery ściany, meble, sprzęty domowe, ale też wspomnienia, marzenia i nadzieje... :) Pozytywny wniosek, prawda? ;)

Jako się rzekło, to już trzeci etap książeczkowej nauki czytania "krok po kroku". Poziom skomplikowania coraz większy... Ale jeśli poprzednie etapy udało się opanować, to i z tym nie powinno być większych problemów ;) Książeczka na bardzo bardzo duży plus (malutki ewentualny minusik za to, że tym razem ilustracje są czarno-białe... ale może z drugiej strony to dobrze, uwaga może się przez to skupić na samym tekście, a to w końcu książeczka do nauki czytania).

Polecam!

Więcej na: https://egmont.pl/

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.


"Historie spod podłogi. Wyprawa" - Justyna Bednarek


Tytuł: Historie spod podłogi. Wyprawa
Seria: Czytam sobie (poziom 2)
Autor: Justyna Bednarek
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 14.03.2018r.
Liczba stron: 48


Historii spod podłogi ciąg dalszy ;)

Kudełek i Grubelek zaprzyjaźnili się i wiodą sobie pod podłogą spokojne, wesołe życie ;) Nęci ich jednak to, co... nad podłogą ;) Wobec powyższego dwa sympatyczne kłębki kurzu wyruszają na wyprawę po mieszkaniu. Czeka ich masa przygód, także niebezpieczeństw (żeby tylko wymienić kota i odkurzacz)... ale spotkają też nowego, sympatycznego stworka ;)

Bardzo pozytywna, pięknie ilustrowana historyjka :) Zdecydowanie zachęcająca do czytania. Jeśli coś może zachęcić dziecko do czytania, to z pewnością ciekawa, wciągająca opowiastka - ta właśnie taka jest :)

Drugi poziom nauki czytania, którego przykładem jest ta książeczka, proponuje dla najmłodszych ćwiczenia z sylabizowania, dłuższe zdania i większą ilość tekstu niż w przypadku poziomu pierwszego. Małymi kroczkami do celu ;) ... 

Polecam!

Więcej na: https://egmont.pl/

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.


"Historie spod podłogi. Dom" - Justyna Bednarek


Tytuł: Historie spod podłogi. Dom
Seria: Czytam sobie (poziom 1)
Autor: Justyna Bednarek
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 14.03.2018r.
Liczba stron: 32


Naukę czytania czas zacząć ;)

"Historie spod podłogi" to kolejna książeczka z serii "Czytam sobie", opracowanej z myślą o nauce czytania dla najmłodszych. Książeczka bardzo ładnie zilustrowana, napisana w sposób prosty, nieskomplikowany i łatwy dla dziecka; same plusy ;)

Historyjka pt. "Dom" to opowiastka, w której poznajemy Kudełka - sympatyczny kłębek kurzu, który mieszka sobie pod tytułową podłogą ;) Kudełek poznaje Grubelka, który również jest taki jak on... polubią się? ;)

Poziom 1 serii skupia się na nauce składania słów przez dziecko. Tekst zawiera 23 podstawowe głoski w tekście czytanym i ćwiczenia głoskowania. Całość ułatwia duża czcionka. Polecam!

Więcej na: https://egmont.pl/

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.


"Bing. Prezent urodzinowy. Ilustrowana czytanka" - Ted Dewan

Tytuł: Bing. Prezent urodzinowy. Ilustrowana czytanka
Autor: Ted Dewan
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 14.03.2018r.
Liczba stron: 32


Czytanka z króliczkiem ;)


To od kilku tygodni ukochana czytanka na dobranoc Mojej Córeczki ;) Bez przeczytania jej po raz "n-ty" przed snem nieraz ani rusz ;) Szalenie się z tego cieszę - jeśli dziecko już tak szybko (Córa ma 4,5 roku) lubi książki, to fakt ten rokuje tylko i wyłącznie dobrze na przyszłość ;) :) ...

A jak sama czytanka? Przeurocza :) Historyjka o prezencie urodzinowym dla przyjaciółki Binga nie tylko bawi ale i uczy, że radość daje nie tylko dostawanie czegoś, ale i tego czegoś dawanie :) Niby rzecz dla małych dzieci, a już z morałem; bardzo fajnie ;)

Na dodatek piękne ilustracje i oprawa graficzna :) Polecam!

Więcej na: https://egmont.pl/

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.


poniedziałek, 9 kwietnia 2018

"Bing. Wesoła kolorowanka" - Ted Dewan


Tytuł: Bing. Wesoła kolorowanka
Autor: Ted Dewan
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 14.03.2018r.
Liczba stron: 32


Kredki w dłoń!

Kilka chwil mile spędzonego czasu na rysowaniu gwarantowane :) Króliczek Bing i jego przyjaciele to bardzo wesoła gromadka. Nie sposób się w ich towarzystwie nie uśmiechnąć ;) , więc jeśli Wasze Małe Pociechy lubią się uśmiechać - kolorowanka na pewno przypadnie im do gustu ;)

Kolejne obrazki są przy tym o tyle fajne, że wspomagają też kreatywność, nie są to bowiem tylko puste strony do wypełnienia kolorem, ale też małe krótkie zadania do wykonania, np. narysuj dla Binga marchewkę; świetnie działa to na wyobraźnię dziecka, a wiadomo - im większa wyobraźnia tym szczęśliwsze dziecko ;)

Polecam!

Więcej na: https://egmont.pl/

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.


"Bajki 5 minut przed snem. Spiderman" - opracowanie zbiorowe


Tytuł: Bajki 5 minut przed snem. Spiderman
Seria: Bajki 5 minut przed snem
Autor: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 14.03.2018r.
Liczba stron: 192


Człowiek-pająk na dobranoc ;)

Coś zdecydowanie dla małych chłopców ;) Dla dużych... może i też ;) ; wszak komiksowi bohaterowie z dzieciństwa mogą być również świetnymi kompanami codzienności również w dorosłym życiu - nieprawdaż? ;)

Co w środku? ;) Jedenaście, jako się rzekło, historyjek na dobranoc ;) I to różnorakich, acz na tyle urozmaiconych w treści, że nawet poświęcając te (jak sam tytuł sugeruje) 5 minut przed snem, będzie to dość, żeby usatysfakcjonować małych wielbicieli komiksowych bohaterów ;)

Refleksja na marginesie: Marvel bardzo mocno się jak widać promuje ;) ... Mali Chłopcy (duzi chyba trochę też ;) - no już, przyznajcie się!) są zapewne z tego faktu zadowoleni. Fajnie chyba przy tej okazji faktycznie... poczytać dziecku przed snem. Idealnie by było, gdyby robił to dla Małego Chłopca tata ;) (no siłą rzeczy - w czystej teorii, patrząc na łatwość złapania z dzieckiem tematu, tata byłby być może właściwszy), jednak każda Mama wcale nie będzie na tym polu gorsza :)

Tak więc spać i... czytamy czytamy! ;)

Więcej na: https://egmont.pl/

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.


"Bajki 5 minut przed snem. Masza i Niedźwiedź" - opracowanie zbiorowe


Tytuł: Bajki 5 minut przed snem. Masza i Niedźwiedź
Seria: Bajki 5 minut przed snem
Autor: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 14.03.2018r.
Liczba stron: 176


Masza i Niedźwiedź tuż przed snem!

Super pomysł na książkę dla dzieci! Czytanie do poduszki to coś, co każdy rodzic robić powinien, okazja więc, z racji choćby tej książki - wręcz idealna :) (również idealna jeśli jeszcze nie zaczęliście tego robić przed snem w odniesieniu do własnych Pociech - może najwyższy czas zacząć? ;) ).

Co mamy w środku? ;) Sześć historyjek w sam raz, jak się już rzekło, do poduszki. Wśród nich ciekawe propozycje, jak np. dość nieoczekiwany epizod z zakochaną w Niedźwiedziu żabą ;) To tak na zachętę to wymienienie ;) ... przeczytajcie całość dzieciom sami!

Rosyjski serial telewizyjny robi jak widać niezłą furorę... ;) I bardzo fajnie. Mała Łobuziara i jej Duży Towarzysz są przesympatyczni i chyba na tę małą chwilę sławy zasługują ;) ... A czytanie dzieciom przed snem jest naprawdę super sprawą. Kto spróbował, ten wie ;) Kto nie spróbował... serio!, czas najwyższy ZACZĄĆ! :)

Polecam.

Więcej na: https://egmont.pl/

Dziękuje Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.


"Bing. Wodne kolorowanie" - Czerepaniak Anna


Tytuł: Bing. Wodne kolorowanie
Autor: Czerepaniak Anna
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 14.03.2018r.
Liczba stron: 16


Pędzle w dłoń!

Niesamowicie sympatyczne postacie i mnóstwo frajdy - wystarczy czysta woda i pędzel :) Króliczek Bing to postać, na której widok chyba żadne dziecko nie jest w stanie się nie uśmiechnąć :) Dzięki tej króciutkiej książeczce może on dodatkowo - i to dosłownie! - nabrać barw ;) Zarówno on, jak i jego przyjaciele - Flop i Sula. Tak niewiele potrzeba do dobrej zabawy... ;)

Książeczka (o ile można książeczką nazwać 16-stronicowe wydawnictwo) w sam raz na niedawną Wielkanoc ;) , ale w zasadzie nie tylko; postacie są tak sympatyczne, a dobra zabawa tak uniwersalna i zawsze w cenie ;) , że, niezależnie od pory roku i okazji / braku okazji w kalendarzu, wypada tę pozycję po prostu polecić :)

Tak więc polecam ;)

Więcej na: https://egmont.pl/

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.


"Pan Lodowego Ogrodu" (tom 4) - Jarosław Grzędowicz



Tytuł: Pan Lodowego Ogrodu (tom 4)
Cykl: Mistrzowie Polskiej Fantastyki (tom 4 i 5)
Autor: Jarosław Grzędowicz
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 22.02.2018r., 09.03.2018r.
Liczba stron: 880


Koniec wieńczy dzieło!

Uff... i tak oto dotarliśmy do końca tej historii... Na jej koniec swego czasu fani czekali bodajże trzy długie lata ;) Czy było warto? O, tak :) Cykl zamknięty, wielka rzecz ukończona i na stałe wpisana w kanon polskiej fantastyki. A... wrażenia? ;)

Tomiszcze monumentalne... ;) Ale i pełne treści. Można by mówić, że Grzędowicz niepotrzebnie rozwlekł tę opowieść w ostatnim tomie do aż takich rozmiarów. Fakt, to się (chyba) dałoby napisać krócej. Jednak... nie byłoby wtedy tyle frajdy ;) A poza tym, ja osobiście traktowałem każdą z tych prawie 900 stron jako świetny pretekst do przedłużenia spotkania z dobrze znanymi bohaterami :)

Nie zdradzę Wam nic a nic ani z fabuły, ani z zakończenia ;) Powiem tylko tyle, że... została mała furtka ;) Być może jeszcze kiedyś da się powrócić do tej historii. Byłoby świetnie! Ale to tylko mała furtka... choć "nigdy nie mów nigdy" ;)

"Pan Lodowego Ogrodu" to już klasyk polskiej fantastyki. I to mimo względnie krótkiego czasu który minął i od pierwszych tomów, jak i od tego ostatniego. Chyba jednak nieprzypadkowo cykl Mistrzowie Polskiej Fantastyki rozpoczął się właśnie od tego tytułu ;) Każdy fan fantastyki jako takiej, i to nie tylko rodzimej, powinien znać tę książkę :)

Gorąco polecam!

Dziękuję Fabryce Słów za egzemplarz recenzencki!


niedziela, 8 kwietnia 2018

"Pan Lodowego Ogrodu" (tom 3) - Jarosław Grzędowicz

Tytuł: Pan Lodowego Ogrodu (tom 3)
Cykl: Mistrzowie Polskiej Fantastyki (tom 3)
Autor: Jarosław Grzędowicz
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 08.02.2018r.
Liczba stron: 504


Krok bliżej do wielkiego finału!

Tom trzeci "Pana Lodowego Ogrodu" daje odpowiedzi na kilka ważnych pytań. A, co najważniejsze, akcja w tej części OŻYWA, co każdemu zawiedzionemu drugim tomem czytelnikowi jest i będzie zapewne na rękę ;)

Mam małą zagwozdkę jakby tu napisać coś o tej książce, a nie zdradzić nic istotnego z fabuły... Hm... Zdradzić by wypadało, że główni bohaterowie naszej opowieści (Vuko i Filar) w końcu się spotykają (!), rzecz jasna po serii perypetii (tj. m.in. po odkryciu przez Vuko, jak wielkie szkody poczynili w Midgaardzie swą obecnością zaginieni naukowcy i po popadnięciu Filara w niewolę). Nadmienić też wypada, że zawitamy wreszcie do tytułowego Lodowego Ogrodu! :) Czy poznamy przy tej okazji jego Pana? ;) ...

Grzędowicz posiada pewien rzadki, specyficzny dar, który przejawia się w tym, że czytający ma ochotę go zamordować za to, w jaki sposób kończy kolejne części swych kilkutomowych opowieści... Nie inaczej jest tym razem - no jak on mógł!... ;) ... Aż chce się sięgnąć po tom czwarty! :)

Gorąco polecam!

Dziękuję Fabryce Słów za egzemplarz recenzencki.

"Motywacja. Metoda sześciu kroków" - Michael Pantalon


Tytuł: Motywacja. Metoda sześciu kroków (tytuł oryginału: Instant Influence. How to Get Anyone To Do Anything - Fast?)
Autor: Michael Pantalon
Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Data wydania: 08.03.2017r.
Liczba stron: 208


Metoda Błyskawicznej Motywacji :)

Michael Pantalon proponuje ciekawą rzecz na dobrze już opisanym gruncie, jakim jest sztuka motywacji. Jaką? Hm... propozycja ta jest swoistą auto-motywacją na gruncie nas samych. Tak, wiem - brzmi to nudno, a do tego wydaje się być oklepane na tysiąc możliwych sposobów... Może jednak oklepany temat da się uczynić ciekawym? ;)

Chyba tak... Pantalon nie operuje tylko czystą teorią, ale daje całą masę z życia wziętych przykładów (na których tak naprawdę opiera się ta książka). A to już brzmi ciekawie. Dużo fajniej jest bowiem odnieść teorię do jakichś praktycznych przykładów, niż operować na suchej, teoretycznej papce słownej (bo do tego nieraz sprowadzają się książki tego rodzaju).

Metoda Błyskawicznej Motywacji to coś, co według autora można odnieść do każdej sytuacji i do każdego problemu. Nie będę się może wdawać w szczegóły, to bowiem recenzja a nie streszczenie książki ;) , ale kluczem jest zmiana podejścia: zamiast na pytanie "jak" coś zmienić i się do tego zmotywować, należy odpowiedzieć sobie na pytanie "dlaczego" chcemy coś zmienić. Trzeba krótko mówiąc wyjść od samego siebie. Przytoczone przez autora badania udowadniają bowiem, że - tak naprawdę - jeśli coś w naszym życiu zmieniamy, to tylko to, co sami chcemy zmienić. I tak naprawdę robimy w naszym życiu tylko to, co chcemy robić (innymi słowy: jeśli czegoś zrobić czy zmienić nie chcemy, to i tak tego nie zrobimy, mówienie o tym nic nie da; trzeba CHCIEĆ coś zmienić, zamiast tkwić w miejscu - w którym niekoniecznie chcemy być; jeśli ktoś mówi, że coś chce zmienić, coś zrobić, ale nie robi nic, to oznacza to tylko jedno - nie chce tego zmienić i nie chce tak naprawdę zrobić NIC). Zacząć więc trzeba by od siebie... Sensowne, prawda? ;) Chyba tak... ;)

Polecam!

Dziękuję Gdańskiemu Wydawnictwu Psychologicznemu za egzemplarz recenzencki.



"Gra w manipulacje. Postaw na swoim i nie daj się oszukać" - Joule Robert-Vincent, Jean-Leon Beauvois


Tytuł: Gra w manipulacje. Postaw na swoim i nie daj się oszukać
Autor: Joule Robert-Vincent, Jean-Leon Beauvois 
Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Data wydania: 23.03.2016r.
Liczba stron: 272


Zrób to, czego chcę... ;)

Temat książki może nie jest odkrywczy, ale nieodmiennie ciekawy :) I, czy tego chcemy czy nie, temat ten jest częścią naszej codzienności. Nawet nie w kontekście jakichś naszych zachowań, lecz bardziej w kontekście zachowań innych wobec nas... Możliwe bowiem, że na temat książek takich jak ta panuje błędne przekonanie, iż są to "podręczniki manipulacji", napisane dla "wybierających sobie słabe ofiary po to, by nimi manipulować"; otóż nie ;) , książki takie jak ta służą też (przede wszystkim?) temu, by manipulację rozpoznać i skutecznie się przed nią bronić.

Manipulacja, wywieranie wpływu... świadomie lub nie, ale doświadczamy tego (naprawdę) na co dzień. Czy to w pracy, czy to w sklepie... tak naprawdę możemy tego doświadczyć wszędzie. Autorzy niniejszej książki zwracają uwagę na ten fakt, dając jednocześnie przykłady technik manipulacyjnych i podając sposoby ich użycia, ale też obrony przed nimi. Pouczające ;) ... Mam jednak (chyba) takie małe wrażenie, że to rzecz napisana może niekoniecznie w odniesieniu do polskiego gruntu... Nie wiem, może to tylko wrażenie. Tak czy inaczej - książka jest szalenie pouczająca :)

Dla kogo jest przeznaczona ta pozycja? Hm... Na pewno dla manipulowanych, na zasadzie nauki i prewencji, aby nie stać się ofiarą wywierania wpływu przez innych. Dla manipulujących - zgoda, dla nich też jest ta książka... (kwestią etyki własnej jest to, czy wyciągnie się po lekturze praktyczną naukę, czy nie). Dla zainteresowanych tematem z przyczyn czysto teoretycznych - o tak, dla nich też jest ta pozycja ;) Czyli co? - książka prawie dla wszystkich ;) ... 

Polecam ;)

Dziękuję Gdańskiemu Wydawnictwu Psychologicznemu za egzemplarz recenzencki.


"Unf*ck yourself. Napraw się!" - Gary John Bishop


Tytuł: Unf*ck yourself. Napraw się! (tytuł oryginału: Unfu*k Yourself: Get Out of Your Head and into Your Life)
Autor: Gary John Bishop
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 28.02.2018r.
Liczba stron: 240


F*ck this sh*t - unf*ck yourself! :)

Mega pozytywna książka :) Z dobrym przesłaniem, pozbawiona bełkotu i różnego rodzaju indoktrynacji właściwych tego rodzaju pozycjom. Niby jest do tych innych pozycji podobna, a jednak inna... inna w dobry sposób :) Jaki to sposób?

Sposób to szalenie prosty: Bishop wychodzi w swojej koncepcji od tego, żeby na początek (dobry początek) uciec z pułapki własnego negatywnego myślenia. Słusznie... Zdarzać się bowiem może (i zapewne się zdarza), że każdy z nas sam sobie wmawia, że jest do niczego, że jest gorszy, że nie da rady, że nie ma sił... jedna wielka rezygnacja. Toksyczna rezygnacja, która jest jednocześnie wsysającą (i wysysającą) człowieka pułapką. To wiedzie tylko i wyłącznie na manowce - takie właśnie myślenie... Manowce to tego rodzaju, że grożą sytuacją A, w której człowiek sam siebie destrukcyjnie niszczy, samodzielnie zaniżając własną wartość, a to wiedzie w konsekwencji do sytuacji B, w której człowiek siedzi, nic nie robi, bo uważa że i tak nie da rady. Niebezpieczne to sytuacje... chyba nie chcemy do nich doprowadzać, prawda? ;)

Bishop bardzo fajnie napisał tę książkę. Bez żadnej spiny, tłoczenia czytającemu do głowy żadnej ideologii. Może dlatego ta książka jest bestsellerem? ;) Może. Chyba jednak jest nim dlatego, że próbuje upraszczać sprawy trudne, rozkładać problemy na czynniki pierwsze, a chyba jasnym jest, że rozłożony na czynniki pierwsze problem jest dużo łatwiejszy do rozwiązania :) Tok rozumowania autora - na piątkę z plusem ;)

Chyba nikomu nie zaszkodzi ta lektura. Przeciwnie - może i pomoże? Och, oczywiście są tacy, którzy nie zaszczycą tej książki nawet spojrzeniem ;) Bo uważają, że niczego z tej tematyki dla samych siebie nie potrzebują, ale nawet na zasadzie jakiejś refleksji ogólnej po ostatniej stronie... ciekawa może być z tego lektura ;)

Polecam!

Dziękuję Wydawnictwu Insignis za egzemplarz recenzencki.


"Koniec drogi" - Dmitry Glukhovsky


Tytuł: Koniec drogi (tytuł oryginału: Конец дороги)
Autor: Dmitry Glukhovsky
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 15.02.2018r.
Liczba stron: 61


Glukhovsky w kolejnej odsłonie.

Tym razem - w opowiadaniu. W opowiadaniu szczególnym, nigdy dotąd bowiem w Polsce nie publikowanym. Wydano je obecnie jako dodatek do "Wędrowca" Surena Cormudiana; dobrze że choć w takiej formie ;) , szkoda by było tego opowiadania nie wydać!

Glukhovsky napisał je lata temu będąc jeszcze korespondentem rosyjskiej telewizji na Bliskim Wschodzie; opowiadanie powstawało wśród ostrzału Hezbollahu, w atmosferze ciągłego zagrożenia i strachu o własne życie. Warunki do twórczości literackiej szczególne... co też przełożyło się na treść.

To takie trochę opowiadanie będące "historią w drodze"... Bohaterem jest młodzieniec i starzec, przemierzający postapokaliptyczny świat, snujący rozmowy, stawiający czoło trudnej codzienności i zagrożeniem... W zasadzie "Koniec drogi" mógłby być - jak już zauważono - świetnym prologiem do serii Metro. Jego bohaterowie są na kartach wspomnianej serii do odnalezienia (zadanie dla uważnych ;) ), ale jednak... to byłby chyba fajny pomysł: zrobić z tego jakiś prolog :)

Glukhovsky ma już taki trochę status literackiej gwiazdy... Względnie wąskie to grono ;) , stąd splendor wynikający z należenia do niego jest tym większy. W przypadku tego autora, dodatkowo, splendor to w pełni zasłużony. I nawet takie króciutkie opowiadanie to potwierdza :)

Polecam!

Dziękuję Wydawnictwu Insignis za egzemplarz recenzencki.

"Wędrowiec" - Cormudian Suren

Tytuł: Wędrowiec (tytuł oryginału: Странник)
Seria: Uniwersum Metro 2033
Cykl: Ze skraju na skraj (tom 1)
Autor: Cormudian Suren
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 15.02.2018r.
Liczba stron: 304


Powrót do Metra :)

Postapokalipsa powraca ;) I chyba każdy fan tego gatunku, i tej konkretnej serii którą jest Metro, powinien być usatysfakcjonowany ;) Tym bardziej, że od premiery ostatniej książki z tej serii minęło już trochę czasu.

W "Wędrowcu" dostajemy linię fabularną zbliżoną chronologicznie do wydarzeń z "Metra 2033"; podobne miejsca, wzmianki o nich, jak i o pewnych postaciach i wydarzeniach sugerują, że akcja "Wędrowca" rozgrywa się w chronologicznych okolicach wydarzeń z "Metra 2033". 

Bohaterem pierwszoplanowym jest stalker Siergiej Minimalny. Poznaje on dziwnego nieznajomego, który wydaje się być nieco upośledzony (a już na pewno dziwny), którego nazwie tytułowym "Wędrowcem". W chwili gdy populację metra zaczyna dziesiątkować mozz, organiczny wirus obdarzony świadomością, okazuje się, że nieznajomy może być kluczem do pokonania zagrożenia. Obu bohaterów czeka w tym celu wyprawa na powierzchnię...

Seria "Metro" od lat zachwyca czytelników. Taki jej urok ;) Klimat postapo jest na tyle mocny w swej sile oddziaływania, że chyba jeszcze długo nikomu się nie znudzi ;) Znamienne jest przy tym to, że te historie przyciągają wciąż nowe rzesze czytelników. To już cecha opowieści naprawdę porywających :)

Polecam!

Dziękuję Wydawnictwu Insignis za egzemplarz recenzencki.


poniedziałek, 2 kwietnia 2018

"Górskie wyprawy fotograficzne" - Karol Nienartowicz


Tytuł: Górskie wyprawy fotograficzne
Autor: Karol Nienartowicz
Wydawnictwo: Bezdroża
Data wydania: 15.03.2018r.
Liczba stron: 304


Uczta dla oczu :)

Fantastyczna książka, będąca jednocześnie znakomitym podręcznikiem fotografii, jak i albumem dokumentującym górskie podróże autora. Jeśli lubicie góry, fotografię, wędrówki, a do tego ciekawe opowieści i anegdoty, to ta książka jest po prostu dla Was!

Fotografia pejzażowa i plenerowa zyskała znakomitą pozycję na swój temat :) Zdjęć na kartach tej książki jest multum, a każde zapiera po prostu dech w piersiach. Karol Nienartowicz dokumentuje swoje wędrówki po wielu pasmach górskich, zamieszczając zdjęcia z różnych pór roku, zrobione w różnych warunkach atmosferycznych. Duch gór uchwycony został świetnie... :) Do tego każda fotografia ma w tej książce swoją własną historię opatrzoną dygresją autora. No coś pięknego! :)

Dodatkowo mamy tutaj mnóstwo porad sprzętowych, bardzo rzeczowych i konkretnych. Umówmy się - fotografia to nie jest tania zabawa, ale... naprawdę warto :) Osobiście uwielbiam fotografię, zdjęcia plenerowe, zabawę w polowanie na odpowiednie ujęcie (!) ; ta książka uświadomiła mi, jak wiele jeszcze muszę się na tym polu nauczyć... Ale dodała mi też motywacji do tego, żeby tę pasję rozwijać :) NAPRAWDĘ WARTO!

Polecam! :) Książka jest przepiękna, wartościowa, i to patrząc z każdego możliwego punktu widzenia. To coś zarówno dla pasjonatów fotografii, jak i dla wielbicieli gór i wędrówek. Dla tych z Was, którzy po prostu tylko lubią piękno... ta książka też jest przeznaczona ;) ... POLECAM! :)

Dziękuję Wydawnictwu Bezdroża za egzemplarz recenzencki.

"Zemsta Manitou" - Graham Masterton


Tytuł: Zemsta Manitou (tytuł oryginału: Revenge of the Manitou)
Seria: Manitou (tom 2)
Autor: Graham Masterton
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 07.03.2018r.
Liczba stron: 304


Misquamacus powraca!

Klasyczny horror Mastertona w odsłonie nr 2. Czy jest równie dobrze jak za pierwszym podejściem? Oj, tak :) Tom nr 2 trzyma poziom tomu nr 1, wciąż są emocje, strach, niepewność i ciągłe napięcie, do ostatnich stron; i o to chodzi!

Misquamacus powraca do świata żywych pałając wciąż krwawą rządzą zemsty. Jego plan obejmuje tym razem użycie dzieci, odrodzenie dwudziestu dwóch szamanów i swoistą "śmierć za śmierć" - za każdego zabitego kiedykolwiek Indianina szamani zabiją jednego białego... Naprzeciw wszechmocnego demona po raz kolejny staje Harry Erskine... Czy uda się pokonać demoniczną magię i złe moce?...

Mastertonowi można zarzucać kicz, zbyt lekkie pióro, pewną groteskę jeśli chodzi o pomysły fabularne... można nawet mówić, że to "horrory klasy B". Ja bym się z tą opinią jednak nie zgodził. Czemu? Z prostego powodu: to się świetnie czyta! :) I rzeczywiście każda jego książka trochę straszy. To są jak dla mnie pewne wyznaczniki tego, czy horror jest dobry. W przypadku Mastertona tak właśnie jest :)

Polecam!

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki.


"Manitou" - Graham Masterton


Tytuł: Manitou (tytuł oryginału: The Manitou)
Seria: Manitou (tom 1)
Autor: Graham Masterton
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 07.03.2018r.
Liczba stron: 272


Klasyka horroru.

Fantastycznie jest móc przypomnieć sobie tę książkę po latach :) Masterton zaliczany jest do klasyków gatunku jakim jest horror, a ta powieść jest flagowym przykładem na to, że zaliczenie go do tego grona nie jest dziełem przypadku.

Indiańskie demony, magia, złe moce, i najstraszniejszy ze strasznych - demon Misquamacus :) Do tego motyw sprowadzenia demonów na ziemię i dokonania straszliwej zemsty na żyjących za zbrodnie z przeszłości. Masterton jak nikt potrafi ożywić strach i przełożyć go na historię, która - choć jest czystą abstrakcją - jest w stanie nastraszyć. W tym dziele, według mnie, Masterton ustępuje tylko Stephenowi Kingowi ;) 

Postacie pozytywne też są tutaj świetnie wykreowane. Szaman Śpiewająca Skała, jasnowidz Harry Erskine; duet białego i Indianina stawiający czoło brutalnej demonicznej sile... To się na kartach książki sprawdza znakomicie :) 

Osobiście, dzięki tej książce, strasznie się swego czasu zainteresowałem historią Indian i ich wierzeń. Ta działka może wciągnąć, naprawdę ;) A poza wszystkim - to jeden z najlepszych horrorów jakie miałem okazję kiedykolwiek czytać :)

Polecam!

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki.

"Przenajświętsza Rzeczpospolita" - Jacek Piekara


Tytuł: Przenajświętsza Rzeczpospolita
Autor: Jacek Piekara
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 09.03.2018r.
Liczba stron: 432


Jakie to polskie! :) :) 

Wizja Polski za lat "x-dzieści"... uch!, mocna to wizja! :) Mocna i, znając nasz wspaniały Naród... rzecz to do zaistnienia możliwa ;) (przy całym moim głębokim szacunku dla Owego Narodu, czuję się bowiem jego Fantastyczną Częścią... nie jak co poniektórzy, publicznie palący lub zapowiadający "spalenie polskiej flagi, gdyż ona i tak dla nich ch** znaczy"; zamiennie z "polską flagę spalę w p**du, bo nie potrzebuję jej k***a do niczego"; to tylko, tak na marginesie, nawiązanie do głośnych w sieci durnych filmików, ale... chyba w tej akurat recenzji jest to nawiązanie na miejscu, zatem... serio?, chcecie palić polską flagę? proszę, śmiało; spójrzcie tylko przy tym w oczy waszym* Rodzicom i ich też spalcie razem z flagą w pakiecie; przecież wydali was* na świat, prawda?; i nauczyli, na "plugawej" polskiej ziemi "plugawej" polskiej mowy, w której - o ironio, po polsku?, naprawdę?; a sorry... to jednak chyba, o nieszczęsny, buhaha, losie!, wasz* rodzimy język - lżycie polską flagę, czyż nie?.. ; celem wyjaśnienia: "*", czyli"was", "wasz" i "waszym" = świadomie z małej litery :) :) ).

Tyle dygresji ;) Wróćmy (z czystą przyjemnością!) do książki. O czym ona? Ano o wizji... wcale nie niemożliwej. W której sojusze polityczne jak i cała rzeczywistość karkołomnie skręcają w stronę patologii i schizofrenii, a jednak... to tak bardzo polskie! ;) ... że wcale nie wydaje się być abstrakcją ;) :) . Piekara wciąż ma dar... za który kochają Go tłumy czytelników! To dar mieszania fikcji z rzeczywistością, a mix ten... oj, może się podobać! :) 

I też się podoba :) ... reedycja tej książki jest (i od dłuższego czasu była) zdecydowanie pożądana :) Zwłaszcza w obecnych czasach ;) ... Nie szedłbym jednak tak daleko w interpretacji, jak np. w klimaty pt. "Piekara-wieszcz" ;) , żeby doszukiwać się jakichś analogii do czasów obecnych, czy też do czasów, w których książką ta powstała ... To po prostu fajny kawałek rodzimej fantastyki odniesionej do rodzimego gruntu ;) ... Na każdym polu ;) Nie brałbym więc tej książki jako jakiejś "polityczno-społecznej" przestrogi, czy czegoś podobnego :) To nie ten gatunek twórcy ;) ... A jednak - czyta się świetnie!

Jeszcze słowem (końcowej) dygresji... To nie jest książka patriotyczna ;) ,  i - być może - moimi dygresjami zaburzyłem tę recenzję, ale... umówmy się: jesteśmy Polakami? Jesteśmy. Kochamy nasz kraj, niezależnie od tego co się w nim dzieje? Kochamy :) Kochamy ;) Wobec tego... używasz polskiej mowy?, płacisz w Polsce podatki, pracujesz w tym kraju?, Twoi (tym razem z dużej ;) , odnoszę to tym razem do wszystkich, a nie do patologicznych wyjątków negatywnych) Rodzice spłodzili Cię na polskiej ziemi i nauczyli polskiej mowy? = proste... NIE LŻYJ POLSKIEJ FLAGI I NIE KALAJ POLSKIEJ MOWY (sobą, i to publicznie). Proste? Proste ;) To tak tytułem ostatecznej dygresji ;) ...

Książkę POLECAM!!! :) Rękami i nogami! ;) :) 

Dziękuję Fabryce Słów za egzemplarz recenzencki.

niedziela, 1 kwietnia 2018

"Pieprz uczucia. Jak rozwiązywać nierozwiązywalne problemy" - Michael Bennett, Sarah Bennett

Tytuł: Pieprz uczucia. Jak rozwiązywać nierozwiązywalne problemy (tytuł oryginału: F*ck Feelings: One Shrink's Practical Advice for Managing All Life's Impossible Problems)
Autor: Michael Bennett, Sarah Bennett
Wydawnictwo: Sensus
Data wydania: 30.11.2017r.
Liczba stron: 416



Fantastyczny anty-poradnik! :) 

Problemy są po to, żeby je rozwiązywać :) :) Można to robić na wiele sposobów, jednak te proponowane w tej książce są po prostu fantastyczne :) :) Jakie to sposoby?... W największym skrócie...: OLEJ TO, NIE PRZEJMUJ SIĘ, BO I TAK NIC NIE PORADZISZ ;) W sumie... słuszne podejście ;)

No bo tak na logikę: gdyby wszystko zależało tylko od nas samych, byłoby idealnie. Nigdy tak nie będzie, bo człowiek nie żyje w próżni. Ergo? Nic nie zależy tylko od nas. Ergo? Jeśli nie na wszystko (siłą rzeczy) mamy wpływ, to przejmować się wszystkim nie warto ;)

Autorzy prezentują filozofię akceptacji - w tym akceptacji tego co złe i stresogenne po to, żeby uwolnić się od tego, co ogranicza. Czy nie lepiej bowiem wzruszyć ramionami na to, co nie zależy tylko od nas... i skupić się właśnie na tym, co jest z naszej mocy? Innymi słowy - czy nie lepiej po prostu... robić swoje i olać resztę? ;) 

Chyba słuszne podejście ;) Polecam :) (książkę też!).

Dziękuję Wydawnictwu Sensus za egzemplarz recenzencki.