piątek, 19 stycznia 2024

Payback's a Witch - Lana Harper


Autor: Lana Harper
Wydawnictwo: Czarna OwcaseeYA
Data wydania: 25.10.2023
Liczba stron: 320


Czary i tajemnice.

Młoda czarownica, rodzinna tajemnica, ucieczka i powrót do domu, próba stawienia czoła przeszłości, szczypta uczuciowych zawirowań - "Payback's a Witch" Lany Harper w czystej teorii wydaje się idealną propozycją z nurtu young adult, w której znajdziemy wszystkie najważniejsze elementy fabuły, mogące zainteresować nieco młodszego (?) czytelnika. Czy jednak ta czysta teoria sprawdza się w dużo bardziej namacalnej i odniesionej do wrażeń po lekturze praktyce? Sprawdźmy.


Emmy Harlow jest czarownicą, ale niezbyt potężną – po części dlatego, że od lat nie była w rodzinnym magicznym miasteczku Thistle Grove. Jej dobrowolne wygnanie ma wiele wspólnego ze skomplikowaną historią rodzinną oraz chęcią kroczenia własną ścieżką. Tylko w tyciusim stopniu wiąże się z Garethem Blackmoore’em, spadkobiercą najpotężniejszej magicznej rodziny w mieście, a także przypadkowym łamaczu serc i niszczycielu snów.


Kiedy zbliża się magiczny turniej, w którym jej rodzina służy jako arbitrzy, okazuje się, że tradycja (lub naprawdę imponujące poczucie winy spowodowane przez rodziców) jest wystarczająco silna, by sprowadzić Emmy z powrotem. Dziewczyna jest zdeterminowana, aby wypełnić rodzinny obowiązek, spędzić trochę czasu z najlepszą przyjaciółką, Linden Thorn, a następnie wrócić do swojego prawdziwego życia w Chicago.


Podczas swojej pierwszej nocy w domu Emmy spotyka Talię Avramov – wszechstronną adeptkę mrocznych sztuk magicznych – która jest świeżo po ciężkim rozstaniu… z Garethem Blackmoore’em. Talia dała się oczarować tylko po to, by odkryć, że Gareth spotyka się również z Linden – bez wiedzy żadnej z nich. A teraz obie pragną zemsty. Pozostaje tylko jedno pytanie: czy Emmy w to wchodzi? Dziewczynę jednak najbardziej niepokoi co innego: dlaczego nie może przestać myśleć o przerażająco kompetentnej, porażająco pięknej, niegodziwie czarującej Talii Avramov?


Hm... Pisałem coś takiego już kilka razy przy tego typu lekturach i - niestety - muszę się lekko powtórzyć. Bo być może niniejsza książka ma jakieś głębsze walory, lecz ja ich - przynajmniej w tym "głębszym" wymiarze - nie dostrzegam aż tyle, ile w zamierzeniu ich tu zamieszczono. Może dlatego, że dla dzisiejszych odbiorców nurtu YA jestem z dużą dozą prawdopodobieństwa (za) stary ;) Nie zmienia to jednak faktu, że omawiana książka jest po prostu przewidywalna. Co jednak nie oznacza, że nie może się podobać (bo może).

Ocenę musicie wystawić sami. Z recenzenckiego obowiązku niniejszy krótki tekst na blogu się pojawia, jednak bądźmy szczerzy - chyba nie jestem (już?) właściwym wyznacznikiem jakości tego typu książek :)

Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca oraz seeYA za egzemplarz recenzencki.

#paybacksawitch #seeya #lanaharper #cosnapolce #bookreview #bookstagram #bookstagrampolska #recommendedbooks #instabooks #instabookspoland












Dystopia - Vincent V. Severski


Tytuł: Dystopia
Cykl: Zamęt (tom 4)
Autor: Vincent V. Severski
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 25.10.2023
Liczba stron: 536


Political fiction.

Vincent V. Severski przyzwyczaił nas w swoich książkach do tego, że zawiązana przez niego intryga wywiadowczo-szpiegowska stoi na naprawdę bardzo dobrym poziomie, pułap realizmu jest niesamowicie wysoki, a zaprezentowana fabuła trzyma w napięciu i chwilami (raczej częstszymi, niż rzadszymi) po prostu wbija w fotel. Nie inaczej jest w przypadku "Dystopii"!


Jerzy Kaziura, agent GRU, awansuje na stanowisko wicepremiera i koordynatora służb, wprowadzając chaos na najwyższych szczeblach władzy. Konrad Wolski, Marcel Cichy, Roman Leski oraz Zofia Winiarska zostają aresztowani, a Agencja Wywiadu rozwiązana. Pogłębia się atmosfera niepewności i nieufności.


W cieniu tych wydarzeń Sara, Monika i Maria przygotowują niebezpieczną misję uwolnienia aresztowanych przyjaciół. Wspomagane przez wytrawnych agentów MI6 oraz Miszę Popowskiego, byłego oficera rosyjskiego wywiadu i George'a Gordona, asystenta Sekretarza Generalnego NATO, dziewczyny stają do walki z czasem i przebiegłym wrogiem.


W miarę jak tajemnice wychodzą na światło dzienne, Kaziura ukazuje swoją prawdziwą tożsamość - szarej eminencji, przygotowującej na zlecenie Moskwy kampanię medialną przeciwko Zachodowi. Dramatyczna walka na wielu frontach, pełna zwrotów akcji i zaskakujących momentów, prowadzi do nieuchronnego starcia, które przesądzi o losach międzynarodowego ładu…


Intryga szpiegowsko-wywiadowczo-polityczna, jak przystało na Severskiego, zawiązana została po mistrzowsku. Całość niesamowicie ciekawi, intryguje i wciąga z każdą kolejną stroną (duży plus zważywszy na fakt, że książka jest słusznych rozmiarów – zapewniam, nie mają one znaczenia, lekturę czyta się błyskawicznie). Niepokoi nieco pozór naprawdę wiarygodnego realizmu jaki da się wyczuć z kolejnych stron… Książce bardzo dobrze to robi, jednak jeśli choć w połowie opisane tutaj wydarzenia mogą mieć/miały jakieś odzwierciedlenie w rzeczywistości, to... można się kilka dłuższych chwil zastanowić nad tym, w jakiej wszyscy żyjemy rzeczywistości.

Podsumowując: lektura pierwsza klasa :)

Czarna Owca - dziękuję.

#vincentvseverski #dystopia #CzarnaOwca #wydawnictwoczarnaowca #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland












Kanibale. Sylwetki morderców - Christopher Berry-Dee, Victoria Redstall


Autor: Christopher Berry-Dee, Victoria Redstall
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 25.10.2023
Liczba stron: 288


W umyśle potwora.

Światowej sławy brytyjski kryminolog oraz autor bestsellerowych, książkowych reportaży (nawiązujących przede wszystkim do mrocznej i morderczej strony ludzkiej natury) zabiera nas tym razem do świata ludzkich kanibali, którym nieobce są zbiorowe masakry. Książka bardzo dobrze wpisuje się w stworzony przez autora cykl poświęcony wszelkiej maści zbrodniarzom, mordercom oraz psychopatom i chociaż powiela ona część schematów z poprzednich dzieł autora, to jednak tym razem udało mu się tchnąć w swój przekaz nowe życie.


Dzięki tej prawdziwej kryminalnej opowieści o kanibalistycznych mordercach zanurzymy się w umysłach potworów w stylu Hannibala Lectera. Ta książka jest czymś więcej niż tylko mrożącymi krew w żyłach historiami. To zbiór dogłębnych portretów psychologicznych najbardziej zdeprawowanych jednostek w historii ludzkości – 14 kanibalistycznych zabójców, m.in.:

ALBERTA FISHA, który spędził dziewięć dni ucztując na szczątkach niewinnej dziewczynki;
JEFFREYA DAHMERA, którego lodówka była wypełniona częściami ciał 17 ofiar;
ANDRIEJA CZIKATIŁO, który brutalnie zamordował i poćwiartował 53 osoby w południowo-wschodniej Rosji;
FRITZA HAARMANNA, który pił krew swoich ofiar i sprzedawał ich mięso na czarnym rynku;
STANLEYA BAKERA, który wyciął serce młodego człowieka i zjadł je, gdy jeszcze biło;
JOACHIMA KROLLA, który gotował gulasz z marchwi, ziemniaków i rączki małego dziecka.


Christopher Berry-Dee, brytyjski kryminolog, autor bestsellerów o seryjnych zabójcach i psychopatach, tym razem (wraz ze współautorką) analizuje na użytek czytelnika psychikę, motywy i metody działania ludzkich kanibali, którzy za swój fetysz uznali spożywanie ludzkich szczątków. Trzeba przyznać, że im bardziej Berry-Dee wchodzi w tego rodzaju tematy, tym jego książki stają się coraz większą próbą nerwów dla ich czytelników...

Co oczywiście nie oznacza, że lektura jest zła. Wręcz przeciwnie, i jest to dla mnie wniosek zaskakujący, bo nie sądziłem, że ten autor jeszcze kiedyś w jakiś sposób do mnie ze swoim przekazem trafi - "x" książek o podobnej tematyce wyczerpało już dawno, tak mi się w każdym razie wydawało, temat morderców, zwyrodnialców i psychopatów. A jednak - wciąż na tym polu jest sporo do odkrycia.


Polecam - ale tylko tym z Was, którzy mają naprawdę mocne nerwy.

Czarna Owca - dziękuję.

#kanibale #sykwetkimorderców #christopherberrydee #victoriaredstall #CzarnaOwca #wydawnictwoczarnaowca #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland












czwartek, 18 stycznia 2024

Szóste dziecko - J.D. Barker


Cykl: Sam Porter (tom 3)
Autor: J.D. Barker
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 28.10.2020
Liczba stron: 512


Ojcze, wybacz mi.

Trylogia z Samem Porterem w roli głównej dobiega końca wraz z ostatnimi stronami „Szóstego dziecka”. Jakie jest to zwieńczenie? Czy misternie tkana na przestrzeni trzech tomów opowieść doczekała się godnego ukoronowania, które wyjaśni wszystkie niejasności i zamknie wszystkie rozpoczęte wątki? Przekonajmy się!


Swoisty zwrot-klucz trzymający w kupie fabułę „Szóstego dziecka” brzmi „Ojcze, wybacz mi”. Te właśnie słowa są odnajdywane w pobliżu zwłok denatów, których ciała rozsiane są po całych Stanach Zjednoczonych. Zabójca ewidentnie nie przejmuje się ograniczeniami geograficznymi… A same słowa? Nie są one przypadkowe…

Zwrot „Ojcze, wybacz mi” wywołuje w Samie Porterze lawinę wspomnień, które do łatwych nie należą. Są one nawiązaniem do wydarzeń z jego przeszłości – detektyw, jak to zwykle bywa w takich historiach, chciałby tę przeszłość mieć za sobą, i to zamkniętą na cztery spusty, ta jednak nie pozwala o sobie zapomnieć…


Wspomniane słowa mają także znaczenie dla kogoś jeszcze. Tym kimś jest Anson Bishop - podejrzany w sprawie Zabójcy Czwartej Małpy, dla którego słowa te są z jednej strony pomostem między dzieciństwem, a teraźniejszością, a z drugiej strony są one dla niego powodem do ujawnienia ukrytej prawdy, która… nie każdemu będzie na rękę. Może ona odmienić nie tylko bieg aktualnie prowadzonego przez policję śledztwa, ale także życie wszystkich tych, którzy są w owo śledztwo i w całą sprawę zaangażowani.


J.D. Barker kończy trylogię Sama Parkera próbą wywołania konsternacji czytelnika i próbą wstrząśnięcia jego postrzeganiem wszystkich wydarzeń, które rozegrały się począwszy od pierwszej strony „Czwartej małpy”. Próba ta jest zaiste ciekawie pomyślana, ale czy udana? Według mnie niestety nie do końca… Barker tworzy coś na kształt teorii spiskowej, której ja osobiście nie kupuję. Nie spina mi się to w jedną całość w nowym świetle, które autor rzuca na całą trylogię. Nie twierdzę, że to zakończenie jest złe, ale… mnie ono po prostu nie przekonuje.


Nazwisko Barkera jest z całą pewnością godne uwagi i zapamiętania. Koniec omawianej trylogii jest w moim odczuciu słabszy od jej początków, ale sama w sobie jest ona świetnym cyklem, który wielbiciele thrillerów i kryminałów koniecznie powinni poznać. Polecam :)

Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca za egzemplarz recenzencki.

#SzósteDziecko #SamPorter #JDBarker #CzarnaOwca #wydawnictwoczarnaowca #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland












Piąta ofiara - J.D. Barker


Cykl: Sam Porter (tom 2)
Autor: J.D. Barker
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 31.07.2019
Liczba stron: 802


Thriller detektywistyczny pierwsza klasa!

Zazwyczaj drugie odsłony serii czy cykli książkowych wypadają słabiej od części opatrzonych numerem jeden. Po świetnie przyjętej "Czwartej małpie" zasadnym było więc zadanie pytania jak wypadnie wobec tego "Piąta ofiara", druga część serii z detektywem Samem Porterem w roli głównej. Cóż, wszystkich czeka miła niespodzianka, "Piąta ofiara" jest bowiem - w co trudno uwierzyć, a jednak! - chyba jeszcze lepsza od "Czwartej małpy" :)


Sam Porter, detektyw poznany w "Czwartej małpie", ma swoistą obsesję na punkcie swojego adwersarza z poprzedniej części cyklu. Przełożeni niechętnie na to patrzą i najchętniej widzieliby Portera pracującego przy nieco innej sprawie... Okazja ku temu pojawia się sama - w zamarzniętym jeziorze odnaleziono ciało zamordowanej dziewczyny. Ot, kryminalna sprawa jakich w Chicago potencjalnie wiele. Nic jednak nie jest takie proste jak mogło by się wydawać. Okazuje się bowiem, że dziewczynę zamordowano trzy tygodnie wcześniej, jezioro zaś zamarznięte jest od dużo dłuższego czasu. Mało tego - zamordowana ma na sobie ubrania innej zaginionej... Żeby zaś było jeszcze ciekawiej, wiele wskazuje na związek tej sprawy z mordercą z "Czwartej małpy" (!).


Muszę powiedzieć, że książka już sama w sobie robi wrażenie, a w połączeniu ze sposobem w jaki autor łączy to wszystko w jedną całość z poprzednią odsłoną cyklu... no, zdecydowanie JEST MOC! Pomysł na tę serię jawi się powoli jako iście genialny. Wiele już w życiu przeczytałem wszelakich kryminałów i powieści sensacyjno-detektywistycznych i miałem wrażenie, że mało co będzie w stanie mnie zaskoczyć - przyznaję, że byłem w błędzie! Jeśli kolejne odsłony tej historii będą równie dobre i w dalszym ciągu będą do tego stopnia zaskakiwać, to cały cykl można będzie śmiało nazwać małym majstersztykiem :)


Co do samej konstrukcji fabularnej książki - autorowi należą się spore brawa :) Za co? Przede wszystkim za fantastyczne przykuwanie uwagi czytelnika oraz za mnóstwo zaskakujących zwrotów akcji, które tchnęły w książkę sporo życia. Nie przesadzę chyba mówiąc, że podczas czytania tej lektury mamy do czynienia z syndromem "jeszcze jednej strony" ;) (który niepostrzeżenie przekształca się w syndrom "jeszcze jednego rozdziału", przez co niejedna noc może zostać zarwana).


Polecam gorąco! Nie zawsze trafia się powieść detektywistyczna, kryminalna lub sensacyjna (lub po trosze każda z powyższych), która zapada w pamięć i jest w stanie zaskoczyć. "Piąta ofiara" to potrafi, warto w związku z tym sięgnąć. A autora warto zapamiętać :)

Dziękuję Wydawnictwu 
Czarna Owca za egzemplarz recenzencki.

#piątaofiara 
#SamPorter #JDBarker #CzarnaOwca #wydawnictwoczarnaowca #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland












Czwarta małpa - J.D. Barker


Cykl: Sam Porter (tom 1)
Autor: J.D. Barker
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 04.04.2018
Liczba stron: 596


Widmo nad Chicago…

„Czwarta małpa” otwiera cykl poświęcony detektywowi Samowi Porterowi i zbrodniczemu seryjnemu mordercy nazwanemu przez śledczych Zabójcą Czwartej Małpy. Ów osobnik grasuje po ulicach Chicago i porywa, a następnie zabija dzieci znanych, bogatych i wpływowych. Nie są to przy tym zwykłe zabójstwa – czyny mordercy świadczą raczej o tym, że jest on szalenie niebezpiecznym psychopatą… Czy Sam Porter zdoła rozwikłać zagadkę morderstw?


Chicagowska policja jest w kropce… Zabójca Czwartej Małpy grasuje, zabija, i za każdym razem zostawia przy ciele ofiary pudełko z jakąś częścią ciała… Makabra!... Śledztwo utknęło w martwym punkcie i wydaje się, że można tylko bezradnie czekać na kolejne ciała…


Prowadzący sprawę Sam Porter ma problem: z jednej strony jego zadaniem jest pochwycenie sprawcy, z drugiej jednak strony czuje się wobec przeciwnika totalnie bezradny. Sytuacja jednak nieoczekiwanie się zmienia i dochodzi do przełomu w śledztwie, a przełomem tym jest… nieboszczyk (!). Autobus potrąca mężczyznę, przy którym odnaleziono jedno z dobrze ostatnimi czasy znanych policji pudełek z makabryczną zawartością, a dodatkowo – pamiętnik… Pełen makabrycznych szczegółów zapis popełnionych zbrodni, który będzie być może jedyną wskazówką pozwalającą na odnalezienie ostatniej z porwanych osób. Wszyscy mają nadzieję, że ten ktoś jeszcze żyje…

„Czwarta małpa” trzyma w napięciu od początku do końca. To zaiste krwawa kryminalna historia z elementami thrillera psychologicznego, która jest w stanie autentycznie przerazić czytelnika. W trakcie lektury nie raz mogą przez Was przejść ciarki, zapewniam!


Książkę czyta się fantastycznie i jest ona niewątpliwie godna uwagi, nie brak jej jednak niestety pewnych mankamentów… Na pewno jednym z nich jest mnogość skonstruowanych przez autora wątków fabularnych – można się w nich pogubić nie uważając… Czytelnikowi mogą też czasem przeszkadzać absurdy fabularne, na czele z niekonsekwencjami natury psychologicznej i sytuacyjnej. Lektura broni się mimo tego, jednak czuję się w obowiązku wspomnieć o tym, iż nie jest to książka idealna (a szkoda).

Czarna Owca - dziękuję za egzemplarz recenzencki.

#CzwartaMałpa #SamPorter #JDBarker #CzarnaOwca #wydawnictwoczarnaowca #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland












poniedziałek, 8 stycznia 2024

Obsydianowy Motyl - Michał Gołkowski

Cykl: Świat we krwi (tom 2), Zahred (tom 7)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 24.11.2023
Liczba stron: 520


Cisza przed burzą.

Obsydianowy motyl nieustannie składa i rozkłada swoje skrzydła. Rozprostowuje je - zupełnie jakby miał zaraz gdzieś odlecieć. Albo pokazać pełnię swej skrywanej za zasłoną bezbronności mocy i... uderzyć. Ktoś kiedyś powiedział, że ruch jego skrzydeł może wywołać tornado lub trzęsienie ziemi na drugim krańcu świata - która z tych rzeczy wydarzy się w "Obsydianowym Motylu"? Jest w tym tyle emocji, że śmiało można rzec, iż każda z nich będzie mieć po trochu miejsce! Za sprawą Michała Gołkowskiego można w temacie przygód Zahreda w Nowym Świecie powiedzieć multum rzeczy, ale na pewno trzeba wspomnieć w pierwszej kolejności o tym, że w Meksyku za czasów Cortesa zdecydowanie sporo się dzięki naszemu wytatuowanemu przyjacielowi DZIEJE!


Poprzedni tom "Świata we krwi" zostawił nas pod murami Tenochtitlan w oczekiwaniu na przywitanie Cortesa i Montezumy, który jak dotąd - w idiotyczny wydawałoby się sposób - wpuszcza na swoje ziemie najeźdźców nie podejmując realnej walki. Dlaczego?... Wojownicy Jaguara wcale nie są przecież tacy słabi i z powodzeniem (zwłaszcza bazując na liczbie) mogliby stawić czoła konkwistadorom. W grę wchodzą jednak lokalne podziały, zawiści, polityka i... pewna jątrząca je od wewnątrz bogini (?!), która już nie po raz pierwszy gości na tym łez padole w swym kolejnym wcieleniu.


Tymczasem biali przybysze dotarli do Tenochtitlan! Przybyli jako najeźdźcy; wkroczyli do miasta jako zdobywcy; zaś teraz, ku zdumieniu wszystkich, mają być – przyjaciółmi? To nie może być, szepczą pomiędzy sobą ludzie. Montezuma na pewno oszalał. Biały wódz Cortes rzucił na niego urok, skradł mu odwagę wraz z rozumem!


Pośród ciemności nocy rozlega się delikatny trzepot skrzydeł, gdy utkane z cieni przeznaczenie wyłania się z dymu kamiennego zwierciadła: wkrótce jasne stanie się, jaką rolę przypisano temu, który nosi na swoich rękach malunki zwierząt. Niech śmiertelni drżą, nie śmiejąc podnieść nawet wzroku, gdyż sami Bogowie ingerują w sprawy ludzi. Nadchodzi koniec, który będzie nowym początkiem!


Koncepcja nieśmiertelnego bohatera, który odradza się w różnych miejscach, czasach i epokach to niesamowicie pojemna konwencja, w ramach której danego bohatera można rzucić w zasadzie w dowolne miejsce i czas. Michał robił coś takiego z Zahredem już kilka razy - tym razem padło na prekolumbijską Amerykę Środkową i na czasy Cortesa, co uważam za świetny ruch z kilku powodów. Po pierwsze: tam Zahreda jeszcze nie było :) Po drugie: hiszpański motyw podboju Nowego Świata to wprawdzie żadna nowość z literackiego punktu widzenia, a jednak wciąż książkowy ląd nie do końca odkryty. Ergo: już po raz drugi czeka nas mnóstwo atrakcji i frajdy!


Kastylijscy konkwistadorzy pod wodzą Hernana Cortesa lądują na wybrzeżu Nowego Świata. Pchani żądzą złota, prą coraz głębiej w nieznany ląd, ogniem i mieczem torując sobie drogę pośród zamieszkujących obcą krainę półdzikich plemion. Pośród nich kroczy na czele swej kompanii ubrany na czarno człowiek o wytatuowanych rękach. Człowiek, o którego przeszłości, pobudkach czy myślach nie wiadomo dosłownie nic... Zahred... Przeklęty za sprawą zsyłanej nań przez bogów po każdym kolejnym wcieleniu nieśmiertelności wojownik wędruje na naszych oczach przez tysiąclecia i epoki, żyjąc w czasach tak diametralnie od siebie odmiennych (dość porównać starożytny Egipt z dziką północą Europy wczesnego średniowiecza), że nie ma w nich z pozoru wspólnego mianownika. To jednak tylko pozory: wojownik zawsze bowiem znajdzie jakiś powód do walki, a ludzka natura zawsze stworzy do takiej walki warunki. Stanie się tak zwłaszcza wtedy, gdy ktoś ma konkretny cel - tak jak Zahred. Nic nie rozpala ludzkich serc tak jak spory religijne i zderzenie światów, a te Zahred zawsze skwapliwie wykorzystywał na swej drodze do spotkania bogów, to z nimi bowiem pragnie on od zawsze konfrontacji (przede wszystkim po to, aby prośbą lub groźbą wymusić na nich odebranie mu przekleństwa nieśmiertelności).


Czy jednak będzie tak także i tym razem? Coraz więcej wskazuje na to, że nie (zwłaszcza końcówka książki!). Wydaje się, że Zahred szuka tym razem nie zemsty na bogach (lub obecności ich samych), lecz... równowagi. Stanu, w którym poczuje, że w końcu działa słusznie, a nie w myśl zaszczepionej mu idei, która od zawsze każe mu mordować, zabijać i niszczyć zaistniały porządek rzeczy. Bo i co to da? Czy zniszczenie kolejnego świata u boku Cortesa przybliży go do bogów lub da mu szansę na odkupienie oraz/lub na zasłużony odpoczynek po niezliczonych jak dotąd wcieleniach i życiach? Może tym razem warto NIE coś zniszczyć lecz... ocalić?


Drugi tom "Świata we krwi" to opowieść zgrabna, składna i przyjemna. I pełna emocji! To jednak także coś więcej. Michał Gołkowski czyni z tej historii małe studium moralne na temat tego, co jest dobre i złe, a także na temat tego, jak łatwo człowiek ulega żądzy władzy, daje się jej opanować i w jej imię manipuluje innymi oraz popełnia zbrodnie. Jedna zbrodnia pociąga zaś zwykle za sobą kolejne, grzecznie zatem na kolejnych stronach na pewno nie będzie!


Muszę też zaznaczyć, że Michał AŻ NADER PRZYJEMNIE zaskakuje. Tylko wzmiankowo (zabieg celowy) wspomniałem o damskim adwersarzu Zahreda, który dąży do zagłady świata Nowego Świata, lecz w istocie wygląda na to, że owa dama to stary wróg Zahreda, z którym zna się on od co najmniej eonów (tyle, że nie bardzo tę znajomość - z jakichś względów - pamięta). Z czego bierze się ich konflikt i jak daleko on sięga? Tego nie wiemy, lecz jest to ZNAKOMITY punkt wyjścia do jeszcze większego rozbudowania cyklu o Zahredzie! Bo, tak na marginesie, miał on liczyć - zgodnie z pierwszym tytułem "Siedmioksięgu Grzechu" - siedem tomów, a tymczasem siedem części już mamy, a na horyzoncie (jeszcze w styczniu) tom ósmy :) Quo vadis Michale i Zahredzie? Oby jak najdalej i w jak największej ilości książek! :)


Bo też nie może być w tych tematach "grzecznie": XVI-wieczny podbój dzisiejszego Meksyku przez konkwistadorów to historia pisana ogniem, żelazem i krwią. Autor nie ucieka bynajmniej od prawdy historycznej na ten temat i chwała Mu za to. Wierność realiom historycznym to wielki plus tej książki.

Michale - czekamy na JESZCZE więcej!

Fabryko - dziękuję!

#obsydianowymotyl  #światwekrwi #zahred #michałgołkowski #nowyświat #konkwistadorzy #hernancortes #montezuma #tenochtitlan #fabrykasłów #cosnapolce #bookstagram #bookreview #fantastyka #czytamksiazki #czytamfantastyke #bookstagrampolska #recommendedbooks #instabooks #instabookspoland












Oleandrowy Miecz - Tasha Suri



Cykl: Płonące Królestwa (tom 2)
Autor: Tasha Suri
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 17.11.2023
Liczba stron: 616


Kobiety górą!

Najnowsza propozycja od Tashy Suri - "Oleandrowy Miecz" - to porywająca historia o pragnieniu wolności, w której nie zabraknie co prawda bólu i krwi, lecz jednocześnie ujmie nas ona subtelną delikatnością, która natchniona jest magią, tajemnicą i grą zmysłów na granicy snu i jawy. To się po prostu nie może nie podobać i spodoba się na pewno niejednemu z Was :)


Dwie kobiety - dwa światy. Do tego krwawa rewolucja, magia i sekrety, które mogą nie tylko odmienić cały świat, lecz także losy pojedynczych ludzi. Tasha Suri powraca do nas kontynuacją "Jaśminowego Tronu", w której to powieści otoczą nas zewsząd zwiewne sari, zapachy przypraw, brzęk orientalnych bransolet i... porywająca historia! Autorka zabierze nas znów w niezapomnianą podróż do dalekiej krainy, która niesamowicie przypomina zagadkowe, tajemnicze i fascynujące Indie.


Proroctwo bezimiennego boga okazało się jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem. Malini zdecydowała się sięgnąć po władzę. Choć u boku ma armię lojalnych ludzi, to bratobójczą, okrutną walkę będzie musiała stoczyć sama. Z kolei Prija, dotknięta magią kapłanka, marzy o tym, by uwolnić swój kraj od zarazy. Od śmiercionośnej choroby i równie śmiercionośnych rządów...ukochanej Malini.


Obie wybrały ucieczkę od siebie nawzajem, ale ich ścieżki są ze sobą splecione równie mocno, co ich przeznaczenia. Nieuchronne spotkanie zdaje się jedyną metodą, by ratować to, co obie kochają. Bez względu na cenę, jaką przyjdzie im za ten ratunek zapłacić.


Przede wszystkim będzie to znów opowieść o poznanych już przez nas dwóch głównych bohaterkach - o osieroconej służącej (Prija) i o księżniczce (Malini), a więc o kobietach z dwóch różnych światów, których drogi połączył los. Co z tego wyniknie, tego do pewnego stopnia można się spodziewać: uciśnione bohaterki przezwyciężą swe słabości, wezmą się w karby i zadziwią świat. To wokół kobiet kręci się fabuła i choć ma ona mnóstwo wątków, to jednak relacja na linii Prija-Malini jest w "Oleandrowym Mieczu" najważniejszą osią zdarzeń.


Na tle tej relacji dostajemy od autorki krwawą rewolucję - kraj Priji (Ahiranja) od lat jęczy pod jarzmem okrutnego cesarza Paridźatdwipy, którego jedynym celem zdaje się być wymuszenie bezwzględnego posłuszeństwa wszystkimi możliwymi sposobami (np. paleniem ofiar na stosie - w tym własnych sióstr; księżniczka Malini to siostra cesarza, którą uwięziono właśnie za to, że nie chciała oddać się płomieniom). Bojownicy Ahiranji sprzeciwiają się tyranii z całą mocą i nie stronią przy tym od skrytobójstw oraz od metod, które współcześnie nazwalibyśmy bez ogródek terroryzmem.


Obraz całości uzupełniają niesamowite, indyjskie klimaty, obiecujący potęgę temu, kto go posiądzie sekret tajemnych wód, toczące Ahiranję niszczycielskie butwienie oraz skomplikowany system magii, którego moc znaczy o wiele więcej, niż widziany przez nas na każdym kroku urok zwiewnych sari, brzęczących bransolety, czy pachnących przypraw... Mamy tutaj indyjski orient pełną gębą! Tasha Suri zdaje się być (wciąż) w naprawdę w wybornej formie.


Na marginesie - dalekowschodni zwrot w nowościach Fabryki Słów jest już ewidentnie nie tylko powiewem nowości, lecz także pełnoprawnym trendem. Arkady Saulski i Jego Japonia, dalekowschodnie motywy w "Materia Secunda" Adama Przechrzty, Kuang i "Trylogia Wojen Makowych" (a na dobrą sprawę także "Babel"), dokończony w ubiegłym roku "Takeshi" nieodżałowanej Mai Lidii Kossakowskiej, teraz Tasha Suri - trend jest ewidentny. I - jak dotąd - wiodący nie tylko w ciekawe miejsca, ale także w głąb (arcy)ciekawych historii.

Fabryko - dziękuję :)

#oleandrowymiecz  #tashasuri #płonącekrólestwa #fabrykasłów #fantastyka #czytamfantastykę #dobraksiążka #czytamksiążki #cosnapolce #bookstagram #bookreview #recommendedbooks #bookreview #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland












Już niebawem!

Wydawnictwo Insignis już niebawem uraczy nas kilkoma fajnymi nowościami!

STAY IN TOUCH :)


"Ludzie z kości" Paula Lichtarowicz  - premiera 28 lutego - literatura piękna. 
Punktem wyjścia jest historia babki autorki, Polki, która wraz z rodziną została wysiedlona na Syberię w latach czterdziestych XX wieku. Akcja książki rozgrywa się w przedwojennym Przemyślu, w syberyjskim obozie oraz powojennej Wielkiej Brytanii. 
"To jedna z najlepszych powieści historycznych, jakie przeczytałam w ostatnich latach" Kelly Rimmer, autorka powieści „Sierota z Warszawy” 
"Znakomita powieść, która zabiera czytelników w rodzinną podróż wypełnioną pasją, tęsknotą, żalem i wreszcie akceptacją wyborów dokonanych przed laty” Heather Morris, autorka powieści „Tatuażysta z Auschwitz”




„ARGYLLE" (premiera luty) - Emily Conway
Ambicje rosyjskiego magnata biznesu, marzącego o przywróceniu Rosji dawnej wielkości, zapoczątkowują łańcuch wydarzeń, który doprowadza świat na skraj chaosu. Tylko żywa legenda CIA - szefowa wywiadu Frances Coffey - może zapobiec katastrofie. Ale do tego potrzebuje pomocy kogoś wyjątkowego. 
Do akcji wkracza Argylle. Był jeszcze nastolatkiem, gdy jego życie legło w gruzach. Pogrążył się w apatii i odciął od świata. Wszystko zmieniło się w dniu, w którym powodowany współczuciem dokonał pewnego brawurowego wyczynu, zwracając na siebie uwagę najbardziej wpływowej kobiety w tajnych służbach. 
Coffey zna mroczną przeszłość Argylle’a. Wie, co go dręczy. Ale wie również, że wszystkie życiowe perypetie uczyniły z Argylle’a idealnego kandydata na członka zespołu, który będzie musiał stawić czoła jednemu z najpotężniejszych ludzi na świecie. Po przyśpieszonym kursie szpiegowskiego rzemiosła Argylle zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, które rzucają go w coraz to nowe, zapierające dech miejsca: począwszy od dżungli Tajlandii przez bulwary Monako i klasztory na Athos, aż po ukrytą w górach jaskinię. 
To pełna zaskakujących zwrotów akcji opowieść o człowieku biorącym udział w śmiertelnie niebezpiecznej rozgrywce, z której albo wyjedzie silniejszy, albo nie wyjdzie z niej wcale…












Szczęśliwego Nowego Roku!


 Szczęśliwego i zaczytanego Nowego Roku!