sobota, 21 października 2023

Mój chłopak - Michelle Frances


Autor: Michelle Frances
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 06.09.2023
Liczba stron: 384


Czy ideał istnieje?

Główna bohaterka powieści Michelle Frances "Mój chłopak" ma wszystko - lub prawie wszystko - o czym może marzyć młoda kobieta. Wszystko poza uczuciem (prawie jak w "Rysie na szkle" Urszuli). Kiedy nagle to "uczucie" się pojawia (a jak się przekonacie w trakcie lektury, stanie się to w nad wyraz niepokojących okolicznościach) coś w tym wszystkim mocno Amy nie pasuje... I słusznie. Czeka ją psychologiczna rozgrywka w walce o samą siebie, którą stoczy z kimś, kto tylko z pozoru jest chodzącym ideałem.


Amy wiedzie niezależne życie, robi błyskotliwą karierę, ma własne mieszkanie i grupę oddanych przyjaciółek. Ale w obliczu nadchodzących trzydziestych urodzin musi przyznać, że jednej rzeczy jej brakuje – prawdziwego uczucia.

Kiedy więc budzi się po poważnym wypadku i nie pamięta niczego z ostatnich sześciu miesięcy, jest zdziwiona, że kogoś ma. I to nie po prostu „kogoś”, ale chłopaka marzeń – uroczego, opiekuńczego, bezgranicznie oddanego lekarza, Jacka.


Wszyscy są nim oczarowani. Jednak w miarę upływu czasu Amy czuje, że obecność Jacka zaczyna ją przerażać. Czyżby po wypadku umysł płatał jej figle? A może ten ideał jest zbyt doskonały, żeby mógł być prawdziwy?


Pomysł na książkę, trzeba to przyznać, jest pierwsza klasa! Psychologia postaci na wysokim poziomie, niezły pomysł na główną oś fabuły, czający się za rogiem niepokój, w tle naciski ze strony najbliższej rodziny i... On: z pozoru chodzący ideał, lecz kim ten facet tak naprawdę jest? Od odpowiedzi na to pytanie zależy naprawdę bardzo wiele.


Emocji w trakcie tej lektury na pewno nie zabraknie! Czas poświęcony tej książce z pewnością nie będzie czasem straconym. Polecam!

 Albatros - dziękuję.

#mójchłopak #michellefrances #albatros #wydawnictwoalbatros #sensacja #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookstagrampolska #bookreview #instabooks #instabookspoland












Burza kolorów - Damian Dibben


Autor: Damian Dibben
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 09.08.2023
Liczba stron: 384


Złote czasy renesansu.

Wyobraźcie sobie renesansową Wenecję. Miasto piękna, sztuki, powabu, nowych trendów i artystów, którzy przybywają tam pragnąc jednego: zaistnieć, osiągnąć coś wielkiego. W ten niezwykły świat dożów wciąga nas Damian Dibben, który w "Burzy kolorów" niesamowicie wiernie odmalowuje na naszych oczach to piękne miejsce, jakim zawsze była, jest (i zapewne będzie) Wenecja.


Przed nami oszałamiająca opowieść o sztuce i ambicji, miłości i zdradzie, o pasji i obsesji. W tej scenerii czeka nas szaleńczy wyścig, w którym biorą udział najsłynniejsi artyści epoki renesansu. "Burza kolorów" to nowa książka autora wspaniałej powieści „Mam na imię jutro”.

Witajcie w piętnastowiecznej Wenecji! Tu rywalizacja o sławę i fortunę może oznaczać walkę o życie. Artyści przybywają tu w poszukiwaniu bogactwa i sławy, ale nie tylko… Zorzo del Castelfranco, lub Giorgione, jak zapamiętała go historia, jest wschodzącą gwiazdą malarstwa; przystojny, czarujący, słynący z nieokiełznanej pasji. Ale jego kariera właśnie zawisła na włosku. Konkurencja nie zna litości, a piętrzące się długi bezlitośnie ciągną go na dno. Ostatnio usłyszał jednak plotkę o tajemniczym nowym pigmencie, przywiezionym do Wenecji przez najbogatszego człowieka w Europie. Książę Orientu ma być barwą o odcieniu tak uwodzicielskim jak sama noc. Gdyby tylko Zorzo ją zdobył i oficjalnie nadał jej nazwę, zdołałby na wieki zapisać się w historii.


Sposobem na zbliżenie się do kupca jest namalowanie portretu jego żony. Zorzo zrobi wszystko, aby zdobyć to zlecenie. Nie wie jednak, że Sybille Fugger nie jest zwykłą kobietą. Jest piękna i mądra, ale skrywa wiele sekretów. Zorzo zostaje uwikłany w spisek, który rozciąga się na całą Europę. Kluczem, by przeżyć, jest odkrycie, kto pociąga za sznurki w tej grze.


Poziom wody w weneckich kanałach niebezpiecznie się podnosi, do miasta zbliża się zaraza, a coraz bardziej zdesperowany Zorzo nie wie już, komu może zaufać. Czy ośmieli się zaryzykować wszystko dla sztuki? Czy Sybille okaże się kluczem do sukcesu, czy też przyczyną jego upadku?


Tam gdzie mamy do czynienia ze sztuką, tam równie wielką role odgrywają zazwyczaj ludzkie namiętności. Nie inaczej jest w powieści Dibbena, który zestawia ze sobą ludzką zawiść, dążenie do perfekcji i wzniosłą sztukę, która dla każdego złaknionego piękna człowieka jest źródłem nieprzemijającej inspiracji.

Namiętność, zawiść, piękno i perfekcja równie często pociągają jednak za sobą wydarzenia, które nieuchronnie zmierzają w kierunku popełnienia jakiejś zbrodni lub niegodziwości. Ten element także widzimy u Dibbena i pasuje on do całej reszty nadzwyczaj dobrze.


Powieść to kolejna odsłona serii butikowej wydawnictwa Albatros, która zachwyca nie tylko wyjątkowością przedstawionych w jej ramach historii, ale która także zachwyca piękną szatą graficzną zaprezentowanych wydań. "Burza kolorów" znakomicie wpisuje się w tę serię i jest bez wątpienia jedną z jej ozdób.

Albatros - dziękuję.

#burzakolorów #damiandibben #albatros #wydawnictwoalbatros #sensacja #cosnapolce #dobraksiazka #ksiazkanawakacje #czytamksiazki #bookstagram #bookstagrampolska #bookreview #instabooks #instabookspoland












środa, 18 października 2023

W cieniu błyskawic - Brian McClellan

Cykl: Trylogia Magów Szkła (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 29.09.2023
Liczba stron: 808


Szkło w miejsce prochu.

Pamiętacie Briana McClellan'a? Część z Was na pewno Go pamięta i (tak jak ja) ma w naprawdę wdzięcznej pamięci jego książkowe cykle o magach prochowych (dwie trylogie plus zbiór opowiadań). To była naprawdę świetna przygoda! McClellan kazał nam czekać na polskie wydanie swojej kolejnej książki ponad 3 lata (!), jednak opłacało się czekać. Przygotujcie się jednak na zmianę koncepcji i na nowy świat, w którym magię opartą na prochu zajęła potężna magia szkła - Panie i Panowie, oto pierwszy tom nowego cyklu: "W cieniu błyskawic".


Brian McClellan, autor "Trylogii Magów Prochowych" i cyklu "Bogowie Krwi i Prochu", przedstawia nam zupełnie nową historię fantasy, w której magia ma bardzo ograniczony zasób — a ten powoli zaczyna się wyczerpywać... Będzie to przyczynkiem do znakomitej historii, której pierwszy tom mamy właśnie okazję trzymać w naszych rękach.


O co chodzi z tą nową magią i z jej ograniczonymi zasobami? Oparta jest ona na mocy magicznie zaklętego i w hutniczy sposób wytworzonego szkła, które może mieć różnorakie zastosowanie. Może to być np. szkło mocy, szkło lecznicze, uspokajające szkło harmonii, wspomagające intelekt i zdolności analityczno-strategicznego myślenia szkło rozumu, ale także złowrogie, nieludzkie i zakazane szkło strachu. Wspomniane szkła wytwarzane są na kształt zakładanych do ucha kolczyków (choć mogą być także np. wkomponowane w zbroję) - po założeniu natychmiast oddziałują w pożądany sposób na zakładającego.


Istnieją także potężni magowie szkła, którzy są wyjątkowo wrażliwi na moce zaklęte w tych wszystkich pełnych dobrodziejstw szkiełkach. Ba! - magowie tego rodzaju potrafią także oddziaływać na szkło (także na to zwykłe, nie-magiczne), co czyni ich wyjątkowymi wojownikami, których najczęściej  wszyscy się boją, postrzega się ich bowiem przede wszystkim jako zabójców.


A o co chodzi z ograniczonymi zasobami szkła? No bo przecież w czym problem? - czyż nie można po prostu wytwarzać w hutach nowych szkieł o różnych zastosowaniach? Niby można, ale to nie takie proste. Po pierwsze, każde szkło (niezależnie od zastosowania) prędzej czy później się zużywa, potrzebny jest więc nowy zasób surowca: żaropiachu. A jego zasoby... kurczą się. I to szybciej, niż wszyscy by sobie tego życzyli. Jeśli zabraknie żaropiachu, to zabraknie także magicznego szkła - a to oznaczałoby powszechną katastrofę.


Ratunkiem wydaje się być wynalazek zwany portalem feniksa. Jest to hutnicze urządzenie, które wymaga co prawda potężnych zasobów mocy i energii, jednak oferuje w zamian rzecz bez precedensu: możliwość ponownego naładowania magią zużytych już odłamków szkła! Coś takiego oznaczałoby nie tylko rozwiązanie problemu kurczenia się pokładów żaropiachu, lecz także pojawienie się na świecie potężnego ekonomicznego oręża, które w rękach możnych tego świata byłoby wystarczającym powodem do tego, by zabijać. A nawet do tego, by rozpętać wojnę.


I właśnie z tym będziemy mieć w pierwszym tomie nowego cyklu do czynienia: z politycznym zabójstwem oraz z rozpętaną w celu jego zatuszowania wojną. Ofiarą zabójstwa będzie przedstawicielka jednej z ważniejszych (lecz wcale nie najpotężniejszych) gildii Imperium Ossańskiego, Adriana Grappo, która wspólnie z pochodzącym z Księstwa Grentu hutniczym mistrzem Kastora pracowała nad prototypem portalu feniksa. Adriana umiera zabita przez niezidentyfikowanych (poza jednym, pochodzącym oczywiście z Grentu) zamachowców, Ossa atakuje Grent... Machina zniszczenia rusza pełną parą. Jest jednak ktoś, kto może to wszystko powstrzymać: Demir Grappo, syn Adriany i... mag szkła.


Historia Demira wydawałaby się usłana różami - bogaty syn ważnej ossańskiej gildii, mag szkła, najmłodszy gubernator w historii, wschodząca gwiazda na ossańskim firnamencie... A jednak szaleństwo od geniuszu dzieli tylko skala sukcesu. Spoglądając na bajecznie piękny zachód słońca rozpościerający się nad cuchnącym, krwawym błotem pobojowiska generał Demir Grappo zrozumiał swego czasu, wiele lat temu, że woli towarzystwo żywych od zmarłych i przyjaciół od wrogów. Sprzeciwiając się okrutnej tradycji chciał zmienić świat na lepsze. Oglądając konsekwencje własnych decyzji (czy jednak to były rzeczywiście JEGO decyzje?) zrozumiał, że niczego nie da się zmienić. Tego dnia Demir Grappo, Książę Błyskawic, odszedł...


To urywki z trudnej przeszłości Demira, którego obarczono winą za zbrodnie wojenne sprzed lat. Chłopiec - dziś już mężczyzna - załamał się i usunął w cień. Teraz musi jednak wrócić i to nie tylko po to, by wymierzyć sprawiedliwość za śmierć matki, ale także po to by oczyścić swe imię, ocalić Imperium Ossańskie, samego siebie i... świat. Coś jeszcze? Demir wydaje się odpowiedzieć jedno: "Hold My Beer"!

Tak się może wydawać, jednak nic nie przychodzi Demirowi łatwo. Trudno zaprzeczyć, że czuje się do gościa z miejsca sporą sympatię i że ma on w sobie sporo charyzmy, jednak mierzy się on z nieproporcjonalnie wielką potęgą: zarówno wewnątrz Ossy (potężne rody rządzące największymi gildiami), jak i na zewnątrz (siły Grentu i armia najemników pod wodzą najlepszej generał swoich czasów, którym Demir - na nowo powołany przez Ossę jako dowódca armii - musi stawić czoła). Ocalenie Ossy, świata i samego siebie wcale nie jest dla Demira w tej historii oczywiste...


Ok - mała przerwa na objaśnienie kontekstu :) Wspomniane Imperium Ossańskie, Grent i inne wymienione w powieści miejsca to coś na kształt udzielnych księstw, którymi rządzą książęta lub rodzinne gildie. Wszystko to - wspólnie z niuansami nowego świata McClellana - jako żywo przypomina mi włoskie, renesansowe realia, gdzie kraj rozbity na księstewka i republiki toczył sam ze sobą nieustanne wojny. Realia i niuanse polityczno-historyczne także pasują: mamy tutaj rodzinne gildie żywo przypominające makiaweliczne klimaty wprost z "Rodziny Borgiów"!


Tyle względem oryginalności. Reszta książki to jednak coś, czemu także warto się przyjrzeć, autor bowiem pozornie korzysta ze swoich własnych pomysłów z przeszłości, a jednak tak umiejętnie je przekształca i do tego stopnia ulepsza koncepcje na swoich bohaterów, że nie sposób nie stwierdzić, że staje się jako pisarz w systematyczny sposób coraz lepszy. Oto bowiem mamy bohaterów z nowego i z poprzednich cykli, którzy teoretycznie mogliby być swoimi kalkami: Demir Grappo (żywo przypominający Taniela Dwa Strzały z cyklu o magach prochowych), Kizzie Vorcien (dla mnie, przynajmniej narazie, nowa Vlora), Mały Montego, czy Idrian (bardzo udane wariacje w duchu Bena Styke'a). Co do kalek, to jednak tylko teoria: Brian bazuje na pewnym koncepcie, jednak dodaje bohaterom jeszcze większej głębi niż kiedyś, a to świadczy tylko i wyłącznie o tym, że jest jako twórca i pisarz coraz lepszy.


Refleksja końcowa? Ależ to była przyjemna cegła! 800 stron to nie byle co, a jednak w wydaniu McClellana to jest - jeśli mogę sobie pozwolić nazwać tak fantastykę - czysta poezja i przyjemność godna polecenia. Nieodrodny uczeń Sandersona po raz kolejny udowadnia, że jest znakomitym pisarzem, którego zdolność do wciągnięcia czytelnika w swój świat stoi na poziomie dostępnym tylko nielicznym.

W wielkim skrócie, jeszcze tak na koniec: nie zawiedziecie się, po prostu nie ma takiej opcji. Zwłaszcza jeśli znacie już tego autora i jego książki. Rozmach to znak rozpoznawczy McClellana i tego właśnie rozmachu mamy w "W cieniu błyskawic" pod dostatkiem.

Fabryko - dziękuję :)

#wcieniubłyskawic #brianmcclellan #trylogiamagówszkła #fantastyka #czytamfantastykę #fabrykasłów #dobraksiążka #czytamksiążki #cosnapolce #bookstagram #bookreview #recommendedbooks #bookreview #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland












Rycerz - Bernard Cornwell

Tytuł: Rycerz
Cykl: Seria o Świętym Graalu (tom 1)
Autor: Bernard Cornwell
Wydawnictwo: HI:STORY
Data wydania: 25.10.2023
Liczba stron: 488


Echa mitów w wojnie stuletniej.

Lubicie mieszankę historii i mitów, w której znajdziecie pełno przygód, szczęku mieczy i fantastycznych scen batalistycznych? Jeśli tak, to dobrze trafiliście! "Rycerz" Bernarda Cornwella to pierwszy tom serii o Świętym Graalu i o jego poszukiwaniach, a te rozpoczniemy podczas pełnej chaosu wojny stuletniej, której początek jest wstępem do całej tej historii.


Przenieśmy się nieco w czasie. Jest Wielkanoc 1342 roku, początek wojny stuletniej. Angielska wioska Hookton zostaje doszczętnie zniszczona przez wojska francuskie, a tajemniczy czarny rycerz kradnie z miejscowego kościoła cenną relikwię – włócznię Świętego Jerzego. Z krwawej rzezi uchodzi tylko jeden człowiek: osiemnastoletni łucznik Thomas. Przyłącza się on następnie do oddziałów angielskich, by w ich szeregach walczyć na kontynencie. Zamierza pomścić śmierć swoich bliskich i odzyskać zrabowaną relikwię.


Krocząc po śladach złodzieja, Thomas zaczyna odkrywać zagadkę swojego pochodzenia i dowiaduje się o istnieniu Świętego Graala. Postanawia, że odnajdzie legendarny kielich. Jednak zanim wyruszy na poszukiwania, przeznaczenie prowadzi go na pole bitwy pod Crécy…

Wplątany w świat tajemnic i wielkiej polityki chłopak przejdzie na naszych oczach długą drogę, w czasie której pozna swoje pochodzenie i wkroczy na ścieżkę wiodącą do samych korzeni chrześcijaństwa. Pytanie tylko, czy prosty syn księdza z angielskiego Hookton będzie w stanie dokonać tego, czego nie potrafił sam legendarny król Artur i jego rycerze Okrągłego Stołu? O ile rzecz jasna mityczny Święty Gaal rzeczywiście istnieje...


Cornwell zachwyca i sprawia, że dzielące nas od wojny stuletniej setki lat znikają jak za sprawą czarodziejskiej różdżki. Można o tym autorze mówić wiele, ale o jednym trzeba wspomnieć na pewno: na polu zdolności do fabularyzacji historii ma on potencjał porównywalny chyba jedynie z Kenem Follettem.


Na łamach "Rycerza" zawitamy na początek do Anglii, lecz lwią część powieści spędzimy w najechanej przez Edward III Francji. Opis tej kampanii widzianej oczami autora jest nie tylko ciekawy, ale także pełen detali, które docenią wszyscy wielbiciele historii. Cornwell dba bowiem na tym polu o wszystko: o szczegóły uzbrojenia, o istniejące w średniowieczu feudalne zależności, o bezkarność możnych, a nawet o szczegóły dotyczące konstrukcji łuków, kusz, grotów strzał i bełtów!


Po drodze do finału książki nie mamy też wątpliwości, dlaczego angielskie łuki były lepsze od francuskich kusz i jakie były rzeczywiste powody klęski Filipa VI na polach Crécy, gdzie bitewny okrzyk spod wezwania Świętego Jerzego zatriumfował nad francuskim "Saint Denis!" oraz nad upadającym pod buty angielskich łuczników świętym sztandarem Francji, Orifleme'm.


Po trylogii arturiańskiej to moje drugie spotkanie z tym autorem i mogę powiedzieć jedno: JEST ŚWIETNIE! Mieszanie mitów i legend z historycznymi faktami zdaje się być domeną Cornwella, jednak fabularyzacja historii to coś, co jest największą zaletą jego książek. Będę niecierpliwie czekał na ciąg dalszy tej historii!

HI:STORY - dziękuję.

#rycerz #bernardcornwell #seriaoświętymgraalu #świętygraal #wojnastuletnia #HISTORY #dobraksiążka #czytamksiążki #cosnapolce #bookstagram #bookreview #recommendedbooks #bookreview #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland












Schronienie - Harlan Coben

Tytuł: Schronienie
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 09.08.2023
Liczba stron: 352


Zmowa milczenia.

Mistrz sensacyjno-kryminalnych (a przy tym niebagatelnych i niebanalnych!) opowieści powraca do nas z (dobrze znanym części czytelnikom) "Schronieniem" - a wszystko to przy okazji premiery serialu. który powstał na podstawie książki. To dobra okazja do tego, aby odświeżyć sobie (lub odkryć po raz pierwszy!) tę znakomitą lekturę, której finał godny jest mistrza gatunku i autora w jednej osobie.


Mickey Bolitar, nastoletni bratanek detektywa Myrona Bolitara, ma za sobą traumatyczne przeżycia. Na jego oczach zginął ojciec. Matka trafiła na odwyk. A on sam musi zmienić szkołę i zamieszkać z nielubianym wujem... Okazuje się jednak, że Mickey i Myron mają ze sobą wiele wspólnego, szczególnie zamiłowanie do zagadek i… do nieodpowiednich dziewczyn. Takich, które znikają bez ostrzeżenia – jak Ashley, z pozoru skromna nastolatka, która najwyraźniej nie była tym, za kogo się podawała. Zresztą nie tylko jej tożsamość okazuje się zagadką…


Mickey rozpoczyna śledztwo i wkrótce trafia na ślad szokującego spisku, co zmusi go, by zakwestionował wszystko, co dotychczas uważał w życiu za pewne i co wiedział o swojej rodzinie. Czyżby śmierć jego ojca była tylko iluzją?... Podejrzany wypadek. Zmowa milczenia. Tajemnicze zaginięcie. Książka to mistrzowski thriller Harlana Cobena dla nastoletnich czytelników.


Harlan Coben to mistrz historii, które zapadają człowiekowi w pamięć oraz pozostawiają po sobie żywe wspomnienia emocji, które towarzyszą czytelnikowi przez cały czas w trakcie lektury. Coben to mistrz opowieści, które raz za razem wodzą na manowce, które pełne są mylących tropy, fabularnych twistów i wreszcie które ujawniają prawdę o całej intrydze najczęściej w jednych z ostatnich akapitów książki. "Schronienie" to idealny przykład twórczości Harlana Cobena i tego, co jest w niej najlepsze - zwłaszcza pod kątem wyżej wymienionych aspektów.


„Schronienie” to pierwsza książka Harlana Cobena w serii z Mickeyem Bolitarem. Prawa do ekranizacji tej i wszystkich pozostałych książek z nastoletnim bohaterem (w Polsce składają się one na trylogię: „Schronienie”, „Kilka sekund od śmierci” i „Odnaleziony”) należą do wytwórni filmowej MGM. Za produkcję serialowej wersji „Schronienia”, która powstaje na zamówienie jednej z największych platform streamingowych, odpowiedzialny jest Ed Decter (który był m.in. producentem wykonawczym hitowego serialu Netflixa „Dark”). Wspierają go Harlan Coben i Erik Barmack.

Albatros - dziękuję.

#schronienie #albatros #wydawnictwoalbatros #coben #harlancoben #cobenfans #cosnapolce #bookstagram #bookreview #dobraksiazka #czytamksiazki #sensacja #kryminał #wilde #bookstagrampolska #recommendedbooks #instabooks #instabookspoland












Akcja rabatowa!

❤️‍🔥 𝗣𝗿𝘇𝗲𝗱𝗽𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲𝗿𝗼𝘄𝗮 𝗮𝗸𝗰𝗷𝗮 𝗿𝗮𝗯𝗮𝘁𝗼𝘄𝗮! ❤️‍🔥
Seria książek autorki uwielbianej 𝐏𝐈𝐄̨𝐊𝐍𝐄𝐉 𝐊𝐀𝐓𝐀𝐒𝐓𝐑𝐎𝐅𝐘!
Seksowne, uzależniające, namiętne i pełne niespodzianek!
Poznajcie najgorętszych braci Ameryki!
Kiedy chłopaki Maddoxów się zakochują, to na zawsze.
A kiedy kochają – to na zabój...

Tylko 𝗱𝗼 𝘀́𝗿𝗼𝗱𝘆 włącznie (𝟭𝟴.𝟭𝟬. 𝗱𝗼 𝗴𝗼𝗱𝘇𝗶𝗻𝘆 𝟮𝟯.𝟱𝟵) możecie zamówić książki z serii Braci Maddox w specjalnej cenie!
I użyjcie kodu 👉 BRACIA









Mroczna kołysanka - Polly Ho-Yen

Autor: Polly Ho-Yen
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 27.09.2023
Liczba stron: 368


Ochronić rodzinę.

Wyobraźcie sobie świat, w którym panuje powszechny kryzys bezpłodności, a posiadanie dziecka to luksus i szczęście, którego trudno dostąpić i który bardzo łatwo stracić. Taka rzeczywistość może być bardzo mroczna - zupełnie tak, jak w "Mrocznej kołysance". Do czego się posuniesz, by chronić swoje dziecko?


W świecie dotkniętym kryzysem bezpłodności ostatnie naturalne narodziny zdarzyły się ponad dwadzieścia lat temu. Obecnie jedyną drogą do poczęcia jest przejście bolesnego procesu indukcji. Wszystkie noworodki są ściśle monitorowane, a ich rodzice muszą przestrzegać drobiazgowych reguł, bo jeśli państwo uzna ich za niezdolnych do pełnienia obowiązków rodzicielskich, dziecko zostanie poddane ekstrakcji i umieszczone w jednym ze specjalnych kompleksów.


Kit widziała już wielu rodziców, którzy stoczyli heroiczną walkę: najpierw by spłodzić, a potem zatrzymać potomstwo. Sądziła więc, że nie chce zostać matką. Jednak gdy poznała Thomasa, urodziła im się Mimi. Wkrótce kumulacja drobnych błędów sprawia, że groźba ekstrakcji staje się coraz bardziej realna, a Kit musi zdecydować, jak daleko jest gotowa się posunąć, by nie dopuścić do utraty dziecka i rozpadu rodziny.


Koncepcja świata przyszłości w którym panuje kryzys bezpłodności jest niezmiernie ciekawa, jednak... Zgrzyta mi w tym wszystkim fakt, że powieść wydaje się być w absurdalnie rozdmuchany sposób zaangażowana na tym polu. Prawa rodziców do posiadania dzieci to fakt, dotyczy to jednak ich obojga - niesamowicie drażni mnie (od zawsze) sztuczne podkreślanie oczywistej roli kobiet na tym polu, a z tym właśnie mamy tutaj do czynienia. I po co?


Gdyby ten drażniący wątek wyjąć, to mamy naprawdę dobrą książkę i niezłą historię z wciągającą fabułą, gdzie pierwsze skrzypce gra fajnie przemyślana konstrukcja świata i psychologia postaci stojąca na naprawdę wysokim poziomie.

Insignis - dziękuję.

#mrocznakołysanka #pollyhoyen #cosnapolce #wydawnictwoinsignis #insignismedia #insignis #bookreview #bookstagram #bookstagrampolska #recommendedbooks #instabooks #instabookspoland











 

Jedna noc z księciem - Jodi Ellen Malpas

Autor: Jodi Ellen Malpas
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 27.09.2023
Liczba stron: 408


Książę i dziennikarka.

A może by tak mały towarzyski mezalians? No bo jak inaczej nazwać płomień uczucia rodzący się pomiędzy wyemancypowaną, prowincjonalną dziennikarką, a prawdziwym księciem? Jeśli mielibyście ochotę na tego typu historię, to nie pozostaje Wam nic innego, jak sięgnąć po "Jedną noc z księciem" autorstwa Jodi Ellen Malpas.


Eliza Melrose zawsze ceniła swoją niezależność. Kiedy wraz z rodziną mieszkała na wsi, łatwo było się wymknąć na przejażdżkę o północy, pisać artykuły do gazety ojca i robić, co jej się żywnie podoba. A teraz, od kiedy przeprowadzili się do samego serca modnego Londynu, każdy jej ruch jest śledzony i oceniany. Co gorsza, ojciec chce, by wyszła za mąż i zajęła należne jej miejsce w społeczeństwie.


Ale Eliza nie chce słyszeć o małżeństwie. Kiedy zaś nowy książę Chester wprowadza się do dawno opuszczonego domu rodzinnego po drugiej stronie placu, natychmiast uruchamia się jej dziennikarski instynkt. Czy można dawać wiarę plotkom? Czy Chester rzeczywiście mógłby okazać się mordercą swojej rodziny? Czy faktycznie jest aż tak rozpustny, jak o nim mówią?


Im więcej Eliza się dowiaduje, tym bardziej rozbudza się jej ciekawość. A jej obiekt zainteresowania jest fascynującym przykładem sprzeczności: ekskluzywny i arogancki, bardzo opiekuńczy i głęboko namiętny… Ale ci, którzy tańczą zbyt blisko ognia, często sami stają w płomieniach. Gdy między dwójką bohaterów niezaprzeczalnie roznieca się ogień, jedyne pytanie brzmi: kto trzyma zapałkę

Romans to gatunek, który niejednemu - zwłaszcza paniom - bardzo się podoba i jest to rzecz od lat niezmienna, a zatem każda nowa pozycja z tej kategorii na sporą szansę na to, aby cieszyć się powodzeniem i uznaniem. Ta także...


... Chyba że uznacie, że to wszystko już gdzieś/kiedyś było, w efekcie czego "Jedna noc z księciem" niczego nowego czytelnikowi nie oferuje. Taka ocena też może być trafna, bo fakty są takie, że - przy całym szacunku dla Malpas, która starała się uczynić tę opowieść ekscytującą - to wszystko naprawdę nie jest wcale niczym odkrywczym... Jedynym co może zagrać tutaj na plus, są emocje: tylko one są w każdym romansie czymś świeżym i niepowtarzalnym, lecz jest to zasługą wyłącznie tego, że w każdej tego typu książce poznajemy jakichś nowych/innych niż dotąd bohaterów.


Ok - jeśli mam być do końca szczery, to jedna rzecz faktycznie tutaj zaskakuje na plus, a jest nią koncept polegający na tym, że w wiktoriańskiej, patriarchalnej rzeczywistości wszyscy zdają się bez zastrzeżeń akceptować fakt emancypacji głównej bohaterki (choć do tego także można się przyczepić, albowiem prezentuje się to względem realiów epoki kompletnie niewiarygodnie).

Insignis - dziękuję.

#jednanoczksięciem #jodiellenmalpas #cosnapolce #wydawnictwoinsignis #insignismedia #insignis #bookreview #bookstagram #bookstagrampolska #recommendedbooks #instabooks #instabookspoland