sobota, 1 marca 2025

Asteriks u Brytów - René Goscinny, Albert Uderzo

Seria: Asteriks (tom 8)
Autor: René Goscinny,  Albert Uderzo
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 12.02.2025
Liczba stron: 96


Galowie u Brytów.

Wizyta mieszkańców pewnej sławnej galijskiej wioski u Brytów oraz ich pomoc sąsiadom zza kanału La Manche to klasyka komiksu - możemy ją sobie przypomnieć dzięki reedycji ósmego tomu serii o dzielnych Galach pt. "Asteriks u Brytów".

Juliusz Cezar zdecydował się poszerzyć granice swojego imperium i postanowił podbić Brytanię. Wykorzystując zwyczaje Brytów i atakując ich podczas weekendowego wypoczynku, udało mu się to bez przeszkód. Jednak pewna wioska w Cantium wciąż stawia opór najeźdźcom... Tam Brytowie pod wodzą Zebigbossa niezłomnie odpierają ataki, ale przychodzi taki dzień, kiedy i oni stwierdzają, że przed Rzymianami nie zdołają już dłużej bronić się sami. A do kogóż mają się zwrócić o pomoc, jak nie do mieszkańców małej galijskiej wioski. Jedynym ratunkiem jest słynny magiczny wywar, który Asteriks i Obeliks, mimo licznych przeciwności losu, próbują przetransportować w beczce do Brytanii... Historia galijskiej osady, która dzielnie stawia opór rzymskim najeźdźcom, to obowiązkowa pozycja na półce każdego fana komiksów.

To obowiązkowa pozycja na półce każdego fana komiksów. Nieśmiertelny francuski dowcip serii stworzonej przez René Goscinny'ego i Alberta Uderzo od wielu lat przyciąga kolejne pokolenia czytelników, a sprytny Asteriks, naiwny Obeliks i ich towarzysze znaleźli się w gronie ulubionych bohaterów masowej wyobraźni. Nowa edycja w twardej oprawie oprócz komiksu zawiera także ponad czterdzieści stron dodatków, w których czytelnik pozna okoliczności powstawania albumu, zobaczy archiwalne materiały i dowie się wielu ciekawostek o bohaterach, autorach i historii.

Historia jak zawsze jest wesoła i pełna niepodrabialnego humoru, za który całe rzesze czytelników pokochały wojowniczych, dzielnych Galów. W książeczce nie zabraknie ani Rzymian, ani humoru, ani dzików, ani zabawnych perypetii uwielbianych przez wszystkich komiksowych postaci :) Mamy tu wszystko, za co kochamy całą serię.

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Asteriks-u-Brytow.-Tom-8,87439375,p.html

#asteriksubrytów #renegoscinny #albertuderzo #egmontpolska #egmont #światkomiksu #cosnapolce #comicbook #komiks #dladzieci #komiksdladzieci #comicbookforkids








Zombiaczek. Bez serca - Christophe Cazenove, William Maury

Seria: Zombiaczek (tom 2)
Autor: Christophe Cazenove, William Maury
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 12.02.2024
Liczba stron: 48



Humor i groza.

Czy można jednocześnie się trochę bać i zdrowo pośmiać? Zdecydowanie tak - jeśli macie w tej kwestii wątpliwości, to polecam sięgnąć po drugi tom nowej komiksowej serii pt. "Zombiaczek. Bez serca".

Drugi tom pełnej humoru opowieści grozy o nastoletniej poetce Margotce, która dołączyła do grupy nieumarłych pod wodzą Zombiaczka. Życie po życiu zombi biegnie jak zwykle: a to zjedzą ludzi planujących przerobienie cmentarza na parking, a to zaczną eksperymentować z nowym sposobem chowania zmarłych. Wszystko to dokumentuje Margotka. Jednak pewnego dnia serce Zombiaczka zdobywa tajemnicza dziewczyna o niebieskiej skórze... Tak zaczynają się dla bohaterów poważne problemy. Aby sytuacja wróciła do normy, będą musieli sięgnąć po drastyczne środki!

Komiks jest wydany PRZEPIĘKNIE. Tak ładnej pozycji tego rodzaju naprawdę dawno już nie widziałem :) Czytanie to czysta przyjemność. Cała historia ma ponadto niepowtarzalny klimat, w którym łączą się ze sobą zarówno humor, jak grozę. W dodatku główna dziewczęca bohaterka nieco przypomina Wednesday - za to dodatkowy plus.

Autorami cyklu są dwaj Francuzi: sławny scenarzysta Christophe Cazenove, znany w Polsce z serii „Sisters”, „Mali bogowie”, „Kasia i jej kot” czy „Zoo wymarłych zwierząt” oraz rysownik William Maury, który wraz z Cazenove’em tworzy bestsellerowe „Sisters”. 

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Zombiaczek.-Bez-serca.-Tom-2,87439384,p.html

Egmont Polska - dziękuję.

#zombiaczek #bezserca #egmontpolska #światkomiksu #dladzieci #komiksdladzieci #cosnapolce #booksforkids #comicbook #comicbookforkids #bookstagrampolska








Zoo wymarłych zwierząt. Tom 3 - Christophe Cazenove, Bloz

Seria: Zoo wymarłych zwierząt (tom 3)
Autor: Christophe Cazenove, Bloz
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 12.02.2025
Liczba stron: 48


Niezwykłe zoo.

Co byście powiedzieli na zoo, w którym zwierzęce okazy oficjalnie... wyginęły? W świecie komiksowych opowieści wszystko jest możliwe, nawet taki scenariusz jak powyżej! Przekonamy się o tym w trzeciej odsłonie nowej serii: "Zoo wymarłych zwierząt. Tom 3".

Trzeci tom wesołej opowieści o zwierzętach dla młodych czytelników – nie tylko tych interesujących się światem fauny. Weterynarka Debora jest szczęśliwa, że pracuje w zoo wymarłych zwierząt. Poznaje kolejne niezwykłe gatunki, które już zniknęły albo są zagrożone wyginięciem. Zachwyca się kolorami ropuchy złotej, nie może wyjść z podziwu na widok lwa jaskiniowego, szaleje ze szczęścia, gdy dostaje zadanie leczenia leniwca Jeffersona... Wyrusza też na wyprawę do dżungli na Borneo, gdzie uczestniczy w programach pomocy dla orangutanów i dzioborożców. Do wszystkiego podchodzi z humorem, bo walcząc o ochronę dzikich zwierząt należy z nadzieją patrzeć w przyszłość! 

Deborę czeka mnóstwo zaskakujących przeżyć w fascynującym azylu dla gatunków, które nie powinny już istnieć. Każdy album serii jest uzupełniony dodatkiem na temat zwierząt wymarłych lub zagrożonych wyginięciem.

Pomysł na komiks (i w ogóle na jakąkolwiek opowieść) jest jak najbardziej na plus. Podobnie jak jego wykonanie. Poza ciekawą fabułą warto także wspomnieć o edukacyjnym wymiarze komiksu, którego bohaterów niestety nigdzie indziej już w zwierzęcym świecie nie spotkamy.

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/ZOO-wymarlych-zwierzat.-Tom-3,87439371,p.html

Egmont Polska - dziękuję.

#zoowymarłychzwierząt #bloz #
ChristopheCazenove 
#egmontpolska #egmont #światkomiksu #cosnapolce #comicbook #komiks #dladzieci #komiksdladzieci #comicbookforkids








Yakari i białucha - Derib, Job

Seria: Yakari (tom 21)
Autor: Derib, Job
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 12.02.2025
Liczba stron: 48


Stwór w stawie.

Ulewne deszcze powodują na prerii katastrofalną powódź. Yakari i Mały Piorun widzą, jak poważne kłopoty mają bobry czy pieski preriowe. Dwaj przyjaciele zapuszczają się daleko od wioski Siuksów i napotykają tajemniczego wielkiego stwora uwięzionego w małym stawie. W jaki sposób tak duża istota się tam znalazła? Bohaterowie dowiedzą się sporo ciekawych rzeczy o nieznanym zwierzęciu, a potem spróbują je uratować! Ten mega ciekawy opis to zapowiedź kolejnych przygód komiksowego Indianina - "Yakari i białucha".

W komiksie uwagę zwraca bardzo ładna kreska i niepowtarzalny, sympatyczny klimat całej opowieści. „Yakari” nie jest może serią tego pokroju i o tej popularności co chociażby „Lucky Luke” (porównanie jak najbardziej na miejscu, akcja obydwóch komiksów rozgrywa się bowiem na Dzikim Zachodzie), jednak warto się tym cyklem zainteresować. Nie tylko dlatego, że jest to klasyka europejskiego komiksu („Yakari” powstał w latach 60-tych XX wieku dzięki dwóm szwajcarskim autorom), ale przede wszystkim z uwagi na walory własne serii: humor, interesującą fabułę, przyjemną szatę graficzną i niesamowitą sympatię jaką na starcie budzi mały Indianin. Nie pożałujecie sięgając po tę i inne części cyklu ;)

Komiks jak zwykle stoi na dobrym poziomie.. Dziki Zachód w komiksach z serii „Yakari” ma fajne, dziecięce wręcz oblicze. Dla takiego też – dziecięcego – odbiorcy przeznaczona jest ta seria. W niczym nie ujmuje to jednak klimatu całej opowieści, który przypadnie do gustu także nieco starszym wielbicielom Dzikiego Zachodu :)

Cykl stworzyli pod koniec lat 60. dwaj Szwajcarzy – scenarzysta Job (André Jobin) oraz rysownik Derib (Claude de Ribaupierre). Za tomy 6 i 31 „Yakariego” (odpowiednio w latach 1982 i 2006) dostali nagrody Festiwalu Komiksowego w Angoulême w różnych kategoriach komiksu dziecięcego. Do dziś ukazało się ponad 40 albumów serii, która wciąż bawi młodszych i starszych czytelników.

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Yakari.-Yakari-i-bialucha.-Tom-21,87439366,p.html

Dziękuję 
Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.

#yakariibiałucha #yakari21 #egmontpolska #egmont #światkomiksu #comicbook #komiks #comicbookforkids #komiksdladzieci #cosnapolce #dladzieci #dzikizachód








Las Czasu. Podróż na południe - Tristan Roulot, Mateo Guerrero

Seria: Las Czasu (tom 3)
Autor: Tristan Roulot, Mateo Guerrero
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 12.02.2025
Liczba stron: 48


Powstrzymać czas.

A co, gdyby możliwe było zatrzymanie czasu? Choć na chwilę? Albo i na dłużej - bohaterowie nowej serii "Las Czasu" to dzieci, które zatrzymały czas na baaaardzo długo. Wyjątkowy dar może im jednak zostać odebrany; zmuszeni są o niego walczyć, a historię tę poznamy dzięki komiksowi z serii Las Czasu.

"Las Czasu. Podróż na południe" to trzecia część przygodowej opowieści fantasy dla młodych czytelników. Igranie z czasem jest nie tylko niebezpieczne, ale też niesie nieprzewidywalne konsekwencje. Dzieci, które wyruszyły w pościg za złodziejką fragmentu Kamienia Czasu, wróciły do punktu wyjścia: do swojego miasta w chwili stłuczenia kryształu. Nie pamiętają, co przeżyły, więc znowu postanawiają odnaleźć złodziejkę! Czy wszystko zacznie się od nowa? A może istnieje rozwiązanie pozwalające przerwać krąg powtarzających się zdarzeń i ocalić miasto? Czyżby ratunek tkwił w poznaniu tajemnic z odległej przeszłości Nauczyciela? 

Gorąco polecam :) Niezbyt często patrzę przychylnym okiem na komiksowe nowości, tym razem jednak czytana przeze mnie pozycja jest jak najbardziej godna uwagi oraz polecenia. Warto spróbować!

Scenarzystą opowieści jest Francuz Tristan Roulot, znany z postapokaliptycznego cyklu „Le convoyeur” czy publikowanych także w Polsce krótkich humorystycznych historyjek „Gobliny”. Rysunkami zajął się specjalista od fantasy, hiszpański grafik Mateo Guerrero, twórca autorskiej serii „Turo” i ilustrator cyklu „Dragonseed”. 

Więcej tutaj:
https://egmont.pl/Las-Czasu.-Podroz-na-poludnie.-Tom-3,87439365,p.html

Egmont Polska - dziękuję.

#lasczasu #podróżnapołudnie #egmontpolska #światkomiksu #dladzieci #komiksdladzieci #cosnapolce #booksforkids #comicbook #comicbookforkids #bookstagrampolska

 







Warto czekać. Opowieści 5 minut przed snem - Rachel Wiliams

Seria: Akademia Mądrego Dziecka, Opowieści 5 minut przed snem
Autor: Rachel Wiliams
Data wydania: 26.02.2025
Liczba stron: 80


Trochę cierpliwości.

Wszystko ma swój czas i odbywa się w swoim rytmie, jednak najmłodszym często trudno te prawdy zrozumieć. O tym, że warto wytłumaczyć im wartość cierpliwości (a przy okazji uraczyć małych słuchaczy ciekawą opowieścią na dobranoc) przekonuje książka "Warto czekać. Opowieści 5 minut przed snem".

Lektura to super pomysł na książkę dla dzieci! Czytanie do poduszki to coś, co każdy rodzic robić powinien, okazja więc - choćby z racji choćby tej książki - nadarza się wręcz idealna :) (również idealna jeśli jeszcze nie zaczęliście tego robić przed snem w odniesieniu do własnych Pociech - może najwyższy czas zacząć? ;) ). Okazja ta jest tym bardziej pożyteczna, że omawiana książka niesie wraz ze sobą także wiele niesamowicie pozytywnych i wartościowych treści.

Czasem wystarczy minuta, a czasem trzeba lat, aby jakaś rzecz mogła się wydarzyć… Dzieciom trudno jednak zrozumieć, że na coś trzeba w życiu poczekać, ponieważ umiejętność myślenia abstrakcyjnego rozwijają dopiero około 9. roku życia. Wcześniej upływ czasu jest dla nich widoczny jedynie podczas codziennych czynności.

Warto więc wizualizować im czas, odwołując się do znanych przykładów na przykład ze świata przyrody. Im lepiej będą rozumiały, czym jest sekunda, minuta, tydzień, miesiąc, czy rok, tym łatwiej im będzie znosić trud oczekiwania na urodziny, święta, wakacje czy narodziny rodzeństwa. A im większa cierpliwość, tym większy spokój wewnętrzny i mniej frustracji.

Wytrwałość w czekaniu pomaga kształtować piękna książka „Warto czekać”. Ciekawie, przystępnie oraz rzetelnie omówione przykłady z życia roślin, zwierząt i ludzi dowodzą, że pewne procesy rozwijają się we własnym tempie i trzeba czasu, aby się zadziały. A naprawdę warto na nie poczekać!

Ta wyjątkowa na polskim rynku, starannie wydana książka łączy perspektywę (i edukację) przyrodniczą oraz emocjonalną. To wartościowa propozycja na prezent dla przedszkolaków i początkujących uczniów, nie tylko nerwusów i wiercipiętów. Szlachetna oprawa przypominająca płótno, tłoczenia i złocenia na okładce przyciągają wzrok; a przekład Tiny Oziewicz, znanej autorki książek o emocjach dopełniają pastelowe, urocze ilustracje.

Szata graficzna cieszy oczy, a format jest bardzo wygodny zarówno dla czytającego dziecku dorosłego, jak i dla dziecka, które chciałoby poczytać samo (lub chociażby tylko pooglądać ilustracje). Twarda oprawa jest sporą rękojmią tego, że książka przetrwa dużo więcej niż jedną sesję czytania od deski do deski.


HarperCollins Polska / HarperKids - dziękuję.

#wartoczekać #opowieści5minutprzedsnem #akademiamądregodziecka #cosnapolce #harperkids #harpercollinspolska #dladzieci #forkids #ksiazkidladzieci #booksforkids #bookstagram #bookstagramkids #bookstagrampolska









Bing. Moje pierwsze puzzle - praca zbiorowa

Seria: Bing
Autor: praca zbiorowa
Data wydania: 26.02.2025
Liczba stron: 10


Bingowe puzzle.

Króliczek Bing to przesympatyczna postać, która spodoba się niejednemu maluchowi :) Opowieści z tej serii są pełne humoru, uśmiechu i pokazywania codzienności w każdej jej odsłonie tak, że staje się ona zrozumiała i ciekawa dla dziecka. Takich historyjek nigdy nie jest zbyt wiele! Tym razem wesoły króliczek przedstawi najmłodszym propozycję, w której główną rolę odegrają puzzle - mowa bowiem o pozycji "Bing. Moje pierwsze puzzle".

Bing słyszy dookoła odgłosy parku, Sula dotyka gładkiej piłki, Pando delektuje się lodami, a Koko wącha kwiaty. Podążając za swymi ulubionymi bohaterami, kilkulatek szybko nauczy się nazywać wrażenia, które rozpoznaje za pomocą zmysłów: obrazy i kolory, dźwięki, faktury, zapachy z najbliższego otoczenia oraz smaki. A przy okazji spędzi chwilę na zabawie i ćwiczeniu zdolności manualnych niezbędnych na pierwszym, przedszkolnym etapie edukacji. Pomogą w tym duże puzzle, które są elementem książki.

Na każdej rozkładówce znajduje się miejsce na jeden z nich, tak, by dziecko nie miało problemu z dopasowaniem go do strony. Wszystkie razem, wyjęte ze środka, składają się na dodatkową atrakcyjną ilustrację. Co więcej, można układać je również bez korzystania z książki. Całość jest solidnie wykonana i ma bezpieczne zaokrąglone rogi. Wytrzyma wiele godzin zabawy i najróżniejszych dziecięcych eksperymentów.

Pierwsze książeczki edukacyjne są dla maluszków szczególnie ważne - pokazują im świat, uczą nowych słówek, kształtują pierwsze skojarzenia, pokazują nazwy zwierząt, owoców, warzyw i przedmiotów w bezpośrednim otoczeniu dziecka. "Pierwsze puzzle", łącząc walory edukacyjne z ćwiczeniami na gruncie małej motoryki, pozwalają maluchom jeszcze lepiej poznać ich otoczenie.

Więcej tutaj:
https://harpercollins.pl/pl/products/bing-moje-pierwsze-puzzle-3523.html

HarperKids / HarperCollins Polska - dzięki!

#bing #mojepierwszepuzzle #harpercollinspolska 
#harperkids #dladzieci #cosnapolce #forkids #booksforkid








Bluey. Mini-Blue. Moja czytanka - praca zbiorowa

Seria: Bluey
Autor: praca zbiorowa
Data wydania: 26.02.2025
Liczba stron: 24


Wersja mini.

A może by tak upodobnić własne rodzeństwo do samego siebie? O tym arcyciekawym pomyśle najmłodsi czytelnicy mogą przeczytać (sami lub z małą pomocą) w książeczce pt. "Bluey. Mini-Blue".

Blue postanawia pomalować sierść swojej siostry tak, by bardziej przypominała ją samą. Kiedy Bingo wygląda już jak mała Blue, siostra uczy ją kluczowych dla siebie umiejętności: narzekania podczas wykonywania domowych obowiązków, głośnego śpiewania i mówienia bez przerwy. Teraz w domu rodziny Łączków mieszkają dwie Blue! Czy rodzice będą tym faktem zachwyceni? A co zrobią, gdy obie córki zamienią się w Bingo?

Ta zabawna, mądra opowieść została napisana na motywach odcinka serialu Bluey, a ilustracje zostały zaczerpnięte wprost z animacji. Jest tu wszystko, co uwielbiają fanki i fani kreskówki w każdym wieku – wyjątkowy humor, zabawne wyrażenia, codzienne życiowe prawdy, dużo pozytywnej energii i mądre, acz nienarzucające się przesłanie. Nic dziwnego, że przygody australijskiej rodziny piesków ogląda cały świat, a Bluey i Bingo podbiły bez reszty serca polskich widzów!

Książeczka ma niewielki format i z łatwością zmieści się do torebki mamy, kieszeni taty albo do dziecięcego plecaka, dzięki czemu może towarzyszyć młodemu czytelnikowi w podróży, w poczekalni u lekarza i wszędzie tam, gdzie czai się nuda. Dzięki dużym literom i prostym tekstom doskonale nadaje się do nauki czytania, a kolorowe ilustracje można oglądać nawet wtedy, gdy treść odcinka zna się już na pamięć. 

Więcej tutaj:
https://harpercollins.pl/pl/products/bluey-mini-blue-moja-czytanka-3518.html

HarperCollins Polska/HarperKids - dziękuję.

#bluey #mojaczytanka #miniblue #HarperKids #HarperCollinsPolska #cosnapolce #dladzieci #książkidladzieci #booksforkids #forkids








Bluey. Mamo-szkoła. Moja czytanka - praca zbiorowa

Autor: praca zbiorowa
Data wydania: 26.02.2025
Liczba stron: 24


Trochę o mamie i trochę o szkole.

Zabawa w mamo-szkołę może być bardzo ciekawym pomysłem na dziecięcy wieczór. Jak bardzo ciekawym? Tego dowiemy się z książeczki z serii Molja czytanka pt. "Bluey. Mamo-szkoła".

Tego wieczora Blue nie chce się kąpać. Woli bawić się w Mamo-szkołę. Zabawa jest pozornie prosta – wystarczy zaopiekować się „dziećmi”, czyli kolorowymi balonami. Kłopot w tym, że dzieci wcale nie chcą słuchać się swojej mamy, a każde z nich ma własny pomysł na spędzenie wieczoru. Co zrobi Blue, żeby zapanować nad gromadką niesfornych maluchów?

Ta zabawna, mądra opowieść została napisana na motywach odcinka serialu Bluey, a ilustracje zostały zaczerpnięte wprost z animacji. Jest tu wszystko, co uwielbiają fanki i fani kreskówki w każdym wieku – wyjątkowy humor, zabawne wyrażenia, codzienne życiowe prawdy, dużo pozytywnej energii i mądre, acz nienarzucające się przesłanie. Nic dziwnego, że przygody australijskiej rodziny piesków ogląda cały świat, a Bluey i Bingo podbiły bez reszty serca polskich widzów!

Książeczka ma niewielki format i z łatwością zmieści się do torebki mamy, kieszeni taty albo do dziecięcego plecaka, dzięki czemu może towarzyszyć młodemu czytelnikowi w podróży, w poczekalni u lekarza i wszędzie tam, gdzie czai się nuda. Dzięki dużym literom i prostym tekstom doskonale nadaje się do nauki czytania, a kolorowe ilustracje można oglądać nawet wtedy, gdy treść odcinka zna się już na pamięć. 

Więcej tutaj:
https://harpercollins.pl/pl/products/bluey-mamo-szkola-moja-czytanka-3533.html


HarperCollins Polska/HarperKids - dziękuję.

#bluey #mojaczytanka #mamoszkoła #HarperKids #HarperCollinsPolska #cosnapolce #dladzieci #książkidladzieci #booksforkids #forkids








Gdzie się schował króliczek? Akademia Mądrego Dziecka. Zabawa w chowanego - praca zbiorowa

Seria: Akademia Mądrego Dziecka. Zabawa w chowanego
Autor: praca zbiorowa
Data wydania: 12.02.2025
Liczba stron: 10



Gdzie to jest?

Zabawa w chowanego może być równie ciekawa w wydaniu książkowym - dowodem na to może być najnowsza propozycja z serii "Zabawa w chowanego" pt. "Gdzie się schował króliczek?".

Zmysł dotyku rozwijany jest na kolejnych stronach dzięki miękkim, filcowym elementom, które zasłaniają przed oczami dziecka poszukiwaną rzecz. Dziecko może zatem dotykać różnych tekstur, faktur i różniących się w dotyku elementów, co znacznie poprawia różnorodność doświadczeń zmysłu dotyku podczas przeglądania książeczki. Bardzo fajne jest także to, że w trakcie przeglądania i dotykania kolejnych stron dziecko może poznawać i utrwalać nowe słowa.

Ta kartonowa książeczka ma klapki zrobione z miękkiego filcu, które w przeciwieństwie do papieru, odporne są na ciągnięcia małych rączek i zapewniają super zabawę. Za każdym razem maluszek otwiera duża, filcową klapkę i znajduje postać. Na ostatniej stronie szukamy naszego czytelnika zadając mu pytanie: „A gdzie ty jesteś?” Pod ostatnią klapką znajdziemy lusterko: - „Tutaj jesteś”!

Na kolejnych stronach nasz maluch będzie musiał poszukać nie tylko tytułowego pieska, ale także... siebie! Na ostatniej stronie zamieszczono bowiem lusterko, w którym bobas może zobaczyć swoje (na pewno dumne po sukcesie) oblicze :)

Więcej tutaj:
https://harpercollins.pl/pl/products/gdzie-sie-schowal-kroliczek-akademia-madrego-dziecka-zabawa-w-chowanego-3522.html

HarperCollins Polska / HarperKids - dziękuję.

#gdziesięschowałkróliczek #zabawawchowanego #akademiamądregodziecka #cosnapolce #harperkids #harpercollinspolska #dladzieci #forkids #ksiazkidladzieci #booksforkids #bookstagram #bookstagramkids #bookstagrampolska








Gdzie się schował piesek? Akademia Mądrego Dziecka. Zabawa w chowanego - praca zbiorowa

Seria: Akademia Mądrego Dziecka. Zabawa w chowanego
Autor: praca zbiorowa
Data wydania: 12.02.2025
Liczba stron: 10



A kuku!

Czy Wasze dzieci lubią poszukiwania tego, co może być ukryte? Jeśli tak, to świetnie się składa, albowiem najnowsza książeczka z Akademii Mądrego Dziecka pt. "Gdzie się schował piesek?" to właśnie coś w stylu zabawy w szukaj i znajdź, która ma jeszcze ten atut, że pozwala ćwiczyć maluchowi jego zmysł dotyku.

W nowej serii Zabawa w chowanego Akademii Mądrego Dziecka znajdziemy tytuł „Gdzie się schował piesek?”. Ta kartonowa książeczka ma klapki zrobione z miękkiego filcu, które w przeciwieństwie do papieru, odporne są na ciągnięcia małych rączek i zapewniają super zabawę. Za każdym razem maluszek otwiera duża, filcową klapkę i znajduje postać. Na ostatniej stronie szukamy naszego czytelnika zadając mu pytanie: „A gdzie ty jesteś?” Pod ostatnią klapką znajdziemy lusterko: - „Tutaj jesteś”!

Na kolejnych stronach nasz maluch będzie musiał poszukać nie tylko tytułowego pieska, ale także... siebie! Na ostatniej stronie zamieszczono bowiem lusterko, w którym bobas może zobaczyć swoje (na pewno dumne po sukcesie) oblicze :)

Książeczki w serii Zabawa w chowanego to świetny pomysł na wspólne spędzenie czasu z maluchem. Otwieranie dużych, filcowych klapek ćwiczy mała motorykę, a barwne ilustracje stymulują zmysł wzroku. Dodatkowo czytając ćwiczymy zdolność skupiania się u dziecka.


Więcej tutaj:
https://harpercollins.pl/pl/products/gdzie-sie-schowal-piesek-akademia-madrego-dziecka-zabawa-w-chowanego-3520.html


HarperCollins Polska / HarperKids - dziękuję.

#gdziesięschowałpiesek #zabawawchowanego #akademiamądregodziecka #cosnapolce #harperkids #harpercollinspolska #dladzieci #forkids #ksiazkidladzieci #booksforkids #bookstagram #bookstagramkids #bookstagrampolska








wtorek, 25 lutego 2025

Rozbłyski Ciemności - Andrzej Pupin

Cykl: Trylogia Ciemności (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 29.11.2024
Liczba stron: 451


Ciemność i Światło.

Minęło już kilka dobrych miesięcy od jednego z ważniejszych debiutów 2024 w świecie literackiej fantastyki, którym były "Szepty Ciemności" Andrzej Pupina. Osadzony w historycznej konwencji lat 20-tych XX wieku kryminał w stylu retro - wzbogacony domieszką mrocznego fantasy - zachwycił niejednego czytelnika (w tym mnie!). Kontynuacja była tylko kwestią czasu i trzeba uczciwie (obiektywnie i subiektywnie) przyznać, że "Rozbłyski Ciemności" to nie tylko kontynuacja z gatunku "tych dobrych", lecz także świetna realizacja pomysłu na rozwinięcie całego uniwersum oraz opowiadanej w nim historii.


Z Jerzym Kowalskim rozstaliśmy się w chwili, gdy jego na nowo poukładane życie legło właśnie w gruzach. Poznana przezeń Wanda została porwana, a on sam - pomimo wygrania pierwszego starcia w szeroko zakrojonej intrydze związanej z Ciemnością - znów poczuł się jak największy przegrany. I ta porażka z końca pierwszego tomu urasta do jednej z największych w jego życiu. Tak to wygląda u progu tomu numer dwa.

Minął rok, odkąd Jerzemu odebrano Wandę. Rok nieustającej udręki, wściekłości i walki. Rok piekła, w które Jerzy zamienił własne życie, i gdyby nie Barbara, jedyna osoba tęskniąca za Wandą równie mocno jak on, zapewne dokonałby żywota w jakimś pożartym przez Ciemność rynsztoku.


Los jednak bywa przewrotny, a los Jerzego w szczególności. Stawiając mu na drodze kolejną kobietę, a właściwie bezbronną dziewczynkę, skieruje życie detektywa na zupełnie nowe tory. Nowe zlecenie od ostatniej pozostałej przy życiu dziedziczki bajecznej fortuny rzuci Jerzego w sieć intryg, z której trudno będzie się wyplątać. Ale może gdzieś daleko, na końcu śmiertelnie niebezpiecznej rozgrywki, czeka upragniona nagroda?

Ciemność... Wszyscy ją znamy - każdej nocy staje ona przed nami niczym namacalna suma lęków przed tym, co może czyhać w mroku. Ciemność wpisana jest także w istotę ludzkiej natury, która w konfrontacji z wewnętrznym i zewnętrznym mrokiem może albo zwyciężyć, albo doprowadzić człowieka do obłędu. Koncepcja Ciemności (nie bez powodu pisanej przez wielkie "C") to podstawa znakomitego cyklu Andrzeja Pupina - jego "Rozbłyski Ciemności" to nie tylko świetny kryminał w stylu retro, ale także mroczna opowieść o ciemności tego świata z iście bogartowskim bohaterem w roli głównej, którego nie sposób nie polubić już od pierwszej strony.


Dla przypomnienia: mamy lata 20-te XX wieku i są one w koncepcji Andrzeja Pupina hybrydą znanej nam z kart historii rzeczywistości z czasów po Wielkiej Wojnie oraz realiów z zupełnie nowym, mrocznym zagrożeniem w roli głównej. Mowa o Ciemności - i to przez duże "C". Pierwszy raz pojawiła się ona po bitwie pod Verdun; zabrała życie tysięcy żołnierzy, cywilów i stopniowo spowiła cały świat, doprowadzając swe ofiary do śmierci i obłędu. Tak bowiem działa na ludzi Ciemność - wystawieni na jej wpływ nieszczęśnicy doznają mrocznych wizji i popadają w szaleństwo, skutkiem którego stają się żądnymi krwi bestiami. Zabijają i giną, spychając cywilizację w otchłań mroku i stopniowego unicestwienia. W efekcie - już po Verdun - ludzkość zaczęła skupiać się w enklawach światła. Prowincjusze ściągają do miast, wszyscy unikają mroku nocy i nikt przy zdrowych zmysłach nie zostaje na zewnątrz po zmroku, poza życiodajnym kręgiem światła.

W tak skonstruowanych realiach przenosimy się do Warszawy lat 20-tych. Świat skurczył się do miejskich enklaw stłoczonych w zasięgu życiodajnego światła. Zwykła, dobrze znana ciemność stała się Ciemnością - nieznaną siłą spychającą ludzi w otchłań obłędu i sprowadzającą nieuchronną śmierć na każdego, kto wyjdzie poza obszar światła. Tuż obok śmiercionośnego niebezpieczeństwa nadal tętni jednak życie. Niezmiennie pieniądze przechodzą z rąk do rąk, w knajpach strumieniami leje się zakazany koniak, a w luksusowych burdelach czekają zupełnie inne przyjemności.


W tym świecie żyje Jerzy Kowalski - weteran trzech wojen, były żołnierz i prywatny detektyw z konieczności. Facet jest mocno sterany, ostatnie wydarzenia dodatkowo dołożyły mu "do pieca", lecz w jego życiu - wraz z poznaną w pierwszym tomie Wandą - pojawiła się nadzieja. Jerzy mocno otrzeźwiał (dosłownie i w przenośni), życiowo się otrząsnął i (co chyba najważniejsze) w końcu prawdziwie się zakochał. Cóż jednak z tego, skoro miłość życia została mu odebrana przez byłych towarzyszy z kontrwywiadu z Dwójki (z uwagi na jej ponadprzeciętne zdolności w obliczu zagrożeń Ciemności, którym Wanda jest w stanie się opierać - i nie tylko)!

Kowalski jest na skraju załamania, lecz życie nie znosi próżni. Nowe zadanie dotyczące opieki nad nieletnią podopieczną z farmy poprawczej (w zadziwiający sposób związane - jak się później okaże - z osobą Wandy), sowieckie siatki wywiadowcze, arystokratyczne zlecenie od utajonych zdrajców RP i poszukiwanie w tym wszystkim prawdy skutecznie zajmą mu czas. Co z tego wyniknie?


Na pewno spory kawał bardzo dobrej książki, którą czyta się wyśmienicie. "Rozbłyski Ciemności" wydają się być jeszcze lepszą  propozycją, niż "Szepty Ciemności" - przede wszystkim przez wzgląd na znaczne rozbudowanie uniwersum i rozszerzenie głównej intrygi o najwyższe szczeble władzy (niestety nie obejdzie się w tym miejscu bez małego, lecz koniecznego spoilera, albowiem w tej linii czasu pierwszy prezydent II RP, Gabriel Narutowicz, żyje! - i jest dość konkretnie omotany przez wrogów Jerzego).

Jest intensywnie, ciekawie (coraz ciekawiej!), a końcówka tej odsłony cyklu to zapowiedź fantastycznego finału. Całość prezentuje się super i jeśli czegoś szkoda, to tylko tego, że cały cykl zaplanowano jedynie na trylogię.


Warto w tym wszystkim zwrócić uwagę na spajającą fabułę w całość postać głównego bohatera, który bez wątpienia ma w sobie coś z filmowych kreacji Bogarta i z książkowego Sama Spade'a. Bardzo dobrze widać na jego przykładzie szereg pozytywnych odniesień do dawnego stylu pisania czarnych kryminałów (Dashiell Hammett i Philip Marlowe są chyba najbardziej trafnymi przykładami tego, co mam w tej chwili na myśli), a sam Kowalski z miejsca budzi sympatię swoim stylem bycia, a także głębią swych przeżyć i traum, którym musi on na co dzień stawiać czoła.

Mrok, groza, tajemnice i zagadki wylewają się po prostu z tej książki i jest to niewątpliwie jej największa zaleta. W trakcie lektury nie sposób się nudzić. Opowiedziana historia działa na wyobraźnię, zapada w pamięć, a na koniec chce się jeszcze więcej - końcowy (dobrze pojęty) niedosyt to chyba najlepsza rekomendacja tego, czy warto sięgnąć po tę książkę (i po cały cykl!).

Fabryko - dziękuję!

#rozbłyskiciemności #szeptyciemności #andrzejpupin #fabrykasłów #cosnapolce #fantastyka #dobraksiazka #czytamksiazki #fantastyka #sensacja #bookreview #bookstagram #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland











Królowa Ognia - Anthony Ryan



Cykl: Trylogia Kruczy Cień (tom 3)
Autor: Anthony Ryan
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 31.01.2025
Liczba stron: 894


Bitwa o ukrytą przewagę.

"Królowa Ognia" to kolejny rozdział epickiego cyklu Anthony'ego Ryana, w którym bohaterowie muszą stawić czoła sile, której nie można zabić. Opowieść rozpoczyna się od słów: „Ukryj swoją przewagę, a podwoisz jej wartość” – zdania, które nabiera nowego, dramatycznego znaczenia w obliczu nadchodzącego konfliktu.


Vaelin Al Sorna, niegdyś niepokonany dzięki mocy pieśni krwi, teraz zmuszony jest zmierzyć się z utratą swojej dawnej siły. Jego przeciwnik zyskuje groźnego sprzymierzeńca – tajemniczego Sojusznika, ducha o mocach przekraczających wszystko, z czym dotąd musiał się mierzyć. Cała opowieść zdaje się zmierzać ku ostatecznemu rozstrzygnięciu, gdzie przegrana jednej ze stron może oznaczać nie tylko osobistą klęskę bohatera, ale i zagładę całego Królestwa.

Anthony Ryan, mistrz słowa, znany jest z umiejętności budowania napięcia i tworzenia barwnych, wielowymiarowych postaci. W "Królowej ognia" doskonale widzimy, jak autor potrafi splatać losy bohaterów z epickim tłem, gdzie każda bitwa i każda decyzja niosą ze sobą ogromne konsekwencje. Fabuła i tempo akcji tej części cyklu trzymają czytelnika w ciągłym napięciu, a sama narracja staje się fascynującą grą sił – zarówno dosłownie, jak i w przenośni.


Dla miłośników poprzednich części, "Królowa ognia" to nie tylko kontynuacja przygód Vaelina, ale również głębsza refleksja nad ceną utraty dawnej potęgi i koniecznością odnalezienia nowej przewagi w obliczu nieznanego. Książka zaskakuje licznymi zwrotami akcji, w których ukryta przewaga staje się kluczem do ostatecznego zwycięstwa.

Ryan udowadnia, że nawet gdy moc dawnego bohatera gaśnie, to okoliczność ta niekoniecznie musi oznaczać koniec – wkrótce może bowiem zrodzić się nowa siła, a każda porażka niesie w sobie zarodek odrodzenia. "Królowa ognia" to epicka opowieść o determinacji, tajemnicach i o walce o przyszłość, w której każdy dźwięk pieśni i każdy szept ducha ma moc zmiany biegu historii.


Dobro i zło przeplatają się w każdym aspekcie trylogii, a cały cykl jest ich wielką metaforą. Żadna z tych wartości nie jest bowiem nigdy zerojedynkowa. Istnieje bowiem czasami zło, którego wyrządzenie może dać w efekcie dobro, ale także i dobro, które wydaje się być w danej chwili czymś słusznym, a jednak długofalowo patrząc jest w swej istocie złem... Co jest zatem słuszne? Czy na świecie istnieje coś takiego jak obiektywna prawda, czy też tylko jeden słuszny wybór? A może spotykamy się zawsze tylko albo z mniejszym lub większym złem, lub też z dobrem, które jest tylko namiastką słusznego wyboru? Pytania te kołaczą się w głowach głównych bohaterów przez cały czas, a istniejące na tym polu wątpliwości stale i dramatycznie narastają - dzieje się tak aż do ostatnich stron i do chwili, w której będzie trzeba dokonać ostatecznych wyborów.


Do stworzenia dobrego cyklu spod znaku high fantasy potrzeba czegoś więcej niż wielkiego talentu. Potrzeba do tego rozmachu, umiejętności kreacji świata oraz historii, która mnogością swoich wątków będzie w stanie ten świat wypełnić i zahipnotyzować sobą czytelnika. Ryan ma te wszystkie atuty w ręku i potrafi przekuć je na naszych oczach w coś wyjątkowego.

Fabryko - dziękuję!

#królowaognia #lordwieży #pieśńkrwi #trylogiakruczycień #anthonyryan #fabrykasłów #fantastyka #cosnapolce #bookstagram #bookreview #czytamksiazki #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland











Głód bogów - John Gwynne


Cykl: Saga o Krwiozaprzysiężonych (tom 2)
Autor: John Gwynne
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 31.01.2025
Liczba stron: 736


W cieniu odrodzonej mocy.

"Głód bogów" Johna Gwynne to kolejna odsłona epickiej sagi, w której mityczne siły i brutalna rzeczywistość splatają się, tworząc opowieść pełną napięcia i nieuchronnego konfliktu. Kiedy mityczna smocza bogini Lik-Rifa wydostaje się z więzienia, jej cień wywołuje dreszcz, a ryk zapowiada koniec świata – nie tylko symbolicznie, ale i dosłownie, zapowiadając zanurzenie wszystkich i wszystkiego w odmętach krwi.


W tej części sagi losy bohaterów przybierają dramatyczny obrót. Orka przemierza południowe krainy w desperackiej pogoni za porwanym synem, a Krwiozaprzysiężeni podejmują walkę o ocalenie swojej wiedźmy. W tle pojawia się Varg, który na drodze zemsty odkrywa, że każda ścieżka, nawet ta pełna gniewu, wymaga ofiar, o których wolałby zapomnieć. Elvara, z kolei, podejmuje próbę wypełnienia krwioprzysięgi, mimo że nawet zjednoczone siły śmiertelnych i nieśmiertelnych okazują się zaledwie kroplą w oceanie wobec niszczycielskiej mocy smoczycy.


Ostatnią nadzieją w tej walce jest księga pozostawiona przez szaloną boginię – zawiera zakazaną magię, która może przywrócić z martwych wilczego boga Ulfrira. Jednak cena tej magii jest wysoka, a jej wykorzystanie zwiastuje bitwę, jakiej świat jeszcze nie widział. Gdy starzy bogowie powstaną, niebo spłonie, a losy wszystkich mieszkańców tego świata zostaną przesądzone w ogniu ostatecznego konfliktu.


John Gwynne po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć świat, w którym granica między mityczną magią, a brutalną rzeczywistością jest wyjątkowo cienka. "Głód bogów" to opowieść pełna nieprzewidywalnych zwrotów akcji, przemyślanych postaci i emocjonalnych rozterek, która wciąga od pierwszych stron i nie pozwala oderwać się aż do ostatniego rozdziału. Dla miłośników epickich sag oraz wielowarstwowych narracji osadzonych w fantastycznym świecie ta książka będzie kolejnym powodem do refleksji nad losem jednostki w obliczu sił, które zdają się być nie do pokonania.


Widać, że autor "siedzi" w tym świecie po uszy - i to nie tylko za sprawą czynnego udziału w pokazach rekonstrukcyjnych grup Wikingów. Realiom opowieści wychodzi to tylko i wyłącznie na dobre (przede wszystkim za sprawą świetnych opisów walk!). Vigrið, choć jest to kraina totalnie fikcyjna, sprawia wrażenie namacalnej i realnej. Co więcej, w trakcie lektury w ogóle nie odczuwa się faktu osadzenia opowieści w czasach quasi-średniowecznych; człowiek ma wrażenie, jakby Vigrið było w naturalny sposób miejscem, w którym akurat w danej chwili się jest. Wspaniałe uczucie :)


Trudno na koniec uciec od jednego, kluczowego stwierdzenia: John Gwynne PO PROSTU ZACHWYCA!

Fabryko - dziękuję!

#głódbogów #cieńbogów #johngwynne #sagaokrwiozaprzysiężonych #wikingowie #fabrykasłów #cosnapolce #fantastyka #dobraksiazka #czytamksiazki #fantastyka #bookreview #bookstagram #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland










Dawno temu i nieprawda - Michał Gołkowski, Maciej Głowacki

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 07.12.2024
Liczba stron: 338


Dawno, dawno temu...

Lubicie może tytuły w konwencji "co by było, gdyby"? Na przykład takie, w których elfy, gnomy, czy trolle to nie tylko wymysł fantazji, lecz istoty z krwi i kości, w dodatku żyjące obok nas? Jeśli tak, to zapraszam do Warszawy A.D. 2019, gdzie przy pewnym wigilijnym stole Michał Gołkowski i Maciej Głowacki opowiedzą nam arcyciekawą (i nie tylko wigilijną) historię pt. "Dawno temu i nieprawda".

Elfy, demonolog, krasnoludy, rzeczne trolle, gnomy - czy tak różnorodna ekipa może mieć ze sobą cokolwiek wspólnego? Oczywiście, że tak! I to zwłaszcza jeśli zasiada ona do wigilijnego stołu 24.12.2019 roku jako będąca obiektem drwin i prześladowań społeczna mniejszość. Bo musicie wiedzieć, że w tej opowieści dawne, fantastyczne rasy "nie-ludzi" nie tylko rzeczywiście istniały, ale przetrwały także do naszych czasów!


"Przetrwały" to dobre słowo, bo poza faktem samego istnienia "nie-ludzkim" istotom nie wiedzie się najlepiej. Tkwią mentalnie w przeszłości i często nie potrafią przystosować się do nowych, cywilizowanych czasów (idealnymi przykładami mogą być tutaj niepotrafiące naprawiać elektroniki krasnoludy i koczujące w rozsianych po parku namiotach - niczym menele - elfy, dla których jakakolwiek praca jest czystą, całkowicie niezrozumiałą abstrakcją).

Dodajmy do tego iście komediowe konsekwencje owego nieprzystosowania, jak choćby krasnoludzkie przekonanie o tym, że w warunkach działania awaryjnej sygnalizacji świetlnej nie wolno przechodzić przez ulicę (trzeba wszak poczekać do rana, gdy sygnalizacja zacznie działać normalnie), czy elfi, do bólu ścisły związek z naturą (także pod kątem fizjologicznych potrzeb - w łazience załatwiać ich nie da rady, za to pod drzewkiem, albo w donicy z kwiatami, oooo!, to co innego!).

Wigilia we wspólnym gronie (dosyć smutna tak na dobrą sprawę) przybliża nam mały świat owych mniejszości, który już niebawem bardzo mocno się zmieni. Głównie za sprawą zniknięć i tajemniczych zgonów kolejnych bohaterów (m.in. krasnoluda i elfiego barda). Ktoś zdaje się polować na członków "nie-ludzkich" społeczności... Być może po to, by spróbować przywołać pradawną magię i całkowicie zmienić obraz obecnej cywilizacji? Taaak, to bardzo prawdopodobne.

Dokąd zawiedzie nas ta intryga? O tym musicie przekonać się sami :) Zapewniam Was jednak, że warto przebrnąć przez nieco ponad 300 stron książki aby poznać jej zakończenie - w przeciwnym razie ominie Was ogrom dobrej zabawy po drodze do celu!


Gołkowski i Głowacki pod pretekstem książkowego żartu nie tylko nas jednak bawią. Komediowe wyśmianie nie tak znów dawnej rzeczywistości nas wszystkich (tj. rzeczywistości pod pewnymi rządami) to jedno - drugie dno tej historii to pretekst do spojrzenia nieco uważniej na przywary nas samych i naszego społeczeństwa. Czy zawsze szczerze tolerujemy odmienność? Czy za każdym razem jesteśmy życzliwi dla kogoś, kto myśli i zachowuje się inaczej? A może chętnie wytknęlibyśmy tego kogoś palcem, albo dalibyśmy (milczące?) przyzwolenie na poszczucie go bandą łysoli, wrzeszczącymi coś w rodzaju "Polska dla Polaków, śmierć nie-ludziom"? Dobre pytanie - do przemyślenia!

Dodatkowo autorzy pokazują nam jak trudno jest funkcjonować w świecie komuś, kto nie do końca jest do niego przystosowany. Komuś, kto notorycznie jest lekceważony, pomijany, niezrozumiany i społecznie odtrącany. Kimś takim są w świecie autora elfy, krasnoludy, gnomy, trolle - inaczej mówiąc wszyscy ci, którzy nie poddali się wpływom cywilizacji i postępu. Efekt? Krzywdzące stereotypy, prześladowania ze strony "narodowych" bojówek, plany osadzenia wszystkich "nie-ludzi" w rezerwacie lub w jakimś obozie (itp.). Brzmi znajomo? Powinno, bo byli już na naszym kontynencie tacy, którzy umieszczali innych (właśnie za ich "inność") w obozach. Kolejny temat do przemyśleń.

Biorąc wszystko powyższe pod uwagę okazuje się, że książka-żart wcale nie jest tak do końca żartem, lecz śmiertelnie poważną i w swej istocie pełną uzasadnionego smutku (oraz szeregu bardzo potrzebnych refleksji) puentą naszej codzienności. Końcowy happy-end niewiele tutaj zmienia, ale to dobrze, bo każdy przyczynek do konstruktywnych rozmyślań jest w coraz bardziej bezmyślnym świecie zaiste na wagę złota.

Gorąco polecam!

Fabryko - dziękuję!

#dawnotemuinieprawda #michałgołkowski #maciejgłowacki #fabrykasłów #cosnapolce #fantastyka #dobraksiazka #czytamksiazki #bookreview #bookstagram #bookstagrampolska #instabooks #instabookspoland










niedziela, 23 lutego 2025

Biblia jadowitego drzewa - Barbara Kingsolver


Autor: Barbara Kingsolver
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 12.02.2025
Liczba stron: 544


Zderzenie kultur.

Barbara Kingsolver w powieści "Biblia jadowitego drzewa" przedstawia poruszającą sagę rodziny Price'ów, która w 1959 roku opuszcza spokojne życie w Georgii, by podjąć misję ewangelizacyjną w sercu Konga Belgijskiego. Fanatyczny kaznodzieja Nathan Price, wraz z żoną Orleanną i czterema córkami, trafia do wioski Kilanga nad rzeką Kwilu, nieświadomy wyzwań, jakie niesie ze sobą życie w Afryce oraz nadchodzących burzliwych przemian politycznych.


Narracja prowadzona jest z perspektywy żony i córek Nathana, co pozwala na wielowymiarowe spojrzenie na wydarzenia oraz ukazuje różnorodność doświadczeń i emocji każdej z kobiet. Ich relacje odsłaniają nie tylko zmagania z surowymi warunkami życia i kulturowymi różnicami, ale także wewnętrzne konflikty oraz ewolucję osobistych przekonań w obliczu nieprzewidzianych trudności.


Tłem dla rodzinnych perypetii są kluczowe wydarzenia historyczne: walka Konga o niepodległość, zamach stanu wspierany przez CIA oraz skomplikowane relacje międzynarodowe wpływające na losy młodego afrykańskiego państwa. Kingsolver z mistrzowską precyzją splata losy jednostek z wielką historią, ukazując, jak decyzje polityczne odciskają piętno na życiu zwykłych ludzi.


"Biblia jadowitego drzewa" to nie tylko opowieść o zderzeniu kultur i konsekwencjach kolonializmu, ale także głęboka refleksja nad moralnością, wiarą oraz ceną, jaką płaci się za fanatyzm i brak zrozumienia dla odmienności. Powieść skłania do zastanowienia się nad wpływem jednostki na otaczający świat oraz nad tym, jak przeszłość kształtuje naszą tożsamość.


Dla miłośników literatury pięknej oraz tych, którzy cenią wielowarstwowe narracje osadzone w historycznych realiach, "Biblia jadowitego drzewa" stanowi lekturę obowiązkową. Barbara Kingsolver stworzyła dzieło, które na długo pozostaje w pamięci, zmuszając do refleksji nad losem jednostki w obliczu nieubłaganych sił historii.

Albatros - dziękuję.

#bibliajadowitegodrzewa #barbarakingsolver #albatros #wydawnictwoalbatros #cosnapolce #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookstagrampolska #bookreview #instabooks #instabookspoland