niedziela, 12 sierpnia 2018

"Vampirina. Imprezka z dreszczykiem" - Chelsea Beyl


Tytuł: Vampirina. Imprezka z dreszczykiem
Seria: Akademia Mądrego Dziecka
Autor: Chelsea Beyl
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 16.07.2018r.
Liczba stron: 24


Booo! ;)

Vampirina zaprasza koleżanki do siebie do domu na noc. Wszystko byłoby pięknie, lecz fakt bycia wampirzycą i związane z tym konsekwencje... łatwo tak do końca nie będzie ;) Na przykład bowiem, taki mały, milutki, domowy piesek - przywykłej na co dzień wampirzycy może umnkąć fakt, że w czasie pełni staje się on wilkołakiem, co jej przyjaciołom może nie przypaść do gustu ;) ... Tak jak i smartfonom tychże przyjaciół, które wilkołak może niechcący... pożreć ;) (a wtedy stworzenie kolejnej odsłony na vlogu przez kolegę Vampiriny może stanąć pod znakiem zapytania).

Mimo mylącej może konwencji - bardzo przyjemna i ciepła bajka :) Wspominałem już o tym, ale warto to podkreślić - to bajka przede wszystkim o przyjaźni i o jej sile :) Trochę też o tolerancji (choć może w ciut pokrętny sposób, ale jednak). Całość uzupełnia fajne poczucie humoru autorów i bohaterów książeczki (no i oczywiście serialu).

Polecam :)

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.



"Vampirina. Koloruj, czytaj, naklejaj" - Chelsea Beyl


Tytuł: Vampirina. Koloruj, czytaj, naklejaj
Autor: Chelsea Beyl
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 04.07.2018r.
Liczba stron: 24


Wampirze zabawy ;)

Jeszcze jedna rzecz z serii "Vampirina"... Jeśli zerknęliście już w inne moje recenzje - lub na pewien kanał tv ;) - to wiecie, że to przesympatyczna mała wampirzyca, która przeprowadziła się z rodziną z Transylwanii do Pensylwanii i nawiązuje na miejscu nowe przyjaźnie ;) 

W tym zeszyciku pobawimy się z Vampiriną naklejkami, trochę możemy przy tej okazji porysować, a także poczytać ;) Wszystko w przepięknej oprawie graficznej (którą możemy sami manualnie wzbogacić ;) ). 

Im więcej z tej serii recenzuję, i im bardziej widzę, jak Moja Mała Pociecha się uśmiecha biorąc do ręki każdą rzecz z osobna dotyczącą tej serii, tym mam o całej serii coraz lepsze zdanie ;) Coś co wywołuje uśmiech malucha musi być ok :)

Polecam.

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.



"Vampirina. Blady strach" - Chelsea Beyl


Tytuł: Vampirina. Blady strach
Seria: Chwyć bajeczkę!
Autor: Chelsea Beyl
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 04.07.2018r.
Liczba stron: 24


Bajka w dłoń :)

Kolejne wydanie bardzo fajnej serii z "przenośnymi" bajkami dla dzieci :) Fakt faktem... książeczkę można chwycić, wygodnie przenosić - w sam raz na nudę w jakiejś podróży :)

Tym razem "Chwyć bajeczkę!" przedstawia Vampirynę ;) , sympatyczną małą wampirzycę i jej przyjaciół :) Choć krótka (24 strony), ale jednak miła to historyjka o przyjaźni ;) ... I z małym dreszczykiem, wampirza konwencja wszak zobowiązuje ;)

Ciekawostka: gdy Vampirina się nieco zdenerwuje, miewa ataki "nietopki" - na przemian zmienia się z humanoidalnego wampira w nietoperza i na odwrót ;)

Polecam!

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.



"Vampirina. Kocham ten film" - Chelsea Beyl


Tytuł: Vampirina. Kocham ten film
Seria: Kocham ten film
autor: Chelsea Beyl
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 04.07.2018r.
Liczba stron: 64


Wampiry są wśród nas! ;)

Bajka, o której razem z córeczką nie mieliśmy szczerze mówiąc pojęcia ;) W sumie to bajka-serial... Znajdziecie ją z pewnością na jednym z kanałów telewizyjnych dla dzieci ;) (ale kryptoreklamy robić nie będziemy ;) ... zresztą, nie trzeba być geniuszem, wystarczy rzut oka na okładkę).

Na czym opiera się fabuła serialu? (a w konsekwencji i tej książeczki?). Na przyjaźni między małą wampirzycą Vampiriną, a ludzkimi dziećmi; cóż, w końcu mieszkają po sąsiedzku ;) ... Rodzina Vampiriny przeniosła się z Transylwanii do Pensylwanii żeby prowadzić pensjonat dla goblinów, ghulów i takich tam ;) Sąsiedztwo ludzi rodzi przyjaźnie, a także mnóstwo zabawnych perypetii ;)

W książeczce znajdziemy trzy historyjki - Podwójną rezerwację, Przyjęcie niespodziankę i Wampirze walentynki. Cóż mogę rzec... bajka, jak i serial, ciekawe ;) Dużo przyjaźni, dużo humoru... i wyróżniająca całość wampirza konwencja ;)

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.



"Tajemnice Ponyville. Szkoła pełna sekretów. My Little Pony." - Quill Penumbra


Tytuł: Tajemnice Ponyville. Szkoła pełna sekretów. My Little Pony.
Seria: #Czytelnia. Poziom 2
Autor: Quill Penumbra
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 18.07.2018r.
Liczba stron: 112


Kucykowe czytanie ;)

My Little Pony powracają w kolejnej czytance. Tym razem mamy nowego kucyka-bohatera. Jest nim Lilymoon - dziwna klaczka, która nigdy się nie uśmiecha... Nosi ze sobą księgę czarów, a jej znaczek to straszny księżyc. Stroni od reszty kucyków, więc gdy dzieje się coś dziwnego - podejrzenie pada na nią... Czy rzeczywiście jest winna?

Kucyki były, są i będą... Takie wrażenie może odnieść ojciec prawie pięcioletniej dziewczynki ;) ... Całe szczęście, że na kreskówce temat się nie kończy, i mamy jeszcze czytanki takie jak ta ;)

A niniejsza czytanka ma jedno podstawowe zadanie - wspomóc u dziecka naukę czytania. Ten akurat egzemplarz to poziom 2, mamy więc przede wszystkim duży tekst i brak obrazków. Ale jest za to ciekawa historia do przeczytania ;) Jeśli szukacie czegoś, co przez zabawę pomoże Wam popchnąć trochę do przodu temat czytania u Waszych Pociech - dobrze trafiliście ;)

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.



"Jurassic World 2. Stwórz raptora. Książka młodego konstruktora" - Kartina Pallant


Tytuł: Jurassic World 2. Stwórz raptora. Książka młodego konstruktora
Autor: Kartina Pallant
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 06.06.2018r.
Liczba stron: 24


Jedno wielkie WOW!

To jest po prostu NIE LADA GRATKA :) Na pewno dla każdego wielbiciela dinozaurów - i dużego i małego ;) Dostajemy bowiem w tej książeczce... model welociraptora Blue do złożenia! :)

Na początek jednak mamy książeczkę, w której poznajemy dr Wu, który opowie i o powodach powołania dinozaurów do życia na nowo, a i słów kilka o nich samych też przeczytamy. Poznamy kolejne gatunki, dowiemy się które są groźne, a które nie... :) 

A potem czeka nas już tylko zabawa! :)




Zabawa w składanie :) Elementów mnóstwo, wszystko z kartonu (może nie do końca wytrzymałego, ale też nie takiego, który rozleci się w rękach ;) ). Wszystko ładnie ponumerowane, model składamy bardzo szybko według instrukcji i... w końcu jest! :) 



PS. Składać tylko i wyłącznie wspólnie z własnym dzieckiem! :)
Polecam :)

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.





"Jurrasic World 2. Megaalbum z naklejkami" - Katrina Pallant


Tytuł: Jurrasic World 2. Megaalbum z naklejkami
Autor: Kartina Pallant
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 06.06.2018r.
Liczba stron: 32


Dino-naklejki ;)

Film w kinach - wydawnictwa okołofilmowe w księgarniach ;) Naklejek też rzecz jasna zabraknąć nie mogło :) Ale nie tylko naklejki w tym zeszyciku znajdziemy.

Będzie też trochę zadań logicznych, łamigłówek, kilka zadań z użyciem dokładności i zdolności manualnych. To wszystko również z pomocą naklejek, ale najważniejsze, że dziecko przez kilka chwil musi też pogłówkować ;) No a we wszystkim oczywiście dobra zabawa :) I przemycenie elementów fabuły filmu ;) 

Bardzo fajny zeszyt :) Dinozaury "wiecznie żywe" aż chciałoby się powiedzieć ;) ... Może nie są wiecznie żywe ;) , ale fajnie że ciekawią kolejne pokolenia. Bawiąc się z Małą widziałem w niej momentami samego siebie sprzed wielu wielu lat - małego dzieciaka zarażonego Jurrasic Park i wszystkim, co dotyczy dinozaurów  ;) Miłe uczucie :)

Polecam.

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.



"Jurrasic World 2. Ilustrowana opowieść" - Joshua Winning


Tytuł: Jurrasic World 2. Ilustrowana opowieść
Autor: Joshua Winning
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 06.06.2018r.
Liczba stron: 64


Dinozaury powracają!

Radosny to powrót ;) ... Dla kogoś, kto z perspektywy dzieciaka pamięta szał lat 90-tych, pełną zaskoczenia radość w powrotu tematu na kinowe ekrany kilka lat temu - to jest wielki powód do uśmiechu :)

Niniejsza książeczka to małe streszczenie filmu. Świetna rzecz, jeśli nie można się wybrać do kina ;) Piękne ilustracje i zdjęcia dają małą namiastkę tego, co na ekranie ;) ... 

A cóż słychać fabularnie u naszych prehistorycznych przyjaciół? ;) Coż... mam takie wrażenie, że reset i zarazem powrót serii powtarza schematy pierwszej kinowej trylogii... Podobieństw jest naprawdę wiele. Czy to źle?... Nie wiem. Trochę średnio fajnie, że twórcy Jurrasic World dopuścili się zbyt zaskakujących przemian pewnych bohaterów z ostatniej części... Dyskusyjne są też pomysły nad gentycznymi przemianami gadów... Ale już elementy w rodzaju fundacji na rzecz ochrony dinozaurów, czy powrót postaci z trylogii z lat 90-tych, to już baaardzo miłe akcenty :) 

Najważniejsze jednak w tym wszystkim są ONE - dinozaury :) :) Wciąż wywołują te same emocje, ten sam uśmiech ... :) A uśmiech jest tym większy, kiedy samemu się dawno temu ten szał przeżyło, a teraz widzi się uśmiech przy oglądaniu i czytaniu takiej książeczki u własnego dziecka :) Uśmiech dziecka, jak wiemy z pewnej reklamy - bezcenne! :) 

Polecam!

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.



"Mitologia. Przygody słowiańskich bogów" - Melania Kapelusz


Tytuł: Mitologia. Przygody słowiańskich bogów"
Seria: ART Egmont
Autor: Melania Kapelusz
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydnaia: 06.06.2018r.
Liczba stron: 80


Mitologia dla dzieci.

I to jaka! To chyba pierwsza książka przeznaczona dla dzieci, jaką mam w rękach, która poświęcona jest naszej rodzimej, słowiańskiej mitologii. Dawnym wierzeniem, bóstwom, słowiańskim mitom... super! :) 

Nie chodzi wcale o jakieś propagowanie pogaństwa, czy czegoś takiego ;) , hahaha, nic z tych rzeczy ;) ... W dobie powrotu do łask, z tych czy innych powodów, wszelakich mitów i legend (przykład z brzegu - lwia część mitologii nordyckiej ożywiona przez Marvela), książka poświęcona mitom słowiańskim jest szalenie miłym zaskoczeniem. I to książka dla dzieci! :)

Co na kolejnych stronach? Przygody Peruna, Świętowita, Welesa, Swarożyca... :) Wszystko zaś ozdobione pięknymi ilustracjami. Ogrom informacji też tu mamy, do tego podany w przyjaznej formie - to jeszcze jeden plus tej pozycji. 

Miło, że taka książka ukazała się na rynku :) Bardzo miło :)

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.



"Iniemamocni 2. Kocham ten film" - Paulina Kaniewska


Tytuł: Iniemamocni 2. Kocham ten film
Seria: Kocham ten film
Autor: Paulina Kaniewska
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 06.06.2018r.
Liczba stron: 64


Powrót hitu sprzed lat.

Pierwsza odsłona Iniemamocnych sprzed lat była szalenie fajna. Szkoda więc, że tak długo czekaliśmy na odsłonę nr 2. Chyba większość z nas zapomniała już o tej bajce ;) ... A tu proszę - niespodzianka :)

Co słychać u naszych znajomych bohaterów? Role się trochę odwrociły ;) Tym razem Bob zostaje z dziećmi, bohaterskie akcje zaś stały sie domeną jego partnerki. Jednak, tak czy inaczej, reputacja rodziny co nieco podupadła... W okolicy pojawia się jednak zagrożenie któremu trzeba stawić czoło - rodzina zwiera więc szyki i... pokona wroga? ;) A może przy okazji odzyska trochę zapomnianą i nadszarpniętą reputację? ;)

Seria "Kocham ten film" jak zawsze nie rozczarowuje. Piękne ilustracje, wypośrodkowanie ilości tekstu w stosunku do stron, przez co książkę mogą czytać dzieci które posiadły już tę umiejętność. No i namiastka filmu, jeśli nie można wybrać się do kina ;)

Polecam!

Dziękuję Egmont Polska  za egzemplarz recenzencki.



"Star Stable. Przewodnik" - opracowanie zbiorowe


Tytuł: Star Stable. Przewodnik
Autor: opracownie zbiorowe
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 18.07.2018r.
Liczba stron: 80


Na koń! ;)

Internetowa gra, o której, przyznam się od razu - nie słyszałem. Koniki... :) Multum ich tutaj, a na każdym można pojeździć. Najpierw trzeba jednak jakiegoś wybrać, a ta książeczka świetnie może w tym pomóc ;)

Co daje gra oprócz samej wirtualnej jazdy konnej? Mnóstwo przygód w wirtualnym świecie na wyspie Jorvik ;) ... Ujeżdżanie, misje, zwiedzanie świata, zawody... Możliwości, jak widać, sporo. Każdy wierzchowiec zaś ma własną charakterystykę, mocne i słabe strony, różne poziomy trudności jeśli chodzi o użytkownika - jest w czym wybierać :)

Szwedzka gra zyskuje podobno online coraz więcej użytkowników. Patrząc na całość - skierowana głównie do dziewczynek ;) Nie może być inaczej, skoro w odniesieniu do naszej postaci jeźdźca można stworzyć jedynie dziewczęcą postać :) 

Jako rozrywka - super :) Choć pewnie wielu rodziców wolałoby, jak ja, żeby dzieciaki spędzały czas na świeżym powietrzu, a nie przed komputerem ;) Zwłaszcza w wakacje :)

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.



sobota, 11 sierpnia 2018

"Smerfuś" - Peyo


Tytul: Smerfuś
Cykl: Przygody Smerfów (tom 12)
Autor: Peyo
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 06.06.2018r.
Liczba stron: 48


Skąd się biorą małe Smerfy ;)...

No właśnie, skąd? :) Odpowiedź bardzo prosta i oczywista :) - od bociana! :) Zawiniątko zaś bocian przynosi w pełnią niebieskiego księżyca, gdybyście jeszcze nie wiedzieli ;) ... Nowy, mały mieszkaniec wioski Smerfów to nowe wyzwania, perypetie... dzieci wszak zawsze wywracają wszystko do góry głową ;)

Poza głównym komiksem w zeszycie znajdziemy jeszcze trzy krótsze: Pracusia, Wielkie malowanie i Zabawę u Smerfów. Humor, niezawodny Gargamel, i mnóstwo niebieskich przyjaciół - to wszystko mamy gwarantowane :)

Wznowienia takich komiksów tylko cieszą. W końcu nie samymi kreskówkami człowiek żyje, prawda? ;)

Polecam :)

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.



"Polowanie na duchy" - Morris, Lodewijk Lo Hartog Van Banda


Tytuł: Polowanie na duchy
Cykl: Lucky Luke (tom 61)
Autor: Morris, Lodewijk Lo Hartog Van Banda
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 06.06.2018r.
Liczba stron: 48


Duchy i Lucky Luke :)

Autorzy całego pomysłu na tę serię, główną postać i konwencję niestety już nie żyją, lecz jak widać doczekali się kontynuatorów. To cieszy :) Bardzo ;) Co dostaliśmy więc tym razem?

Ano dostaliśmy... zaginiony dyliżans. A wraz z nim zaginione przesyłki, bagaże, zaginionych podróżnych... duchy? ;) ... To już wyjaśni niezawodny Lucky Luke. Lecz tym razem nie sam, lecz w towarzystwie Calamity Jane, panny o dość... odbiegających od kobiecych standardów manierach :)

Ech... komiks - klasyk :) Tak samo zresztą jak kreskówka ;) Wiele razy już o tym pisałem, ale kolejny raz chyba nie zaszkodzi - UWIELBIAM tę serię :) :) I mam szaloną nadzieję, że jeszcze niejedna jej część wpadnie mi w ręce :)

Polecam.

Dziękuję 
Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.


"Daisy Town" - René Goscinny, Morris


Tytuł: Daisy Town
Cykl: Lucky Luke (tom 51)
Autor: René Goscinny, Morris 
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 06.06.2018r.
Liczba stron: 48


Daltonowie one more time!

"Daisy Town" - typowe miasto na Dzikim Zachodzie. Założone od podstaw. Z bardzo ciekawą genezą założenia, bo, umówmy się, zauważenie przez przejezdną stokrotki, uznanie tego za znak że może to być dobre miejsce do założenia miasta, po czym założenie go, standardową procedurą założenia osady raczej nie jest ;)

Cóż więc słychać we wspomnianej mieścinie? Ano... słychać nieciekawie. Głównie zaś słychać Daltonów. Czy trzeba podpowiadać, kto ruszy na pomoc? ;) Przyjmując jednocześnie posadę szeryfa? ;) Lucky Luke znów nie daje plamy - przeciwnie :)

Ech... komiks - klasyk :) Tak samo zresztą jak kreskówka ;) Wiele razy już o tym pisałem, ale kolejny raz chyba nie zaszkodzi - UWIELBIAM tę serię :) :) I mam szaloną nadzieję, że jeszcze niejedna jej część wpadnie mi w ręce :)

Polecam.

Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.



"Cień" - Adam Przechrzta


Tytuł: Cień
Cykl: Materia Prima (tom 3)
Autor: Adam Przechrzta
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 20.06.2018r.
Liczba stron: 434


XX-lecie międzywojenne nieco inaczej ;)

Nawet bardzo inaczej... Inne światy połączone w tym jednym, rzeczywistym, magia, alchemia... mocno inna wersja przyczyn i sposobu odbudowania Rzeczypospolitej ;) W całej historii zaś tajemnice, Obcy (choć nie tak tradycyjnie, jak się utarło, pojmowani i przedstawieni). Ten tom bez znajomości dwóch poprzednich to chaos, jednak jeśli się je zna - cóż, wtedy mamy bardzo fajną trzecią część cyklu :)

Bardzo fajną przynajmniej dla mnie. Można bowiem wiele tej książce zarzucić - jak np. pewną łatwość, z jaką bohaterowie pokonują kolejne przeszkody, pędzenie przez autora ku końcowi, zamykanie wątków jeden po drugim w sposób urągający czasem skali trudności stawianej wcześniej przed wspomnianymi bohaterami, na koniec zaś taka trochę banalność w sposobie, w jaki drogi głównych bohaterów się rozchodzą... Hm... No tak, można to wszystko podnieść jako wady, ale czy... koniecznie trzeba? Zawsze staram się patrzeć na kolejne części jakiegoś cyklu z perspektywy jego całości. Jeśli w ten sposób popatrzy się na "Cień", to cykl Materia Prima wcale nie jest taki zły ;)

Mocne strony książki? Przede wszystkim ciekawość - uda się, czy się nie uda ;) Balansująca na granicy egzystencji wobec siły wrogów Rzeczpospolita przetrwa, czy też nie przetrwa? Łatwość pokonywania trudności, zgoda, jest, ale problemy do pokonania także są, wciąż te same, a to one przecież sprawiły, że rzesze czytelników wyciągnęły rękę po ten cykl. To wciąż jeden z fajniejszych cyklów w polskiej fantastyce w ostatnich latach, nie zapominajmy o tym :)

Polecam :)

Dziękuję Fabryce Słów za egzemplarz recenzencki.



"Cyfrak" - Krzysztof Haladyn


Tytuł: Cyfrak
Autor: Krzysztof Haladyn
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 22.06.2018r.
Liczba stron: 414


Postapo w stylu cyberpunk :)

Ciekawa książka :) ... Można powiedzieć, że książka "jakich wiele" ostatnio, bowiem jest tu i postapo, i mutanci wszelkiej maści, i bliżej nieokreślona przyszłość, i ludzkość na zupełnie innym niż znany nam poziom rozwoju... Ale jest i wiele innych rzeczy: cyberdragi, technologiczne wypaczenia i ludzi i rzeczywostości... i mnóstwo nawiązań do literackich i filmowych elementów współczesnej popkultury, których wyłapywanie może się stać prawdziwą rozrywką :)

Odgrodzone od pustyni murem Polis, wszechwładna korporacja RepTek, mutanci, ludzie kontrolowani na każdym kroku... Świat przyszłości pełną gębą ;) W całym tym bałaganie (z pozorami ładu) spotykamy Netha - pracownika korporacji, z pewnym wyjątkowym darem, polegającym na dostrzeganiu cyfrowych, ewoluujących bytów, które mogą z czasem zyskać własną świadomość. Jego nie do końca legalne poczynania (jak np. wspólny napad Netha i jego dilera na pewne laboratorium) uruchamiają lawinę zdarzeń będących kanwą fabuły "Cyfraka"...

Powyższy akapit miał zaintrygować, fabuły opowiadać nie zamierzam :) Cóż jeszcze w ramach słów zachęty... fantastykę trzeba lubić, więc stąpającym twardo po ziemi książka ta raczej do gustu nie przypadnie ;) ... Ale tym innym, lubiącym co nieco fikcji... o, im już się spodoba :) 

"Cyfrak" będzie być może częścią większego projektu literackiego... Oby :) Mam wrażenie, że Haladyn pod koniec tej książki zbytnio się spieszył, pędził ku zakończeniu, a przez to chyba druga część książki wypadła nieznacznie gorzej, więc, o ile dalsze części powstaną, być może przestrzeni i czasu będzie na tyle, żeby już nie musieć się (niepotrzebnie) rozpędzać pod koniec ;)

Polecam!

Dziękuję Fabryce Słów za egzemplarz recenzencki.



"Amazonia" - James Rollins


Tytuł: Amazonia 
Autor: James Rollins
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 01.08.2018r.
Liczba stron: 464


Dżungla i jej tajemnice.

Amazonia... miejsce na mapie świata o tyle pociągające, że wciąż nie do końca odkryte ;) Na tym właśnie bazuje autor w całym swoim pomyśle na tę książkę... dorzucając do całości nieco legend, tajemnic, wydarzeń zaskakujących, niewiarygodnych... nieźle to Rollinsowi wyszło :)

Zaginiona ekspedycja badawcza przepada bez śladu, cztery lata po jej wyruszeniu w głąb dżungli odnajduje się jeden z jej uczestników, co jest o tyle ciekawe, że wkraczał do dżungli jako niepełnosprawny z jedną zdrową ręką, wyszedł z niej zaś z dwiema sprawnymi rękami... Niestety - bardzo szybko umiera. W głąb dżungli rusza kolejna ekspedycja, złożona z żołnierzy, przedstawicieli koncernów farmaceutycznych, z chciwców i ludzi uczciwych... Wszystko zaś w przekonaniu, że w Amazonii znajduje się coś, na czym może skorzystać cały świat. Czy na pewno tak się stanie?...

Książkę czyta się szybko. Za szybko nawet ;) Ta dynamika jednak bardzo dobrze wpływa na frajdę z czytania. Co chwilę coś się dzieje, akcja nie stoi w miejscu... super :) Wątków naprawdę ekscytujących również na kolejnych stronach nie brak, całość wygląda więc naprawdę dobrze.

Największa zaleta lektury? Dżungla, tajemniczy, przepełniony zielenią tropikalny klimat, aż ciężki od tajemnic i adrenaliny! :) Nie wiadomo, co czeka za kolejnych drzewem, za kolejnym torującym drogę w gęstwinie cięciem maczetą... :) Myślę, że czego by autor nie wymyślił, to w takiej scenerii sprawdziłoby się to bardzo dobrze :)

Cóż więcej rzec? Świetna książka na kilka letnich wieczorów :) Minus tylko taki, że przez szybkość z jaką się czyta "Amazonię" tych wieczorów jest stanowczo zbyt mało ;) ...

Polecam!

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki.



"Dziecko w czasie" - Ian McEwan


Tytuł: Dziecko w czasie (tytuł orygnału: The Child in Time)
Autor: Ian McEwan
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 04.07.2018r.
Liczba stron: 272


Strata, rozpacz... jak z nimi żyć?

Książka już na starcie ciekawa, stawiająca bolesne, ale ważne pytania... Jak żyć ze stratą, jak sobie z nią radzić, jak nie oszaleć?... Główny bohater to szczęśliwy mąż i ojciec. Pewnego dnia na zakupach ktoś porywa jego córkę. Wydarzenie w całej książce najważniejsze, rzutujące na całą konstukcję psychiczną ojca, na fabularne wydarzenia i ich kierunek...

Jak więc żyć z rozpaczą i z poczuciem straty? Pytanie niesamowicie ciężkie, a książka... hm... nie daje na to pytanie niestety odpowiedzi tak naprawdę. W zasadzie nieco się rozczarowałem, cała konstrukcja bowiem jest poprawna, pełna emocji, opisów rodzącego się szaleństwa, lecz... nie wiem czemu, nie do końca mnie to przekonało. Pewnymi naturalnymi, logicznymi dosyć konsekwencjami utraty dziecka są dla głównego bohatera problemy małżeńskie, kieliszek, chłód emocjonalny w stosunku do bliskich i dalekich mu osób, pewne symptomy szaleństwa, ale... Jakby jest tego, może nie tyle mało, co ... nie przekonuje mnie to jako całość. Może kogoś innego mogłoby przekonać, dla mnie było to jednak jakby trochę mało... 

"Dziecko w czasie" przypomina mi trochę taką powieść, którą zaczęto, dobrze poprowadzono przez pierwsze rozdziały, później jednak nie dokończono w sposób zadowalający... I nie chodzi wcale o finał fabuly, ten bowiem, dajmy na to, może zadowolić, rzecz jednak w narracyjnym dryfie, który sprawia, że podróż po głowie i myślach głównego bohatera nie jest tak dogłębna jak sądziłem że będzie.

Zakończenie książki... Nie zdradzę go... Cóż... jest ono taką swoistą "receptą" na pustkę i stratę, ale mimo całej radości jaką w sobie to zakończenie niesie, jest tak naprawdę potwornie smutne. Dlaczego? Z tego prostego powodu, że podając na koniec na tacy dobrą rzecz, podkreśla się jednocześnie straszliwą ostateczność początkowej straty. Autor skupia się na pozytywie, dla książki to jest bardzo dobre wyjście, lecz dla uważnego czytelnika potrafiącego wczuć się w tę opowieść, to tylko zabieg spychający w tył stratę o której cały czas mowa - i to nawet przy przyznaniu racji całej radości, jaką autor chciał przekazać na ostatnich stronach.

Hm... Ta recenzja nie jest może całkiem na plus, może więcej w niej wskazania mankamentów niż zalet... Książka jest w gruncie rzeczy bardzo dobra, sądzę że wielu zachwyci, zadowoli i wzruszy, dla mnie jednak było to... troszkę za mało w tym temacie :)

Polecam.

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki.





niedziela, 15 lipca 2018

"Splot słoneczny" - Tomasz Jastrun


Tytuł: Splot słoneczny
Autor: Tomasz Jastrun
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 23.05.2018r.
Liczba stron: 208


Scenki z życia zamknięte w opowiadaniach...

Tomasz Jastrun po raz kolejny nie rozczarowuje. Przeciwnie... zachwyca. Czym? Celnością puenty. Czasami jej brakiem. Zachwyca znajomością ludzkiej natury, ironią, dowcipem, cichym śmiechem pod nosem, będącym przenośnią wskazania palcem na ludzką głupotę, bezcelowość nadziei, na pamięć straconych szans, które już nigdy więcej się nie powtórzą... Krótka forma literacka - jak widać - również może być trafna. I piękna.

Zbiór zawiera 49 opowiadań. Bardzo krótkich, która to mała objętość niczego im jednak nie ujmuje - zwłaszcza jeśli chodzi o ich wartość i siłę przekazu. O czym są? No właśnie... można by się teraz wdać w dysputę nad kolejnymi opowiadaniami ze zbioru, po kolei je omówić, ale... po co? Lepsza będzie chyba konkluzja dotycząca ich wszystkich, a jest ona taka, że opowiadania te... są o nas samych. I dlatego czytając je śmiejemy się, może nawet płaczemy, a czasem czujemy niesmak... Niesmak obiektywny, połączony z refleksją o ludzkiej naturze i o jej naiwności, ale także niesmak dotyczący nas samych, nie da się bowiem ukryć, że jako ludzie nie jesteśmy doskonali, a kolejne krótkie utwory z tego zbioru świetnie mogą nam pomóc to sobie (na nowo - jeśli o tym zapomnieliśmy) uświadomić. Aż się skrzywić momentami można... ;) Uczciwie jednak przyznać trzeba, że autor ma mnóstwo racji opisując swoich bohaterów... a przy okazji również i nas, czytelników.

Jeśli macie ochotę na chwilę pięknej prozy, a przy okazji na moment refleksji na temat Was samych - trafiliście bardzo dobrze. Świat widziany oczami dziecka, nastolatka, czy dorosłego - może się różnić; ma on jednak pewne cechy uniwersalne - ludzką słabość, niedoskonałość, a także życiowe sytuacje prowokujące nie tylko do myślenia, ale także do ironicznych uwag i uśmiechów. Autoironicznych również ;)

Polecam!

Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca za egzemplarz recenzencki.


"Nic o mnie nie wiecie" - Imran Mahmood


Tytuł: Nic o mnie nie wiecie (tytuł oryginału: You don't know me)
Autor: Imran Mahmood
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 18.04.2018r.
Liczba stron: 376


Winny czy niewinny?

Wydawać by się mogło - książka jakich wiele... Młody chłopak postawiony w stan oskarżenia, proces sądowy... biurokracyjna machina, wiodąca nieuchronnie do finału w postaci wyroku sądowego. I nagle autor czyni w tej książce coś, co rozbudza ciekawość, przyciąga na nowo uwagę i trzyma ją przy kolejnych stronach aż do samego końca - otóż chłopak zwalnia obrońcę, broni się sam, a werdykt w sprawie autor pozostawia... nam, czytelnikom... oooo, to już wygląda naprawdę ciekawie.

Powyższy zabieg fabularny... dosyć niespotykane, prawda? A przez to ciekawe ;) , i tchnące taką fajną świeżością jeśli chodzi i o sam pomysł i o całość gatunku jakim jest kryminał i sensacja - może będzie to jakiś nowy trend gatunkowy? Nie obraziłbym się, bo to wygląda naprawdę dobrze. Samemu wykonaniu można co prawda kilka rzeczy zarzucić - na przykład niedociągnięcia narracyjne - no ale całość jest na tyle ok, żeby wystawić książce tylko i wyłącznie pozytywną laurkę.

Nowości fabularne nowościami, ale prawdziwą siłą tej pozycji jest coś innego - sama treść! :) Konwencja procesu jest ciekawa, lecz dużo ciekawszy jest intrygujący efekt osiągnięty przez autora - do samego końca nie wiemy, czy trzymać stronę oskarżonego i dać mu wiarę, czy pozwolić mu wypowiedzieć się do końca, czy też ufać zebranemu materiałowi i osądzić chłopaka na długo przed wygłoszeniem przez wszystkich zainteresowanych mów końcowych... Interesujący rozdżwięk ;) Osobiście polecam poczekać z wydaniem osądu do samego końca ;)

Książka nad wyraz ciekawa, świeża. Kto wie? - być może pozycja, która zapoczątkuje pewien nowy trend w literaturze sensacyjnej i kryminalnej. Pożyjemy - zobaczymy ;)

Polecam.

Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca za egzemplarz recenzencki.