czwartek, 12 maja 2022

Uwolnij swój talent. Porzuć walkę ze słabościami i postaw na mocne strony - Malwina Faliszewska


Tytuł: Uwolnij swój talent. Porzuć walkę ze słabościami i postaw na mocne strony
Autor: Malwina Faliszewska
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Data wydania: 27.04.2022
Liczba stron: 304


Czas na talent!

Każdy z nas potrafi robić coś DOBRZE. Czasem możemy w siebie nie wierzyć, jednak NA PEWNO jest co najmniej jedna (lub więcej!) takich rzeczy, które świetnie nam wychodzą i moglibyśmy się w niej/w nich realizować i odnaleźć. Jednakże zdarza się, że coś staje nam jednak na drodze tej samorealizacji... A może by tak jednak wziąć byka za rogi, odkryć i rozwinąć swój talent i pójść drogą, którą nam on wskaże? Dzięki książce Malwiny Faliszewskiej pt. "Uwolnij swój talent..." wkroczenie na tę ścieżkę może stać się o wiele prostsze, niż bez niej.


Lektura jest niezwykle praktyczna. Na jej łamach zamieszczono (w formie rozdziałów) całkiem sporo teorii i praktyki w zakresie tego, czym może być nasz talent, jak go w sobie odkryć, a także jak go rozwinąć w taki sposób, aby stał się on pięknym kwiatem w ogrodzie naszych pasji. A pasje to coś, co bez wątpienia może nas uszczęśliwiać - czy jest więc zatem lepsza rekomendacja do tego, aby pójść ścieżką związaną z naszymi pasjami/talentami?

Klucz do sukcesu jest pozornie bardzo prosty: odkryć swoje naturalne talenty i sprawić, by stały się one naszą supermocą! To mogą być naprawdę piękne perspektywy: zmiana życia zawodowego, początek lepszego zarabiania i odnalezienie pasji, która/które przyniosą nam radość. Za sprawą tej książki każdy może sobie zafundować swoisty autocoaching, dzięki któremu odkryjemy sposoby na odkrycie swoich talentów, poznamy ćwiczenia przeprowadzające nas przez ten proces, a także praktyczne porady, jak przekuć talenty w mocne strony oraz inspirujące historie ludzi, którzy odmienili swoje życie idąc drogą proponowaną przez autorkę książki.


To wszystko brzmi fantastycznie, jednak nie jest takie proste. To może wręcz wydawać się ponad siły... No bo jak zabrać się za odkrycie w sobie własnego talentu, jeśli nie ma się nawet pojęcia o jego istnieniu? Lub też jak działać, żeby rozwinąć posiadany talent w sposób, który wydobędzie jego pełny potencjał? Autorka zadbała i o to, podsuwając nam na łamach książki bardzo inspirujące historie - a czy może być coś bardziej inspirującego, niż historie prawdziwych ludzi?

Takich opowieści znajdziemy na łamach książki całkiem sporo. I przekonamy się, że nawet w obliczu mnóstwa przeszkód, braku chęci i energii do zmiany, a nawet w przypadkach - z pozoru beznadziejnych - totalnego zamknięcia się na rozwój, jesteśmy jednak w stanie odkryć w sobie impulsy, które popchną nas na drogę ku czemuś lepszemu, co (w formie surowego talentu) w istocie rzeczy od dawna już w sobie mamy!


Tego rodzaju narracja - będąca mieszanką coachingu oraz inspirujących opowieści z życia wziętych - to bardzo dobry pomysł na to, aby pokazać każdemu wątpiącemu czytelnikowi, że jednak MOŻNA. Co prawda na pewno znajdą się i tacy, którzy zanegują wartość tego rodzaju książki już na wstępie. Jednak będzie to krytyka bez pokrycia, a tym bardziej bez elementu konstruktywnego, jaki każda krytyka powinna w sobie zawierać. Na coś takiego jest tylko jedna odpowiedź - a co Wam w gruncie rzeczy szkodzi przeczytać i spróbować? :) Nic nie stracicie, a każdy ZYSK będzie w tej sytuacji czymś tylko dla Was.

Polecam.

Znak JednymSłowem - dziękuję.

#uwolnijswójtalent #talent #słabości #walkazesłabościami #autocoaching #malwinafaliszewska #znak #wydawnictwoznak #znakjednymsłowem #cosnapołce #wewnątrzinazewnątrz #bookstagram #bookreview #dobraksiazka











180 dań do pudełka. Hashimoto - Joanna Zielewska


Tytuł: 180 dań do pudełka. Hashimoto
Autor: Joanna Zielewska
Wydawnictwo: Ringier Axel Springer
Data wydania: 01.04.2022
Liczba stron: 160


Hashimoto - od kuchni.

Choroby tarczycy są - i to nie tylko w Polsce - coraz poważniejszy problem, który urasta do rangi choroby cywilizacyjnej (nie sposób wszak ignorować tego kłopotu u milionów chorych, u których stwierdzono chorobę Hashimoto). Problemy na tle autoimmunologicznym wymagają nie tylko interwencji i kontroli lekarskiej, ale także zmiany trybu życia - w tym także stosowania specyficznej diety, która jest w stanie pomóc chorym we właściwym zbilansowaniu codziennych posiłków. Na ten temat napisano już wiele książek, ta jest jednak wyjątkowa, łączy ona bowiem w sobie podstawowe zasady żywieniowe stosowane przy chorobie Hashimoto z zaletami zdrowego i - przede wszystkim! - smacznego jedzenia oraz z wygodą diet pudełkowych.


Książkę podzielono na kilka części. Pierwsza to swoiste wprowadzenie do tematu od strony teoretycznej, które porusza także kwestie diagnostyki na tle chorób tarczycy. Szeroko omówiono tutaj także sprawy związane z codziennym funkcjonowaniem samej tarczycy. Takie wprowadzenie generalnie niczemu nie szkodzi, jednak - tak mi się wydaje - można je było sobie troszeczkę darować. Osoby zmagające się z omawianą chorobą raczej dysponują już odpowiednią wiedzą teoretyczną, która skłaniałaby je do sięgnięcia po tę książkę. Ale - jak wspomniałem - takie wprowadzenie nikomu tak naprawdę nie zaszkodzi.


Punktem wyjścia - zarówno w kwestiach Hashimoto, jak również w tematach dietetycznych - jest to, że na co dzień wszyscy żyjemy w ciągłym biegu i niełatwo jest nam znaleźć czas na gotowanie. A przy chorobie Hashimoto tarczyca bardzo potrzebuje regularnych posiłków, które dostarczą jej składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Bez nich trudno ugasić stan zapalny, zapanować nad huśtawką nastrojów i uporać się ze zbędnymi kilogramami. Problem jest poważny i nie warto go lekceważyć, albowiem liczby nie kłamią - z chorobą Hashimoto zmaga się w Polsce ponad milion osób.


Niniejsza książka jest bardzo sensowną odpowiedzią na dietetyczne i żywieniowe potrzeby osób, u których zdiagnozowano omawianą przypadłość. Co więcej, na łamach książki zawarto nie tylko kilka z brzegu wziętych pomysłów na tym polu, ale przedstawiono tutaj pełnowartościowy i właściwie urozmaicony jadłospis, który z powodzeniem wypełni nam pełne cztery tygodnie - a więc cały miesiąc!

Przepisy na posiłki, które znajdują się w tej książce, to połączenie domowego jedzenia z wygodą diet pudełkowych. To aż 180 przepisów na smaczne dania, które łatwo przygotować z dostępnych składników, a potem zabrać do pracy, szkoły albo w podróż. To zbilansowane i lekkie menu na cały miesiąc, które pozwoli odzyskać balans bez wyrzeczeń i dietetycznych rygorów.


Co ważne, wszystkie książkowe przepisy wyglądają zachęcająco i "brzmią" naprawdę smacznie! Babeczki ziemniaczano-łososiowe, kotleciki z indyka i soczewicy, omleciki z pieca z pieczarkami i cebulą, czy też pieczony dorsz w ziołach z ziemniakami - to po prostu musi być pyszne :) Każde danie bardzo dokładnie na łamach książki opisano, nie omijając kwestii jego wykonania krok po kroku oraz sprawy odpowiedniej listy zakupów z nim związanej.


Lektura to kompletne menu "od A do Z" dla każdego, kto zmaga się z problemami tarczycy. W zdrowym ciele zdrowy duch – tak mawia stare przysłowie. Aby jednak ciało to było zdrowe, warto o nie odpowiednio zadbać. Zwłaszcza w przypadku zmagania się ze wspominaną chorobą. Warto o to zdrowie zadbać z pomocą niniejszej książki.

Ringier Axel Springer - dziękuję.

#hashimoto #180dańdopudełka #tarczyca #chorobytarczycy #dietawproblemachztarczycą #joannazielewska #ringieraxelspringer #cosnapolce #zdrowie #dieta #dietapudełkowa #menunacałymiesiąc #bookstagram #bookreview











środa, 11 maja 2022

Blask ostatecznego kresu. Trylogia Licaniusa: Księga Trzecia - James Islington


Seria: Trylogia Licaniusa (tom 3)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 13.04.2022
Liczba stron: 992


Epicki koniec epickiego cyklu!

Długo zabierałem się do tej recenzji. Bardzo długo. Prawda jest bowiem taka, że zakończona w "Blasku ostatecznego kresu" (a rozpoczęta za sprawą "Cienia utraconego świata" oraz "Echa przyszłych wypadków") historia "Trylogii Licaniusa" pozostawia po sobie tyleż wrażeń, co emocji, które trzeba sobie po wszystkim w jakiś sposób uporządkować, przemyśleć, poukładać... Moja dobra znajoma z Fabryki Słów (tak Ula, to o Tobie!) twierdzi, że ta trylogia to najlepsza rzecz, jaką Fabryka kiedykolwiek wydała. Można z tym oczywiście dyskutować (argumentów w tej dyskusji na pewno nie zabraknie!), względem trzytomowego dzieła Islingtona pewne jest jednak jedno: to monumentalne high fantasy to coś dużo więcej, niż "tylko" rozbudowany świat, epicka fabuła, odwieczne starcie dobra ze złem, zmagania o ocalenie świata oraz heroiczna walka człowieka z samym sobą, z własnym przeznaczeniem i z tym, co uczynił w przeszłości. Jest to bowiem historia także o tym, że nic nie jest w życiu oczywiste, a puenta na koniec dnia jest zawsze taka, że nie ma innego wyjścia, jak jakoś żyć z własnymi wyborami, których trzeba po prostu dokonywać mądrze. Tylko tyle i AŻ tyle - w tych słowach mieści się bowiem wszystko to, co istotne, a w swej istocie jednak tak trudne (nie tylko w fikcji opisanej na łamach powieści). Opowieść snuta przez Islingtona to na pewna jedna z najlepszych historii na przestrzeni ostatniego roku i zapewniam Was - nikogo nie pozostawi ona obojętnym!


Przypomnę może na początek kilka istotnych spraw. "Trylogia Licaniusa" to opowieść o świecie, który chyli się ku upadkowi. O przyczynach tego stanu rzeczy dowiadujemy się z kolejnych tomów i ich rozdziałów, na początek trzeba jednak wiedzieć tyle, że czeka nas niezapomniana podróż w świat magii, która będzie nas ciągle zaskakiwać, albowiem nic nie będzie tutaj do końca jasne, moralnie jednoznaczne i przewidywalne. Złożona, wielowątkowa i zaskakująca zwrotami akcji fabuła ukaże naszym oczom niezwykle bogaty, rozbudowany świat, w którym wybory serca i rozumu toczą ze sobą ciągłą walkę, a podejmujący je ludzie kierują się skrajnie różnymi motywacjami. Nic nie jest tutaj tak do końca złe lub dobre - czerń i biel pełna jest w świecie Islingtona odcieni szarości, które rozmywają całokształt w zagadkę, której ani przez moment nie należy osądzać w sposób jednoznaczny.


Główną rolę w tej opowieści od samego jej początku odgrywa kilku bohaterów: Davian, Asha, Wirr oraz Ceaden. Davian to adept szkoły magii, który w przeddzień prób mających uczynić zeń pełnoprawnego Obdarzonego zostaje wysłany wraz z przyjacielem Wirrem na północ, albowiem chroniąca ten świat przed siłami zła Bariera słabnie i może niebawem nie wytrzymać, czego skutkiem będzie inwazja złych sił, zdolnych zmieść wszystko z powierzchni ziemi. Davian ma za zadanie zbadać sytuację, a być może nawet powstrzymać to, co nadciąga - wiele wskazuje bowiem na to, że chłopak dysponuje surowo zakazanym i bezwzględnie tępionym po ostatniej wojnie darem: jest augurem, co oznacza, że może czytać w myślach innych ludzi oraz ujrzeć to, co dopiero może się wydarzyć.


Co do natury samej magii w tym świecie: jest ona znienawidzona, ale mimo to możliwa do praktykowania - tyle że pod nadzorem. Możliwe jest to w tzw. Enklawach, w których Obdarzeni spętani są wyznaczającymi granice magicznych praktyk Nakazami. Ich przestrzeganiem zajmują się Nadzorcy, którym Obdarzeni muszą być bezwzględnie posłuszni - za złamanie Nakazów grożą surowe kary, z przemienieniem w Cień włącznie (metafora mówiąca o cieniu człowieka jest w tym przypadku bardzo na miejscu). Przy tym wszystkim pewne rodzaje magii i magicznych umiejętności są zakazane w sposób bezwzględny - jak na przykład bycie wspomnianym chwilę temu augurem. Za to grozi coś więcej niż przemienienie w Cień (co też spotkało, choć niezasłużenie, Ashę).


Tytułowym Licaniusem jest potężny oręż, ostrze wielkiego Tal'kamara - istoty tyleż potężnej, co znienawidzonej (choć przez niektórych ukochanej). Ów heros z dawnych wieków nigdy nie odszedł i nie umarł; żyje wciąż w ciele Caedena, chłopaka uratowanego w trakcie podróży przez Daviana. Chłopak jednak nic nie pamięta... Jednakże w kolejnych tomach stopniowo wszystko sobie przypomina - to, czego z początku nie widać oraz to, co się w konsekwencji odzyskiwania przez chłopaka pamięci wydarzy, wbije nas w fotele dużo głębiej, niż można by z początku sądzić! Kolejne wypadki zdominowane są przez rozpaczliwe próby Caedena (aka Tal'kamara) zrozumienia własnych działań, pobudek oraz (finalnie) przez zatrważającą świadomość wagi popełnionych przez niego zbrodni i przez próby naprawienia przezeń skutków własnych uczynków sprzed tysiącleci...


Dobro i zło przeplatają się w każdym aspekcie trylogii, a cały cykl jest ich wielką metaforą. Żadna z tych wartości nie jest bowiem nigdy zerojedynkowa. Istnieje bowiem czasami zło, którego wyrządzenie może dać w efekcie dobro, ale także i dobro, które wydaje się być w danej chwili czymś słusznym, a jednak długofalowo patrząc jest w swej istocie złem... Co jest zatem słuszne? Czy na świecie istnieje coś takiego jak obiektywna prawda, czy też tylko jeden słuszny wybór? A może spotykamy się zawsze tylko albo z mniejszym lub większym złem, lub też z dobrem, które jest tylko namiastką słusznego wyboru? Pytania te kołaczą się w głowach głównych bohaterów przez cały czas, a istniejące na tym polu wątpliwości stale i dramatycznie narastają - dzieje się tak aż do ostatnich stron i do chwili, w której będzie trzeba dokonać ostatecznych wyborów. Dramatycznych wyborów...


Do stworzenia dobrego cyklu spod znaku high fantasy potrzeba czegoś więcej niż wielkiego talentu. Potrzeba do tego rozmachu, umiejętności kreacji świata oraz historii, która mnogością swoich wątków będzie w stanie ten świat wypełnić i zahipnotyzować sobą czytelnika. Islington ma te wszystkie atuty w ręku i potrafi przekuć je w coś wyjątkowego. W "Trylogii Licaniusa" mamy przyjemność być świadkami tego procesu.


High fantasty to półka wysoka, która czasami swym rozbudowaniem treści odstręcza, jednak jeśli już się w coś godnego uwagi na tej półce zagłębimy i jeśli dodatkowo jest to coś naprawdę dobrego, to jest spora szansa na to, że się w takiej książce po prostu przepadnie. Tak się właśnie sprawy mają z "Trylogią Licaniusa" - sięgacie na własną odpowiedzialność! A jeśli przepadniecie i na długie godziny (dni?) zapomnicie o całym bożym świecie, to nie miejcie potem do nikogo pretensji - lojalnie ostrzegałem :)


Jeszcze jedna uwaga - już na koniec. Warto bowiem przy okazji "Trylogii Licaniusa" zwrócić uwagę na ciekawą rzecz, a mianowicie na to, że Islington pokazuje nam za sprawą swojego cyklu także i to, że wszystko co najlepsze w fantastyce może zostać pokazane na niekończące się sposoby, które są w stanie na nowo ożywić miłość czytelników do całego gatunku. O skali talentu autora niech świadczy sam za siebie fakt, że "Trylogia Licaniusa" to jego DEBIUT! A jeśli to mało, to dodajmy do tego rekomendację ze strony samego Brandona Sandersona. Warto się tym autorem na stałe zainteresować!

Dziękuję Fabryko!

#blaskostatecznegokresu #trylogialicaniusa #jamesislington #fabrykasłów #highfantasy #licanius #fantastyka #cosnapolce #bookstagram #bookreview #czytamksiazki #czytamfantastyke #dobroizło #przeznaczenie











Mroźny szlak - Marcin Mortka


Cykl: Straceńcy Madsa Voortena (tom 1)
Autor: Marcin Mortka
Wydawnictwo: SQN
Data wydania: 23.03.2022
Liczba stron: 416


Powstańcze dark fantasy.

Po ubiegłorocznych książkach z cyklu o przygodach Kociołka i jego drużyny (mowa rzecz jasna o "Nie ma tego Złego" oraz o "Głodnej Puszczy") apetyt na kolejne książki Marcina Mortki wzrósł u mnie niepomiernie, a wraz z nim moja prywatna poprzeczka oczekiwań została zawieszona naprawdę wysoko. I co się stało? Otóż stało się to, że autor zabrał mnie z pełnej humoru i wielkiej przygody Doliny w sam środek naprawdę niezłego dark fantasy, którego głównym bohaterem jest niejaki Mads Voorten i jego oddział straceńców, toczący powstańczą walkę o wyzwolenie Rozkrzyczanych Krain spod władzy wyznawców smoczego kultu, który lata temu zniewolił wszystkie miejscowe królestwa. Panie i Panowie - oto pierwsza część nowego cyklu autora, zatytułowana "Mroźny szlak"!


Książka to kolejna pozycja na długiej liście bestsellerów Księgarni Tania Książka. Zaglądając tam bardzo często możecie trafić na coś naprawdę „wow!”. Tak jest i tym razem :) Status bestsellera względem najnowszej powieści Marcina Mortki absolutnie nie dziwi i jest jak najbardziej zasłużony. To tylko świadczy o tęsknocie czytelnika za dobrymi historiami, które będą w sam raz na długie wiosenne wieczory - oby jak najwięcej takich książek :)

Nowy cykl Marcina Mortki wymaga pewnego nakreślenia tła całej tej historii. Rzecz rozgrywa się, jako się rzekło, w Rozkrzyczanych Krainach. Ten kiedyś piękny i dumny świat składał się z wielu (co prawda podzielonych, ale jednak suwerennych i wolnych) królestw ludzi, krasnoludów i elfów. Kres temu stanowi rzeczy położyła Smocza Napaść, czyli najazd wrogich sił, które wyznawały wiarę w potężną i władającą złowrogą magią Smoczycę. Z początku najeźdźców było niewielu, jednak żelazne hufce miejscowych bardzo szybko zostały pokonane, a wszystko to za sprawą Smoczycy, która była w stanie rzucać na wrogów straszliwe przekleństwa, odbierające podstawowe atuty mieszkańcom Rozkrzyczanych Krain (jednym odbierała w ten sposób mowę, innym zdolność rozróżniania kolorów, co w efekcie czyniło zbrojnych kompletnie bezbronnych na polach bitew). W ten sposób Smoczyca i jej poplecznicy (zwani pogardliwie Smoszczurami) opanowali wszystkie wolne dotąd krainy...


Po latach Smoczyca wyzionęła jednak ducha za sprawą Jaszczura (którego prawdopodobnie przywołały elfy, choć pewności co do tego nie ma). Jeden gad zgładził drugiego, złowroga magia osłabła, jednak po Smoczycy pozostały Smoczęta - kolejny (co prawda słabszy, ale jednak wciąż silny i liczny) gadzi pomiot, którego ambicją było zająć miejsce matki.

Gdy wroga magia osłabła, mieszkańcy Rozkrzyczanych Krain zaczęli stopniowo odzyskiwać utracone zdolności i ośmielili się pochwycić za broń. W ten sposób doszło do zbrojnego powstania, zwanego w pamięci potomnych Pierwszą Burzą. Miało ono wszelkie szanse na powodzenie, jednak wewnętrzne niesnaski wśród powstańców uniemożliwiły trwały sukces. Pragnienie wolności było jednak u powstańców tak wielkie, że porwali oni za broń raz jeszcze. Doszło do Drugiej Burzy, której legendą stał się Madds Voorten - dowódca oddziału lekkiej kawalerii, której szalone szarży (tak jak i spryt, zuchwałość oraz szczęście jej dowódcy) przeszły do legendy.


Z Madsem spotykamy się w chwili, gdy znajduje się on w krasnoludzkiej niewoli. W zamian za wolność swoich ludzi dostaje on propozycję nie do odrzucenia: musi odzyskać (sam jeden!) dla krasnoludów ich podbite przez ludzi siedziby, a ma na to... cztery tygodnie... Niezły początek!

Voorten zrobi jednak wszystko dla swych ludzi, wśród których - prócz dzielnych wojaków - znajdziemy takich oryginałów, jak choćby niewidomy uzdrowiciel, zagubiony w ludzkim świecie elf i prostoduszny telepata. Będą też smoki (jedne potężne, inne pokraczne), ścigająca Madsa złowroga kapłanka smoczego kultu, będą zadawnione waśnie, szaleńcze szarże, walka z przeważającymi siłami wroga, oblężenia miast i WIELKA PRZYGODA, w wir której niezawodny Marcin Mortka wciąga nas bez reszty.


Pierwszy tom cyklu "Straceńcy Madsa Voortena" to bez wątpienia kawał dobrej roboty spod znaku dark fantasy. Mortka pisał już o wikingach, o piratach, o arcysympatycznych drużynach złożonych z ludzi, gnomów, elfów i guślarzy, a teraz przyszedł czas na naprawdę rozbudowany świat z magią i smokami w rolach głównych. Po pierwszym tomie nowego cyklu widać, że autor czuje się w nim jak ryba w wodzie, co wydatnie przekłada się na jakość tego, co czytamy. Jest to przełożenie jak najbardziej pozytywne, nie mam więc wątpliwości, że sięgnę z przyjemnością (mam nadzieję, że w bliskiej przyszłości) po kolejny tom.


Polecam raz jeszcze dział bestsellerów Księgarni Tania Książka! Znajdziecie tam także inne pozycje autora: m.in. "Nie ma tego Złego" i "Głodną Puszczę" :)


Książka zrecenzowana dzięki uprzejmości Księgarni taniaksiazka.pl

#mroźnyszlak #straceńcymadsavoortena #marcinmortka #bloggujezTK #taniaksiazka #księgarniataniaksiążka #darkfantasy #madsvoorten #rozkrzyczanekrainy #smoszczury #cosnapolce #fantasy #dobraksiazka #czytamksiazki #bookstagram #bookreview











Leżąc na kozetce - Irvin David Yalom


Tytuł: Leżąc na kozetce
Autor: Irvin David Yalom
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 13.04.2022
Liczba stron: 568


Dar terapii. List otwarty do nowego pokolenia terapeutów i ich pacjentów - Irvin David Yalom


Tytuł: Dar terapii. List otwarty do nowego pokolenia terapeutów i ich pacjentów
Autor: Irvin David Yalom
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 27.04.2022
Liczba stron: 392


Terapia po nowemu.

Irvin David Yalom, emerytowany profesor psychiatrii, znany jest z publikacji nie tylko bardzo rzeczowo nawiązujących do swej pracy, ale także z książek, które w bardzo ludzki i empatyczny sposób podchodzą do kwestii mentalnych problemów, przed których rozwiązaniem stoi bardzo wielu jego czytelników. "Dar terapii..." to kolejna taka właśnie książka w jego dorobku. Poznamy dzięki niej poglądy autora na to, jak powinna wyglądać relacja na linii pacjent-terapeuta oraz na to, co powinno być w tej relacji na pierwszym miejscu.


Książka to w gruncie rzeczy niezwykły przewodnik po udanej psychoterapii. Yalom dzieli się w nim swoim nowatorskim podejściem do spotkań z pacjentami, a także wiedzą, jaką z tych spotkań wyniósł. Odwołując się do konkretnych przypadków, udziela szereg rad i wskazówek pomocnych w pracy terapeutycznej. Oto niektóre z nich:
- Pozwól, by pacjent był dla ciebie kimś ważnym
- Przyznawaj się do błędów
- Twórz nową terapię dla każdego pacjenta
- Odwiedzaj pacjentów w domu
- Nigdy (prawie nigdy) nie podejmuj decyzji za pacjenta
- Freud nie zawsze się mylił.

To książka dla każdego, kto pragnie lepiej poznać proces pomagania ludziom borykającym się z problemami osobistymi oraz zrozumieć to, co dzieje się między psychoterapeutą a jego pacjentem i wzbogacić proces psychoterapeutyczny.


Yalom ma wielki dar, który sprawia, że książka będąca z założenia pewnym podręcznikiem, staje się także barwną opowieścią o ludzkiej naturze, która ma wiele obliczy. Lecz właśnie do tego sprowadza się sens człowieczeństwa - do pokazania, że jest ono sumą zalet i wad, stron silnych i słabych, a wszystko to pod szyldem "Człowiek". To jest wielka wartość pozycji tego autora. Sam siebie Yalom przy okazji kolejnej swojej książki też wcale nie gloryfikuje; pokazuje czytelnikom siebie takiego, jakim jest - a więc także jako człowieka pełnego wad, słabości, lęków... Jako kogoś niedoskonałego, kto próbuje pomóc drugiemu niedoskonałemu komuś.


Irvin D. Yalom to emerytowany profesor psychiatrii na uniwersytecie Stanforda, psychoterapeuta mający wieloletnie doświadczenie w pracy z ludźmi. Autor błyskotliwych powieści psychologicznych i podręczników. W swoich pracach prezentuje terapię w ujęciu egzystencjalnym. Jest autorem klasycznych już podręczników, takich jak: "Psychoterapia grupowa. Teoria i praktyka", "Psychoterapia egzystencjalna", "Dar terapii". Wspaniałe gawędziarstwo autora można poznać w opowiadaniach terapeutycznych: "Kat miłości", "Mama i sens życia" oraz w powieściach: "Leżąc na kozetce", "Kiedy Nietzsche szlochał".

Dziękuję 
Czarnej Owcy za egzemplarz recenzencki.

#darterapii  #yalom #irvindyalom #czarnaowca #pacjentiterapeuta #wydawnictwoczarnaowca #cosnapolce #bookstagram #czytamksiazki #bookreview #wewnątrzinazewnątrz











wtorek, 10 maja 2022

Oberża na pustkowiu - Daphne du Maurier


Tytuł: Oberża na pustkowiu (tytuł oryginału: Jamaica Inn)
Seria: Seria butikowa
Autor: Daphne du Maurier
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 13.04.2022
Liczba stron: 336


Strach we mgle.

Mgliste bezdroża. Ponura oberża na rozstajach, które prowadzą donikąd. Złudna radość ze spotkania najbliższych, brutalnie zduszona przez strach, grozę i rozpaczliwą walkę o ocalenie zarówno samego siebie, jak również i tych, którzy wyrwać się z tego przerażającego miejsca po prostu nie potrafią. Klasyk z 1936 roku autorstwa Daphne du Maurier wciąż potrafi - pomimo upływu 86 lat! - nastroić niesamowitym, gotyckim klimatem oraz sprawić, że lektura na długo zapadnie nam w pamięć.


Osnuta gęstą mgłą Kornwalia. Tajemnicza oberża pośrodku drogi donikąd. I młoda kobieta, która próbuje na nowo ułożyć sobie życie, ale wkracza do świata pełnego niebezpieczeństw… W życiu dwudziestotrzyletniej Mary Yellan zaszły przełomowe zmiany. Niedawno pochowała matkę, z którą była blisko związana, a następnie sprzedała podupadającą farmę wraz z całym dobytkiem. Wszystkie rzeczy osobiste zmieściła w jednej walizce – i nic jej już w rodzinnych stronach nie trzyma. Pozbawiona zobowiązań, postanawia odwiedzić jedyną bliską osobę, jaka jeszcze została jej na świecie – ciotkę Patience, którą ostatnio widziała w dzieciństwie. Siostra matki, niegdyś serdeczna i pełna życia, mieszka na kornwalijskim odludziu w oberży Jamajka, którą prowadzi jej mąż, Joss Merlyn.


Wybierając się w drogę, Mary jeszcze nie wie, że w omijanej przez miejscowych szerokim łukiem Jamajce nikt będący przy zdrowych zmysłach nie wynajmuje pokoju na noc. Że mało kto wchodzi tam choćby na krótki posiłek i na chwilę odpoczynku. Że właściciel oberży to budzący powszechny postrach brutal i alkoholik, który pastwi się nad zahukaną Patience i prowadzi szemrane interesy z tajemniczymi ludźmi, zjeżdżającymi do Jamajki pod osłoną nocy. I że odwiedziny u ukochanej ciotki wiążą się z niebezpieczeństwami, w obliczu których zgubienie drogi na osnutych wieczorną mgłą bagnach wydaje się być drobnostką…


Klimat powieści zmienia się o 180 stopni przechodząc od niepewności względem przyszłości do mroku, strachu i dusznego klimatu, który wręcz wylewa się z iście gotyckiej oberży, będącej w swej istocie siedliskiem zła, z którym przyjdzie walczyć Mary. Czy uratuje ona zarówno siebie, jak i swoją ciotkę - i to nie tylko z rąk męskiego brutala, ale także z pułapki niemal napierających na kobiety złowrogich, czterech ścian?

Powieść jest genialna. Mroczna, duszna, niepokojąca. Nieoczywista. Wylewający się z kolejnych stron niepokój udziela się czytelnikowi i narasta z każdym kolejnym przeczytanym rozdziałem. Fabuła i leniwa z pozoru narracja znakomicie budują napięcie, co tylko przyczynia się do pogłębienia opisanych wrażeń. Brawo!


Główni bohaterowie po prostu fascynują. I to pod każdym względem - zarówno co do tych dobrych, walczących o bliskich, jak również co do tych złych, którzy gotują im codzienne piekło, pogłębiane dodatkowo przez atmosferę mglistej Kornwalii. Pod kątem przedstawienia psychologii postaci i zachodzących na tym tle zmian autorka popisała się prawdziwym mistrzostwem świata. Nie jest to co prawda jeszcze ten poziom pisarstwa, co w przypadku osławionej (i słusznie w hojny sposób nagrodzonej) "Rebeki", jednak i "Oberża na pustkowiu" jest w stanie zachwycić.

Polecam.

Albatros - dziękuję.

#oberżanapustkowiu #JamaicaInn #DaphneduMaurier #albatros #wydawnictwoalbatros #powieśćgotycka #cosnapolce #dobraksiazka #klasyka #seriabutikowa #bookstagram #czytamksiazki #bookreview











poniedziałek, 9 maja 2022

Wyjazd na weekend - Sarah Alderson


Tytuł: Wyjazd na weekend (tytuł oryginału: The weekend away)
Autor: Sarah Alderson
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 13.04.2022
Liczba stron: 384


Feralny wyjazd.

Weekendowe wypady mogą być świetną odskocznią od codzienności - a także nagrodą za przebyte trudy oraz swoistą celebracją przyjaźni, o ile na taki wypad wybierają się prawdziwi przyjaciele (tudzież przyjaciółki). Co jednak jeśli jedna z tych przyjaciółek znika, a cała przyjaźń okazuje się być pełna przemilczeń i zagadek, od których rozwiązania zależy los nie tylko zaginionej kobiety, ale także tej z dwójki bohaterek, która musi się w tym wszystkim połapać?


Orla i Kate przyjaźnią się od niepamiętnych czasów. Niejedno już przeszły – od trudnych doświadczeń Orli jako świeżo upieczonej matki, do niełatwej sprawy rozwodowej, przez którą przebrnęła Kate – i zawsze się wspierały. I zawsze, nie zważając na wszystko, raz w roku fundowały sobie wspólny weekendowy wypad. W tym roku zdecydowały się na Lizbonę: piękny apartament ze wspaniałym widokiem i ekscytujący program zwiedzania. Nic nie mogłoby rozpocząć lepiej tej wycieczki niż wieczorne wyjście na miasto.

Ale kiedy Orla budzi się następnego ranka, nigdzie nie ma Kate. Przesłuchiwana przez policję Orla, która z miejsca staje się główną podejrzaną, mgliście pamięta, co działo się ubiegłej nocy. Wie jednak, że ustalenie faktów może być ostatnią nadzieją dla przyjaciółki (a także dla samej zainteresowanej, która - chcąc nie chcąc - wciela się w rolę śledczej). Próbując odtworzyć minione chwilę temu wydarzenia, Orla dokonuje wstrząsających odkryć i zdaje sobie sprawę, że Kate mogła coś ukrywać. I choć zaginęła w Lizbonie, to rozwiązanie zagadki jej zniknięcia może znajdować się znacznie bliżej domu.


W tej powieści jest wszystko to, za co cenimy thrillery psychologiczne. Dostaniemy zatem dwie główne bohaterki o skrajnie różnych osobowościach, mnóstwo zagadek, zagmatwaną przeszłość, a na dokładkę tajemniczą, imprezową noc, w trakcie której przewiną się nam przed oczami drugoplanowe postacie, które mogą - choć wcale nie muszą - mieć coś wspólnego z zaginięciem jednej z bohaterek. Wszyscy (a zarazem nikt) mogą mieć coś wspólnego ze zniknięciem Kate... Jaka jest prawda? Co odkryje Orla?


Do czytania takich powieści, jak ta, konieczny jest odpowiedni klimat, nastrój i otwarcie się szarych komórek na kombinowanie, o co w tym wszystkim może chodzić. Jeśli wszystkie powyższe warunki zostaną przez Was spełnione, a dodatkowo kochacie thrillery, to nie mogliście po prostu trafić lepiej! Sarah Alderson udowadnia, że nawet nowe nazwiska mogą w tej branży sporo namieszać i sprawić, że dobrze znane konwencje nabierają życia i - jakże przyjemnego! - dreszczyku emocji dla czytelnika!

Warto zanotować sobie nazwisko autorki - bardzo dobrze ono rokuje!

Albatros - dziękuję.

#wyjazdnaweekend #sarahalderson #albatros #wydawnictwoalbatros #cosnapolce #sensacja #thriller #thrillerpsychologiczny #dobraksiazka #czytamskiazki #bookstagram #bookreview











Zachowaj spokój - Harlan Coben


Tytuł: Zachowaj spokój (tytuł oryginału: Hold tight)
Autor: Harlan Coben
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 13.04.2022
Liczba stron: 432


Nie ufaj nikomu!

Mistrz sensacyjno-kryminalnych (a przy tym niebagatelnych i niebanalnych!) opowieści powraca do nas z (dobrze znanym części czytelników) "Zachowaj spokój" - a wszystko to przy okazji netflixowej premiery serialu. który powstał na podstawie książki. To dobra okazja do tego, aby odświeżyć sobie (lub odkryć po raz pierwszy!) tę klasycznie cobenowską, znakomitą lekturę, której finał godny jest mistrza gatunku i autora w jednej osobie.


„Już dawno po wszystkim. Po prostu siedź cicho i wszystko będzie dobrze.” Mail o takiej treści otrzymuje szesnastoletni Adam Baye, licealista, którego przyjaciel niedawno popełnił samobójstwo. I pewnie nikt by się o tym nie dowiedział, gdyby rodzice, zaniepokojeni jego dziwnym zachowaniem, nie zdecydowali się zainstalować programu szpiegowskiego w komputerze syna. Czy Adam ukrywa informacje na temat samobójstwa przyjaciela? Czy otrzymana wiadomość ma coś wspólnego z popełnionym na przedmieściach Nowego Jorku brutalnym morderstwem, nad którym pracuje detektyw Loren Muse?

Coben nieustannie podsyca atmosferę tajemnicami; główni bohaterowie próbują działać, przez co sytuacja w nieuchronny sposób się komplikuje, a Coben (jak na złość!)  dokłada kilka niespodziewanych zwrotów akcji mających na celu zmylenie czytelnika. Jak na tego autora przystało, do samego końca nie wiemy do końca, o co w tym wszystkim chodzi, a nawet jeśli mamy pewne podejrzenia, to przez cały czas możliwych jest co najmniej kilka wersji zakończenia. Oto cały Harlan Coben!


Harlan Coben to mistrz historii, które zapadają człowiekowi w pamięć oraz pozostawiają po sobie żywe wspomnienia emocji, które towarzyszą czytelnikowi przez cały czas w trakcie lektury. Coben to mistrz opowieści, które raz za razem wodzą na manowce, które pełne są mylących tropy, fabularnych twistów i wreszcie które ujawniają prawdę o całej intrydze najczęściej w jednych z ostatnich akapitów książki. "Zachowaj spokój" to idealny przykład twórczości Harlana Cobena i tego, co jest w niej najlepsze - zwłaszcza pod kątem wyżej wymienionych aspektów.


Co do ekranizacji jeszcze słów kilka. Sześcioodcinkowy serial na podstawie powieści pod koniec kwietnia trafił na platformę Netflix, więc mieliśmy już trochę czasu na to, aby się z nim zaznajomić. To druga produkcja zrealizowana w całości przez polską ekipę filmową - do tego w polskich realiach! "W głębi lasu" wypadło świetnie. Jak wypadło "Zachowaj spokój"? Sprawdźcie koniecznie! W rolach głównych Magdalena Boczarska i Leszek Lichota.

Albatros - dziękuję!

#zachowajspokój #albatros #wydawnictwoalbatros #coben #harlancoben #netflix #holdtight #cosnapolce #bookstagram #bookreview #dobraksiazka #czytamksiazki #sensacja #kryminał











Godzina wiedźm - Alexis Henderson


Tytuł: Godzina wiedźm (tytuł oryginału: The Year of the Witching)
Autor: Alexis Henderson
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 13.04.2022
Liczba stron: 420


Wiedźmy, czary i fanatyzm.

Deszcz zagranicznych nagród dla "Godziny wiedźm" (Horror and for Debut Novel 2020, Best Debut Novel 2020, Ladies of Horror Fiction Award, Best Debut 2020) oraz intrygujący zarys książkowej fabuły (zamknięta społeczność, magia, fanatyzm, zakazane praktyki, rządzące wszystkim i wszystkimi zasady patriarchatu, wyłamujące się spod jego władzy jednostki) to dość mocna zachęta do sięgnięcia po wspomnianą pozycję. Czy jednak rzeczywiście jest w niej tyle magii, klątw i tajemnic, ile obiecano nam w opisie?


"Godzina wiedźm" (uwaga na marginesie: przetłumaczenie angielskiego tytułu jest fatalne i aż kłuje w oczy...) to w gruncie rzeczy historia o zamkniętym, purytańskim społeczeństwie i o młodej kobiecie, która odkrywa w sobie mroczną magię. To także opowieść o tym, jak fanatyzm - budujący swe fundamenty na kłamstwach - zatruwa stopniowo umysły i przejmuje nad nimi władzę, wprowadzając rządy pełne strachu. Co jest tutaj zatem prawdziwym złem? Czary, czy też może owa "prawdziwa, jedyna wiara", która miast spajać duchowo całą społeczność, pęta ją nieprzemijającym strachem?

Nowości Księgarni Tania Książka to zawsze tytuły ciekawe, intrygujące, wychodzące poza dobrze znane schematy. Bardzo często towarzyszy im powiew świeżości, intrygująca zapowiedź czytelniczej przygody, lub też - tak jak w tym przypadku - dawka zmieszanych z magią tajemnic, które są w stanie rozpalić wyobraźnię i zaintrygować od pierwszej do ostatniej strony. Na takie historie warto się skusić, zapewniają one bowiem nie lada rozrywkę i są szansą na całkiem nowe czytelnicze doznania.


Rzecz dzieje się w miasteczku Betel, gdzie tylko i wyłącznie słowo proroka jest prawem. Immanuelle Moore, niewinna niczemu z pozoru dziewczyna, to w tej konfiguracji uosobienie zła. To po prostu ta wyklęta, najgorsza; ta, której TRZEBA się bać, bo już samo jej istnienie zagraża wszystkim innym. Jej włosy za mocno się kręcą, skóra ma zbyt ciemny odcień, a jej ojcem jest mężczyzna innej rasy. Mimo to dziewczyna robi wszystko, aby przestrzegać Świętej Reguły i żyć godnie - tak, jak inne kobiety w Betel. Wszystko to jednak do czasu, a konkretnie do dnia, w którym Immanuelle poznaje świat magii.

Dziewczyna trafia do zakazanego Czarnolasu, który odcina wioskę od świata zewnętrznego. Jest to miejsce, w którym pierwszy prorok zabił cztery potężne wiedźmy, których dusze obserwują mieszkańców Betel po dziś dzień (tak przynajmniej głosi oficjalna, doktrynalna wersja). Immanuelle otrzymuje w Czarnolesie wyjątkowy dar. Jest nim dziennik jej zmarłej matki, która wiele lat temu znalazła schronienie w Czarnolesie. Kiedy dziewczyna postanawia rozwiązać tajemnice dziwnego dziennika, na jaw wychodzą sekrety i budzi się klątwa, która stanowi poważne zagrożenie dla całej wioski. Wraz z rozwojem wydarzeń pojawia się jednak pytanie o to, co jest tak naprawdę owym zagrożeniem...


Jedno trzeba tej książce przyznać - jak na fantasy, to jest to naprawdę "lekki" tytuł. Niezbyt drastyczny pod kątem fabularnym, nieskomplikowany, i - choć poruszający ważne tematy - to jednak oparty o dobrze znane, literackie schematy, które zawsze się sprawdzają (tajemnica, magia, zamknięta społeczność, konieczność zdemaskowania prawdziwego zła). Jest w tej książce coś, co sprawia, że czyta się nią nie tylko bardzo szybko, ale i z niekłamaną przyjemnością. A w dobrych książkach właśnie o to chodzi!

Polecam.

Zapraszam raz jeszcze do sekcji Nowości Księgarni taniaksiazka.pl


Książka zrecenzowana dzięki uprzejmości Księgarni taniaksiazka.pl

#godzinawiedźm #alexishenderson #bloggujezTK #taniaksiazka #cosnapolce #fantasy #czytamksiazki #dobraksiazka #bookstagram #bookreview